Po konsultacjach fala krytyki do projektu o sieci szpitali

24 Listopada 2016, 15:38

Ministerstwo Zdrowia opublikowało uwagi do projektu o sieci szpitali. Trudno w nich znaleźć przychylne opinie. Czego najbardziej obawia się branża?

Szpitale obawiają się, że nie wejdą do sieci i będą pozbawione finansowania, specjalistyczne przychodnie spodziewają się organizacyjnej i finansowej rewolucji, lekarze rodzinni alarmują, że nie są w stanie wziąć na siebie kolejnych obowiązków, a pacjenci ze strachem czekają na efekt końcowy planowanych zmian. Taki obraz wyłania się po analizie uwag zgłoszonych do projektu sieci szpitali.

Dziś po raz kolejny minister zdrowia Konstanty Radziwiłł potwierdził, że sieć szpitali zostanie wdrożona w połowie przyszłego roku. Minister zdania nie zmienia, mimo że poważne wątpliwości do zaproponowanych rozwiązań zgłaszają właściwie wszystkie środowiska związane z opieką zdrowotną. Czego obawiają się najbardziej?

Zmiany organizacyjne bez dodatkowego finansowania nie poprawią sytuacji

Samo zreorganizowanie systemu opieki zdrowotnej, bez zwiększenia nakładów nie poprawi dostępności pacjentów do świadczeń. To argument podnoszony przez wiele organizacji konsultujących projekt dotyczący sieci. Szpitale obawiają się, że ryczałt na poziomie kontraktu z dwóch ostatnich lat nie zabezpieczy im funkcjonowania, szczególnie w przypadku świadczeń zdrowotnych realizowanych bez limitu. Pojawiają się pytania o płacenie nadwykonań, a także o to, które zakresy będą finansowane w ramach kontraktów, a które wejdą do sieci.

Szpitale nie będą miały motywacji do leczenia trudnych przypadków

- Zaproponowane rozwiązania, w których szpitale będą finansowane praktycznie za sam fakt istnienia i bycia w grupie „wybrańców”, może zmniejszać zainteresowanie placówek zwiększaniem zakresu świadczeń czy leczeniem trudnych i kosztownych przypadków medycznych – wskazuje z kolei Federacja Porozumienie Zielonogórskie. - Nowy system będzie stymulował szpitale do odsyłania wszystkich pacjentów do POZ. Podobne zdanie na ten temat mają przedstawiciele szpitali. – Szpitale w ramach sieci będą realizowały tylko tanie leczenie, a na placówki finansowane w ramach kontraktu spadnie obowiązek wykonywania kosztownych zabiegów – czytamy w uwagach.

Dostępność świadczeń powinna iść w parze z jakością

Jakość i dostępność są dla chorego człowieka najważniejsze, gdy występują jednocześnie – wskazuje Fundacja 1 Czerwca. Zdaniem pacjentów, dążenie do jakości kosztem dostępności i odwrotnie, doprowadzi do patologii i nadużyć. Pacjenci wskazują także na pilną konieczność wprowadzenia narzędzi monitorowania jakości udzielanych w szpitalach świadczeń zdrowotnych. Natomiast zdaniem przedstawicieli prywatnych placówek, szpitale powinny być premiowane za prowadzenie racjonalnej i korzystnej dla pacjenta polityki inwestycyjnej, zagwarantowanie najwyższego standardu świadczeń, dostosowanie się do wymogów sanitarno-epidemiologicznych oraz zatrudnianie odpowiednio wykwalifikowanej kadry medycznej.

Nowe placówki nie wejdą do sieci

Projekt zakłada kwalifikowanie nowych placówek do sieci raz na cztery lata. Fakt, że od dawna konkursy na świadczenia medyczne nie były organizowane powoduje, że wiele szpitali gotowych do leczenia nie wejdzie do sieci. Nie miały one umowy z NFZ przez ostatnie dwa lata, a to warunek konieczny wejścia do sieci. Do nowego systemu nie zostaną również zakwalifikowane oddziały leczenia jednego dnia, które w niektórych miejscach są wystarczającym zabezpieczeniem dla pacjentów. Prywatne placówki wskazują też na brak jasnych przepisów, które pozwalałyby im na wejście do sieci. Ich zdaniem zapisy, które znalazły się w projekcie pozwalają na dowolną interpretację w tej sprawie.

Mapy potrzeb zdrowotnych nie są brane pod uwagę

Wiele organizacji wskazuje na to, że projekt dotyczący sieci szpitali w ogóle nie bierze pod uwagę zapisów, które znalazły się w ogólnopolskiej i regionalnych mapach zapotrzebowania zdrowotnego. Mapy miały zracjonalizować politykę zdrowotną dostosowując ją do potrzeb konkretnych województw. Tymczasem nie znalazły one odzwierciedlenia w zaproponowanej przez resort zdrowia reformie systemu. Jeżeli resort zdrowia nie skorzysta z map przy tworzeniu sieci, nie będzie ona dostosowana do rzeczywistego zapotrzebowania na świadczenia zdrowotne – uważa wiele podmiotów konsultujących projekt. Ich zdaniem reforma systemu oparta na podziale szpitali według specjalizacji, a nie według potrzeb pacjentów, jest złą koncepcją.

Z uwag do projektu wynika także, że resort zdrowia nie wyjaśnia też wielu innych kwestii związanych z reformą systemu. Między innymi dotyczy to kwestii ciągłości realizacji projektów dofinansowanych ze środków UE, w sytuacji gdy szpital nie wejdzie do sieci albo gdy zostanie zaliczony do niższego poziomu referencyjnego. Nie ma też jasno sprecyzowanego komunikatu ze strony ministerstwa jak załatwiona zostanie kwestia uregulowania długów szpitali publicznych włączonych do sieci. Ministerstwo nie oszacowało też liczby szpitali, które nie wejdą do sieci ze względu na niespełnienie wymaganych kryteriów.

Resort zdrowia nie odniósł się jeszcze do zgłoszonych uwag. Z zapowiedzi wiceministra zdrowia Piotra Gryzy wynika, że ministerstwo przeanalizuje uwagi w ciągu najbliższych trzech tygodni. 

Aleksandra Smolińska

Źródło: RCL

Polecamy także:

  • O opinii szefa sejmowej Komisji Zdrowia na temat sieci szpitali pisaliśmy tutaj
  • O opinii przedsiębiorców na temat projektu sieci szpitali pisaliśmy tutaj
  • O opinii pacjentów na temat sieci szpitali pisaliśmy tutaj
Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz