MZ: 37 mln rocznie na profilaktykę nadwagi i otyłości

29 Sierpnia 2016, 10:58

Ministerstwo Zdrowia planuje przeznaczyć 37 mln zł rocznie na profilaktykę nadwagi i otyłości, w ramach Narodowego Programu Zdrowia. Jak deklaruje resort, problem jest traktowany przez Ministerstwo Zdrowia priorytetowo. Z badań Instytutu Żywności i Żywienia wynika, że już co 5. dziecko boryka się z nadwaga lub otyłością. Wśród dorosłych problem jest jeszcze poważniejszy - podkreślają eksperci IŻŻ.

W ramach Narodowego Programu Zdrowia, Ministerstwo planuje szereg działań informacyjno-edukacyjnych, promujących zdrowy styl życia. Jednym z pomysłów jest utworzenie ogólnopolskiego centrum edukacji żywieniowej i zdrowego stylu życia. Resort planuje również rozszerzyć dostęp do obiektów sportowych oraz zapewnić chorym na otyłość wsparcie zespołów terapeutycznych, złożonych z dietetyków, psychologów i lekarzy. To wszystko ma kosztować MZ 37 mln zł rocznie.

Nadwaga i otyłość są obecnie największym zagrożeniem dla zdrowia publicznego w Polsce i na świecie – uważają eksperci Instytutu Żywności i Żywienia. Wciąż nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że otyłość jest główną przyczyną takich chorób przewlekłych, jak: cukrzyca typu 2, choroby układu krążenia (udar mózgu, nadciśnienie tętnicze), nowotwory złośliwe (rak jelita grubego, sutka, gruczołu krokowego), kamica żółciowa, niealkoholowe stłuszczenie wątroby, zaburzenia hormonalne (zespół policyklicznych jajników), zmiany zwyrodnieniowe układu kostno-stawowego czy nocny bezdech–wylicza prof. Mirosław Jarosz, dyrektor Instytutu Żywności i Żywienia w Warszawie i podkreśla, że osoby z nadwagą i otyłością prędzej czy później – w wyniku związanych z nimi powikłań i chorób – stają się pacjentami diabetologów, kardiologów, onkologów, neurologów, ginekologów, ortopedów, endokrynologów, dermatologów, a także psychologów i psychiatrów. Aby zapobiec katastrofie i skrócić kolejki w służbie zdrowia, musimy zrobić w Polsce wszystko, co tylko się da, aby zahamować epidemię otyłości, zwłaszcza w przypadku dzieci i młodzieży – mówi prof. Mirosław Jarosz.

Tymczasem z badań Instytutu Żywności i Żywienia zrealizowanych w ramach Szwajcarsko-Polskiego Programu Współpracy wynika, że już ponad 22 proc. uczniów szkół podstawowych i gimnazjów w Polsce ma nadmierną masę ciała (nadwagę lub otyłość). W latach 70. poprzedniego wieku nadmierną masę ciała notowano w Polsce u mniej niż 10 proc. uczniów, podczas gdy obecnie już co piąte dziecko w wieku szkolnym boryka się z nadwagą lub otyłością. Winne temu są zmiany stylu życia, w tym głównie ograniczenie aktywności fizycznej i spożywanie zbyt dużej ilości wysokokalorycznych produktów. Jeśli tak dalej pójdzie, to niedługo dogonimy niechlubną czołówkę krajów europejskich, w której są m.in. Grecja, Węgry i Wielka Brytania – ostrzega prof. Jadwiga Charzewska z Instytutu Żywności i Żywienia, podkreślając że otyłość nie tylko jest przyczyną innych chorób przewlekłych, lecz sama także jest chorobą.  

Z dorosłą populacją Polaków jest jeszcze gorzej. Szacuje się, że już 64 proc. mężczyzn w naszym kraju ma nadmierną masę ciała (wskaźnik BMI powyżej 25). W przypadku kobiet odsetek ten sięga już 49 proc. Niestety, na tym nie koniec. Według prognoz Światowej Organizacji Zdrowia epidemia otyłości będzie w najbliższych dekadach narastać w całej Europie, w tym także w Polsce.

AS

Źródło: MZ, IŻŻ

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz