Izba Lekarska krytycznie o zmianach w ratownictwie

07 Listopada 2016, 9:33

Naczelna Rada Lekarska oceniła rządowy projekt nowelizacji ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym. „Opiniowany projekt zawiera wiele przepisów, które budzą wątpliwości i zaniepokojenie środowiska lekarskiego” – pisze NRL w swoim stanowisku do nowelizacji. Co konkretnie nie podoba się lekarzom?

Zdaniem samorządu lekarskiego, w przygotowanej przez Ministerstwo Zdrowia nowelizacji ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym znalazło się wiele zapisów, które stwarzają realne zagrożenie dla pacjentów. Jakie konkretnie propozycje resortu zdrowia budzą – w ocenie NRL – największe wątpliwości?

Lekarze powinni nadal jeździć w karetkach

Proponowane przez resort zdrowia zmiany organizacyjne w państwowym systemie ratownictwa medycznego stwarzają realne zagrożenie dla pacjentów – uważa Naczelna Rada Lekarska. Może to prowadzić do utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w związku z brakiem dostępu do specjalistycznej pomocy lekarskiej, która jest niezwykle istotna w pierwszych chwilach od zdarzenia – wskazuje NRL. Chodzi o zaproponowaną przez Ministerstwo Zdrowia likwidację specjalistycznych zespołów ratownictwa medycznego. Zastąpić je mają zespoły podstawowe, w których składzie nie będzie lekarza. W przepisach przejściowych ani w uzasadnieniu do projektu MZ nie wyjaśnia co stanie się z lekarzami obecnie zatrudnionymi w specjalistycznych zespołach ratownictwa medycznego – wskazuje NRL. Wątpliwości Izby budzi też zastąpienie lekarzy w zespołach ratunkowych systemem e-konsultacji, bez uwzględnienia rodzaju zdarzenia i jego skali. W wielu przypadkach nie da się pomóc „na telefon”, bez badania pacjenta, a jedynie poprzez analizę przekazanych na odległość parametrów życiowych – uważa samorząd.

Dalsze zwiększanie uprawnień ratowników medycznych - nieuzasadnione

Zdaniem NRL niepokojące jest także dalsze zwiększanie uprawnień ratowników medycznych. Zastrzeżenia samorządu budzi przede wszystkim umożliwienie ratownikom medycznym zwiotczenia pacjenta i jego intubacji w sytuacjach innych, niż nagłe zatrzymanie krążenia. Czynności te powinny być zarezerwowane tylko dla lekarzy specjalistów medycyny ratunkowej, anestezjologii 
i intensywnej terapii oraz intensywnej terapii – podkreśla NRL. Samorząd ma także wątpliwości czy ratownikom medyczni powinni mieć prawo stwierdzania zgonu. Naczelna Rada Lekarska stoi na stanowisku, że rozpoznanie śmierci powinno być zarezerwowane wyłącznie dla osób posiadających prawo wykonywania zawodu lekarza. „Ratownik medyczny walcząc o zdrowie i życie pacjenta, w sytuacji gdy jego działania nie przynoszą rezultatu, powinien mieć możliwość wezwania na pomoc lekarza specjalistę medycyny ratunkowej, by wyczerpać wszystkie możliwości niesienia pomocy pacjentowi” – czytamy w stanowisku NRL do rządowego projektu ustawy.

Nie każdy lekarz ma kwalifikacje do pracy w systemie ratownictwa

Ministerstwo Zdrowia zdecydowało o utrzymaniu przepisów przejściowych dotyczących statusu lekarza systemu PRM. W praktyce oznacza to, że lekarzy specjalistów medycyny ratunkowej wciąż zrównuje się z lekarzami po drugim roku szkolenia w innych dziedzinach medycyny. Dodatkowo MZ rozszerza ten katalog o lekarzy posiadających specjalizacje dalekie od medycyny ratunkowej. Według samorządu lekarskiego niezrozumiałe jest nadanie statusu lekarza systemu lekarzowi, który ukończył drugi rok szkolenia specjalizacyjnego z medycyny rodzinnej. Zdaniem NRL lekarz który ukończył drugi rok szkolenia z medycyny rodzinnej nie posiada kwalifikacji zawodowych do wykonywania zaawansowanych zabiegów reanimacyjnych i specjalistycznego leczenia pacjentów w stanach nagłych. Zwiększanie kręgu lekarzy, którym przysługuje status lekarza systemu, jest sprzeczne z założeniami projektu, eliminującymi lekarzy z zespołów ratownictwa medycznego. Skoro lekarze ci mają stracić zatrudnienie, po co zwiększać ich liczbę? – pyta Izba Lekarska.

„Upaństwowienie” systemu – tak, umowa o pracę - nie

W projekcie nowelizacji są jednak propozycje, które samorząd lekarski ocenia pozytywnie. Projekt przewiduje m.in. zwiększenie odpowiedzialności państwa za ratownictwo medyczne. Taki kierunek podoba się Izbie Lekarskiej. Samorząd ma jednak pewne wątpliwości, czy wiązać się to ma z całkowitym wyeliminowaniem z ratownictwa medycznego podmiotów niepublicznych. Natomiast wprowadzenie obowiązku zatrudniania pracowników zespołów ratownictwa medycznego wyłącznie na podstawie umowy o pracę budzi wątpliwości z punktu widzenia zasady swobody umów. Zdaniem Izby Lekarskiej nakaz zawierania umowy o pracę oraz wprowadzenie trzyosobowych zespołów ratownictwa może wiązać się z trudnościami w obsadzeniu tych zespołów ze względu na niedobory kadrowe w ochronie zdrowia.

Samorząd lekarski ma do rządowego projektu ustawy o PRM jeszcze szereg innych, bardziej szczegółowych uwag. Ale rozbieżności w kwestiach kluczowych sprawiają że, trudno sobie teraz wyobrazić kompromis w tej sprawie między Izbą Lekarską a Ministerstwem Zdrowia. Stanowisko samorządu jest też w dużej części sprzeczne z opinią ratowników medycznych, którzy są zadowoleni z projektu. Czyje zdanie resort zdrowia weźmie bardziej pod uwagę, okaże się już wkrótce. Konsultacje społeczne do projektu ustawy o PRM kończą się 16 listopada br.

Aleksandra Smolińska

Polecamy także:

  • O projekcie nowelizacji ustawy o PRM pisaliśmy tutaj
  • O tym co o projekcie noweli ustawy o PRM myślą ratownicy pisaliśmy tutaj
Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz