Rezydenci: rząd nas lekceważy bo jesteśmy mili

09 Stycznia 2017, 13:09

O tym co dalej planują młodzi lekarze, którzy od wielu miesięcy walczą o poprawę warunków pracy i dlaczego wciąż są lekceważeni przez rząd, rozmawiamy z szefem Porozumienia Rezydentów OZZL Damianem Pateckim. 

PZ: Ubiegły rok był dla rezydentów dosyć gorący. Manifestacje, akcje informacyjne, petycje… I nie widać rezultatów. Co dalej?

Damian Patecki: Oczywiście, że się nie poddamy. Cały czas zastanawiamy się nad tym jakie kroki podejmiemy. Dzisiaj w wywiadzie udzielonym dla Rzeczpospolitej bardzo silny głos w tej sprawie zabrał prezes Hamankiewicz. Cieszy nas poparcie samorządu lekarskiego. Smutna prawda jest taka, że przez ten rok można było zrobić wiele, a nie zrobiono nic.

PZ: Czy sądzicie, że rząd Was lekceważy, czy brak podwyżek wynika raczej z ograniczeń finansowych? Inne grupy zawodów medycznych też nie odniosły w tej kwestii sukcesu.

Damian Patecki: Rząd nas lekceważy, bo jesteśmy mili, grzeczni, kulturalni, protestujemy w dzień wolny od pracy i zależy nam na dialogu. To była taka ścieżka, którą trzeba było przejść żeby pokazać społeczeństwu i mediom, że zrobiliśmy wszystko co było można, a i tak nas zlekceważono. To sprowadza się już do absurdów. Kolejne listy których nikt nie czyta i które nic nie dają. Środowisko same będzie musiało odpowiedzieć na pytanie, czy będzie skłonne do eskalacji działań, czy też będzie bardziej skłaniać się w kierunku emigracji. Brak pieniędzy nie jest wytłumaczeniem. Na wszystko są pieniądze, a nie ma na nas?

PZ: Jakie będą konsekwencje dla systemu i dla pacjentów jeśli sytuacja lekarzy rezydentów się nie poprawi?

Damian Patecki: Dokładnie takie, jakie są teraz. Tyle, że nikt się nimi nie przejmuje. W wielu miejscach brakuje rąk do pracy. Na przykład w Piotrkowie Trybunalskim zamknięto dwie pediatrie, bo nie ma ani jednego chętnego do pracy pediatry. A będzie tylko gorzej.

PZ: Jakie są Wasze oczekiwania? Czy ustawa o płacach minimalnych (jeśli przejdzie w obecnym kształcie) wystarczy na kolejnych kilka lat, czy to za mało?

Damian Patecki: Postulaty Porozumienia Rezydentów nie dotyczą tylko wynagrodzeń, ale również podniesienia jakości szkolenia specjalizacyjnego, przestrzegania prawa pracy i uregulowania sposobu dyżurowania. W żadnej z tych kwestii nie zrobiono nic. Wiele zmian nie kosztuje nawet złotówki, jak chociażby możliwość zdawania egzaminu specjalizacyjnego na ostatnim roku specjalizacji. Prace zespołu do spraw zmian w kształceniu podyplomowym nie zostały oficjalnie opublikowane. Co do ustawy o pensjach minimalnych, to nie ma nawet sensu tego analizować, skoro nie wiadomo czy ona wejdzie w życie. Nasze postulaty są znane. Nie mówmy o podwyżkach. Sama waloryzacja wynagrodzeń od 2009 roku powinna spowodować wzrost pensji o 1 tys. złotych.

PZ: Czy ze strony resortu zdrowia albo kancelarii premiera są podejmowane jakiekolwiek rozmowy z rezydentami?

Damian Patecki: Ostatnie spotkanie odbyło się na początku listopada. Minister Pinkas opowiadał nam o wspaniałych zmianach związanych z reformą POZ etc. Co to ma wspólnego z nami? Pomimo obecności przedstawicieli Ministerstwa Pracy i KPRM nie zapadły żadne ustalenia. Obiecano kolejne spotkanie. Nie odbyło się.

PZ: Jak wygląda sytuacja rezydentów w innych krajach UE? Czy jesteśmy wyjątkiem płacąc młodym lekarzom za ich pracę tak mało?

Damian Patecki: Nie tylko młodym i nie tylko lekarzom. Jesteśmy wyjątkiem w skali cywilizowanego świata, gdzie sprzątaczka czy opiekunka do dziecka zarabia więcej niż lekarz. Czesi, Słowacy i inne kraje naszego regionu lepiej wynagradzają pracowników. Nie mówiąc już o Niemczech.

PZ: Czy wśród młodych lekarzy panuje atmosfera mobilizacji czy raczej jesteście już zrezygnowani?

Damian Patecki: Jesteśmy zdeterminowani, zjednoczeni i silnie zmotywowani do osiągnięcia sukcesu. Jest on tylko kwestia czasu.

Rozmawiała Aleksandra Smolińska

Foto: manifestacja lekarzy rezydentów, czerwiec 2016 r.

Polecamy także:

  • O kolejnym liście młodych lekarzy do premier Beaty Szydło pisaliśmy tutaj
Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

3 komentarze

lekarz Poniedziałek, 09 Stycznia 2017, 21:57
A miał wyjechać.... Widać tak jest po obu stronach, zarówno politycy jak i lekarze- składanie obietnic bez pokrycia.
mysza Wtorek, 10 Stycznia 2017, 17:31
Czytanie ze zrozumieniem - za rp.pl: "Kiedy pan wyjeżdża?
Damian Patecki, przewodniczący Porozumienia OZZL: W tej chwili to tylko kwestia podjęcia decyzji." Nie powiedział, że już w tej chwili na 100%
lekarz Wtorek, 10 Stycznia 2017, 21:17
Z tego co później mówił to jeszcze nie wie gdzie, nie wie jak, nie zna języka... taaa pojedzie...
Czyli pitu pitu, dużo szumu i ośmieszanie się.