Jak się leczy raka w Norwegii?

30 Grudnia 2016, 13:51

W Norwegii chory na raka wybiera szpital na podstawie oficjalnego rankingu, ma przydzielona osobę, która odpowiada za koordynowanie leczenia i nie może czekać dłużej, niż 20 dni na rozpoczęcie terapii. 

Jeden z najbogatszych krajów na świecie przekonał się, że same pieniądze nie wystarczą, by skutecznie leczyć raka. Trzy główne cele norweskiej onkologii do 2019 to być pionierem w profilaktyce raka, wypracować najlepszą dla pacjentów ścieżkę leczenia i sprawić, by chorzy na nowotwory żyli dłużej, niż żyją obecnie.

Najważniejsze są rzetelne dane

Norwegowie do planowania leczenia używają krajowego rejestru chorób nowotworowych. Znajdują się w nim prawie wszystkie przypadki podejrzeń, diagnoz i śmierci z powodu raka z ostatnich 65 lat. Dzięki tym danym onkolodzy potrafią oszacować, ile osób zachoruje w kolejnych latach. Dziś to 30 tys. zachorowań rocznie (Norwegia ma 5 mln mieszkańców), a w 2030 roku ta liczba wzrośnie do 40 tys. Informacje o pacjentach są precyzyjne również dzięki wdrażanemu od niespełna 4 lat projektowi „Jeden pacjent – jedna karta”. To elektroniczny system łączący szpitale, przychodnie i gabinety lekarzy rodzinnych, gromadzący dokumentację medyczną pacjentów. Na razie jest w nim połowa Norwegów.

Dzięki danym z rejestrów dokonano również szczegółowych analiz jak doświadczenie chirurgów z oddziałów onkologicznych przekłada się na przeżywalność pacjentów. Naukowcy z Bergen porównali wyniki małych i dużych szpitali leczących raka nerki. Okazało się, że znacznie większe szanse na przeżycie mają pacjenci ośrodków, w których leczy się przynajmniej 40 takich chorych rocznie. Szanse pacjentów w niewielkich ośrodkach były mniejsze również z powodu negatywnej selekcji kadry. Trudno było znaleźć dobrych onkologów, którzy chcieliby pracować na prowincji.

Raka udaje się leczyć szybciej dzięki koordynatorom

Norweski rząd postanowił scentralizować szpitale. Chorzy na raka leczą się dziś w sześciu wysokospecjalistycznych centrach onkologii. Każdy szpital onkologiczny musi regularnie przekazywać instytucjom państwowym nadzorującym ochronę zdrowia informacje o tym, ile czasu zajmuje mu leczenie danego pacjenta. Raka udaje się leczyć szybciej dzięki koordynatorom. Na początku jest nim zazwyczaj lekarz rodzinny, potem tę rolę przejmuje szpitalny koordynator. Każdy ma przypisane grupy pacjentów w zależności od rodzaju nowotworu. Tego zadania najczęściej podejmują się pielęgniarki. Metodę leczenia lekarze konsultują w zespole, w którego skład wchodzą specjaliści odpowiedzialni za poszczególne etapy leczenia. Pacjent ma również prawo do dodatkowej konsultacji.

W Europejskim Konsumenckim Indeksie Zdrowia Norwegia zajmuje pierwsze miejsce pod względem skutecznej profilaktyki. Od 22 lat pacjentki mogą korzystać z bezpłatnej mammografii i cytologii, na którą zapraszane są raz na dwa i trzy lata. Z badań korzysta około 80 proc. kobiet. Dzięki profilaktyce zapadalność na nowotwory piersi i szyjki macicy spadła o 20 proc. Kolejnym wielkim programem profilaktycznym będą prawdopodobnie  badania przesiewowe w kierunku raka jelita grubego.

Jak to wygląda w Polsce?

W Polsce już od dwóch lat funkcjonuje tzw. pakiet onkologiczny. Ideą jego tworzenia było przekonanie, że chorzy na nowotwory są szczególna grupą pacjentów, dla których czas w procesie leczenia i dojścia do zdrowia ma kluczowe, często decydujące znaczenie. Celem zmian w leczeniu nowotworów było również stworzenie podstaw i otwarcie drogi do kompleksowej reorganizacji sposobu finansowania systemu ochrony zdrowia w Polsce. Pierwszym krokiem na tej drodze miało być zniesienie limitów w onkologii. Fundusz płaci za leczenie każdego chorego, ale pod warunkiem, że jest on leczony kompleksowo, w odpowiednich terminach i zgodnie ze standardami. W ramach pakietu funkcjonują koordynatorzy i konsylia. Resort zdrowia podjął wprawdzie próbę ograniczenia ich roli w pakiecie onkologicznym (miały być nieobowiązkowe), ale ta propozycja spotkała się ze zdecydowanym protestem ze strony pacjentów i lekarzy. 

AS

Źródło: Gazeta Wyborcza

Polecamy także:

  • O tym, jak rejestry nowotworowe funkcjonują w Polsce pisaliśmy tutaj
Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

Przeładuj