USA: o 25 proc. spadła liczba zgonów z powodu raka

10 Stycznia 2017, 14:22

W Stanach Zjednoczonych nowotwory wciąż są drugą najczęstszą przyczyną śmierci po chorobach układu krążenia. Ale w ciągu ostatnich 23 lat liczba zgonów z powodu raka zmniejszyła się tam aż o 25 proc. Tak wynika z najnowszego raportu American Cancer Society.

W USA zmniejsza się śmiertelność z powodu raka. Liczba zgonów w wyniku nowotworów w latach 1991 – 2014 spadła o 25 proc. (1,5 proc. rocznie). Według raportu American Cancer Society, spadek liczby przypadków śmiertelnych z powodu raka wynika miedzy innymi ze stale zmniejszającej się populacji palaczy, ale także lepszej profilaktyki i wczesnego wykrywania choroby. Naukowcy przewidują, że śmiertelność z powodu nowotworów nadal będzie spadać.

Liczby wciąż robią wrażenie

Prognozuje się, że w 2017 roku każdego dnia lekarze będą diagnozować w USA około 4,6 tys. nowych przypadków raka. Z powodu tej choroby w Stanach Zjednoczonych umrze w tym roku ponad 600 tys. osób. Dla mężczyzn najgroźniejszy będzie rak prostaty, płuc i jelita grubego. Dla kobiet – rak piersi i również nowotwór płuc i jelita grubego.

Ale rak zagraża nie tylko dorosłym. Według najnowszych danych dla dzieci w wieku między 1 a 14 lat rak jest również drugą najczęstsza przyczyną śmierci (po wypadkach). W tym przypadku białaczka stanowi blisko jedną trzecią wszystkich przypadków raka u dzieci. Chociaż liczba zachorowań wśród najmłodszych zwiększyła się od 1975 roku o 0,6 proc., to jednocześnie spadła śmiertelność. Znacząco poprawiły się też statystyki dotyczące pięcioletniej przeżywalności w przypadku nowotworów dziecięcych – od 58 proc. w latach 1975/77 do 83 proc. w latach 2006-12.

Najgroźniejszy rak płuc

Wśród nowotworów zbierających największe śmiertelne żniwo w USA na pierwszym miejscu jest rak płuc, jelita grubego, prostaty i rak piersi. Te cztery rodzaje raka stanowią blisko połowę ogólnej liczby zgonów z powodu choroby nowotworowej. Ale są też dobre wiadomości. W ciągu ostatnich 25 lat o połowę zmniejszyła się liczba zgonów z powodu raka prostaty. To wynik skutecznych badań przesiewowych – twierdzą amerykańscy naukowcy. Podobną tendencję widać również w przypadku raka piersi.

Medycyna nie robi jednak tak szybkich postępów w przypadku leczenia raka płuc oraz trzustki. W przypadku nowotworu płuc pięcioletnia przeżywalność wynosi tylko 18 proc. W przypadku raka trzustki jest jeszcze gorzej – pięć lat przeżywa zaledwie 8 proc. chorych. Powodem są między innymi dość późno występujące objawy w przypadku obu tych nowotworów, a co za tym idzie - zbyt późna diagnoza.

Jak sytuacja wygląda w Polsce?

Współczynniki i bezwzględne liczby zachorowań na złośliwe nowotwory będą się zwiększać, co jest związane ze zjawiskiem "starzenia się" społeczeństwa oraz niedostateczną - niestety nadal - skutecznością tzw. pierwotnej profilaktyki (prozdrowotne zachowania naszego społeczeństwa oraz świadomość czynników ryzyka powstawania nowotworów i wczesne reagowanie na objawy, mogące być pierwszym niepokojącym sygnałem choroby) – mówił w rozmowie z Polityką Zdrowotną prof. Maciej Krzakowski, Konsultant Krajowy w dziedzinie onkologii klinicznej. - Polska nie jest krajem o najwyższych wskaźnikach zachorowalności na większość nowotworów (wyjątek - nowotwory tytoniozależne, przede wszystkim rak płuca), co nie powinno zwalniać nas z intensyfikacji działań zmierzających do zmniejszenia zagrożeń związanych z nowotworami.

W ciągu ostatniej dekady (2005-2015) liczba zachorowań u mężczyzn zwiększyła się z około 64 tys. do około 80 tys., a u kobiet nastąpił wzrost zachorowań z około 60 tys. do około 82 tys. Najbardziej należy obawiać się nowotworów, które już obecnie występują najczęściej. Należy do nich rak płuca, rak jelita grubego, rak gruczołu krokowego i rak piersi.

Aleksandra Smolińska

Źródło: CNN

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

Przeładuj