Kto straci na ograniczeniach w sprzedaży leków?

01 Lutego 2017, 16:36

Ministerstwo Zdrowia chce ograniczyć sprzedaż leków w sklepach i na stacjach benzynowych. Przedsiębiorcy alarmują, że na zmianach najbardziej stracą pacjenci. Ale koszty poniosą także producenci leków i właściciele punktów sprzedaży.

Poza aptekami sprzedawanych jest zaledwie około 5 proc. wszystkich leków. Ale często w miejscach, gdzie prowadzenie apteki nie ma ekonomicznego uzasadnienia, na przykład na wsiach i w mniejszych miejscowościach. To właśnie pacjenci z takich terenów mają najwięcej stracić na ograniczeniu handlu lekami – uważa Konfederacja Lewiatan.

Sklepy nie zdążą wyprzedać zapasów

Ministerstwo w swoim projekcie proponuje, aby w ciągu dwunastu miesięcy ze sklepów i stacji benzynowych zostały wyprzedane wszystkie zapasy leków. Po tym terminie poza apteka będzie mogła być sprzedawana tylko wąska grupa medykamentów i w mniejszych niż dziś opakowaniach i dawkach. - Produkt leczniczy po upływie 12 miesięcy może być nadal pełnowartościowy, bo nie upłynęła jeszcze data jego ważności. Mimo iż jest on pełnowartościowy, zostanie albo zutylizowany albo zwrócony do hurtowni farmaceutycznej, co w obu sytuacjach będzie generowało dodatkowe koszty. Poniosą je zapewne sklepy ogólnodostępne oraz sklepy specjalistycznego zaopatrzenia medycznego - mówi dr Dobrawa Biadun, radca prawny, ekspertka Konfederacji Lewiatan.

Przepisy prawa nie obligują hurtowni do przyjęcia zwrotów pełnowartościowych produktów. Większość firm farmaceutycznych bardzo niechętnie przyjmuje zwroty wcześniej sprzedanych produktów. - Ustawodawca wprowadził w Prawie farmaceutycznym rozwiązanie zupełnie inne. Produkty lecznicze, które nie uzyskały przedłużenia pozwolenia na dopuszczenie do obrotu mogą być wprowadzane do obrotu jeszcze przez 6 miesięcy. Natomiast produkty wprowadzone pozostają w obrocie do czasu upływu terminu ich ważności - dodaje dr Dobrawa Biadun. Przedsiębiorcy uważają, że nie ma żadnych uzasadnionych przesłanek, aby w zakresie obrotu pozaaptecznego stosować odmienne regulacje, które są niezgodne z obowiązującymi normami rangi ustawowej.

Maksymalna wielkość opakowania: 10 tabletek

Konfederacja Lewiatan proponuje także ustalenie wielkości opakowania dla sprzedaży pozaaptecznej - maksymalnego opakowania 10 tabletkowego dla wszystkich kategorii. Za takim rozwiązaniem przemawia ekonomia produkcji i zakupu leku. Opakowanie 10 tabletkowe jest najpopularniejszym opakowaniem stosowanym na rynku farmaceutycznym. Przedsiębiorcy postulują również wprowadzenie przejrzystych kryteriów kwalifikacji leków do wykazu leków sprzedawanych poza aptekami.

Jak tłumaczy resort zdrowia, w większości krajów UE przepisy dotyczące sprzedaży pozaaptecznej leków są bardziej restrykcyjne niż w Polsce. Jednocześnie statystyki pod względem konsumpcji leków stawiają nas na drugim miejscu wśród krajów UE – zaraz za Francją, która wprowadziła już całkowity zakaz sprzedaży leków poza apteką. Stąd pomysł Ministerstwa na wprowadzenie ograniczeń również w Polsce.

Aleksandra Smolińska

Źródło: Konfederacja Lewiatan

Polecamy także: 

  • O tym, że MZ chce ograniczyć sprzedaż pozaapteczną leków, pisaliśmy tutaj
Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz