Ustawa o POZ? Kinicka: dla nas to wielkie rozczarowanie

15 Lutego 2017, 15:53

Czy w rzeczywistości niedoboru kadry medycznej, naprawdę nie warto w proces terapeutyczny nad pacjentem angażować pozostałych specjalistów funkcjonujących w systemie? O roli i miejscu dietetyka w systemie ochrony zdrowia, uregulowaniu zawodu oraz petycji dietetyków skierowanej do MZ rozmawialiśmy z działającą w Porozumieniu Zawodów Medycznych Celiną Kinicką - dietetykiem, członkiem Polskiego Stowarzyszenia Dietetyków i Polskiego Towarzystwa Dietetyki.

Projekt ustawy o POZ wzbudził kontrowersje wielu środowisk. Konsultacje zakończyły się 1 lutego, dyskusja jednak trwa. Ustawa zawiodła. Mimo deklaracji włączenia do zespołu terapeutycznego POZ dietetyków, obecna propozycja resortu wyklucza tych specjalistów. Wzmocnienie pozycji POZ jest możliwe, ale nie powiedzie się bez holistycznego podejścia oraz współpracy specjalistów. O opinię w tej sprawie poprosiliśmy Celinę Kinicką.

PZ: Jaka jest obecnie a jaka powinna być według Pani rola dietetyków w systemie ochrony zdrowia?

Celina Kinicka: Dietetyk pełni kluczową rolę w ochronie zdrowia, ponieważ jako jedyny z nielicznych zawodów medycznych dba o profilaktykę zdrowotną a nie tylko zajmuje się leczeniem choroby. Jako dietetycy możemy wpłynąć na prewencję zachorowań. Niestety w systemie publicznej ochrony zdrowia jesteśmy prawie niewidoczni. Tylko nielicznym udaje się znaleźć pracę w państwowych placówkach. Tak samo większość pacjentów, jeśli chce zrobić dla swojego zdrowia coś więcej jest skazany na ponoszenie kosztów uzyskania porady dietetycznej z własnej kieszeni. Państwo nie gwarantuje profilaktyki zdrowotnej, więc gdzie jest ta prawdziwa ochrona zdrowia?

PZ: Co zmieniło się w Państwa sytuacji od manifestacji pracowników ochrony zdrowia 24 września?

Celina Kinicka: Podczas wrześniowej manifestacji kładziony był duży nacisk na obecność dietetyka w państwowej ochronie zdrowia. Później na spotkaniu w centrum dialogu Pan Minister obiecał zwiększenie roli dietetyka. Niestety na obietnicach się skończyło. Ani formalnie, ani faktycznie nic się nie zmieniło. Mogę jedynie powiedzieć, że manifestacja dała nam większą mobilizację do walczenia o nasz zawód, o szacunek do dietetyków oraz o ponowne zaistnienie zawodu w państwowej ochronie zdrowia.

PZ: Co z uregulowaniem zawodu dietetyka (krajowym rejestrem) jak to ma miejsce w przypadku fizjoterapeutów? Skąd opór ministerstwa w tej kwestii?

Celina Kinicka: Dietetyk tak samo jak lekarz oraz tak samo jak ma to miejsce w większości zachodnich krajów europejskich, powinien być poddany egzaminom państwowym, a osoby którym został przyznany tytuł powinny znajdować się w odpowiednim rejestrze. Dzięki temu pacjent bez sprawdzania kompetencji osoby, do której się udaje wie, że dietetyk ten został odpowiednio przygotowany do udzielania mu porad zdrowotnych. Problem może pojawić się podczas określania wymagań programowych w procesie nauczania, ponieważ obecnie dietetyka jest wykładana na różnych uczelniach i to nie tylko medycznych czy rolniczych, ale także wielu prywatnych. Niestety program nauczania jest bardzo różny w zależności od uczelni. Dlatego też wymóg zdania egzaminu państwowego dla osób kończących studia, wchodzących na rynek pracy byłby bardzo korzystny i zwiększyłby wyrównaniem poziomu nauczania na różnych uczelniach.

PZ: Jak wygląda sytuacja tworzenia związku zawodowego dietetyków, to znacznie polepszyłoby przecież Państwa sytuację?

Celina Kinicka: Cały czas gromadzimy i poszukujemy chętne osoby do założenia Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Dietetyków. Do tego potrzebujemy znaleźć taką placówkę, w której pracuje ich trochę więcej niż jedna osoba. Dodatkowo muszą to być osoby, które będą chętne do współzałożenia takiego związku. Niestety etaty dietetyków zostały zredukowane do mniej niż 1. Oczywiście liberalizacja ustawy o związkach zawodowych nam trochę to ułatwi, ponieważ w jego skład mogą wchodzić również osoby pracujące na własnej działalności gospodarczej nie zatrudniający pracowników. Mam nadzieję, że jednak jeszcze w tym roku uda nam się założyć taki związek.

PZ: W Polsce istnieje spory problem z edukacją zdrowotną i profilaktyką. Odpowiednio zbilansowana dieta wśród dzieci i dorosłych/zdrowych i chorych pozwoliłaby uniknąć wielu chorób i wspomóc w rekonwalescencji. Dlatego więc zawód dietetyka w Polsce jest zawodem pomijanym w debacie publicznej?

Celina Kinicka: Też się nad tym zastanawiam. Rozwiązanie na zmniejszenie kolejek do specjalistów jak i odciążenie finansowe państwa jest takie proste. W dużej mierze wystarczy odpowiednia profilaktyka i edukacja. Zaistnienie dietetyka w POZ i pozwolenie nam na pracę z pacjentem, pozwoli zmniejszyć a nawet nie dopuścić do rozwoju powikłań takich chorób jak chociażby cukrzyca, nadciśnienie czy inne choroby metaboliczne. A tym samym zmniejszy koszty ich leczenia.

PZ: Dziś zawód dietetyka zyskuje na znaczeniu, ale nadal jest "dobrem luksusowym" - pacjent sam płaci za każdą wizytę. Co można zrobić w tej sprawie?

Celina Kinicka: Jeszcze jak ja kończyłam studia to zawód dietetyka był mało znany, a ofert pracy było niewiele. Jednak obecnie mamy boom na zdrowy styl życia, aktywność fizyczną i co za tym idzie mamy wysyp dietetyków. Niestety nie każdy z tych osób podających się za dietetyków posiada odpowiednią wiedzę. Nie wystarczy się interesować zdrowym żywieniem, aby nazywać się dietetykiem. Aktualnie jest to modne chodzić do dietetyka, mieć swojego personalnego dietetyka. Jednocześnie osoby, które naprawdę potrzebują takiego wsparcia i pomocy nie stać na skorzystanie z jego usług. Biorąc pod uwagę koszty leków, które muszą wykupić, nie stać ich już na opłacenie porad osób, które pomogły by im zmniejszyć ilość zażywanych leków. To smutne, że zasobność portfela określa czy będziemy się cieszyć lepszym zdrowiem.

PZ: MZ wielokrotnie zapowiadało, iż dietetycy będą w zespole terapeutycznym POZ, ustawa nic nowego jednak w tym względzie nie wnosi, jednym słowem ministerstwo wycofuje się z obietnic, dlaczego Pani zdaniem?

Celina Kinicka: Dla nas to wielkie rozczarowanie. Oczekiwaliśmy wielkiej zmiany w ustawie o POZ, szczególnie po obietnicach Pana Ministra po wrześniowej manifestacji. Jednak całe zamieszanie z ustawą kręci się wokół zmiany wynagrodzeń. Owszem dietetyk jest tam wymieniony jako osoba doradcza. Jednak jeśli nie będzie ona kontraktowana przez płatnika publicznego (NFZ czy jego następcę) to nie ma szans by dietetyk miał realnie na cokolwiek wpływ. Wizyta u dietetyka, aby była efektywna nie może trwać 15 min. Trzeba dobrze poznać pacjenta i jego zwyczaje. Często nawet 45 min to za mało. Czyli jak zwykle wszystko kręci się wokół pieniędzy. Dopuszczenie dietetyka do pracy z pacjentem w POZ tak, aby to było efektywne wiąże się z oddzielnym jego  kontraktowaniem, czyli zwiększeniem finansowania.

PZ: Napisaliście Państwo petycję, w której domagacie się, by dietetyk wchodził w skład zespołu POZ, jakie są jeszcze Państwa postulaty?

Celina Kinicka: Nie chcemy, aby dietetyk był tylko osobą doradczą, bo to oznacza, że w przypadku skorzystania z jego konsultacji, pula funduszy przeznaczonych na placówkę zostanie podzielona na większą ilość osób. Możemy sobie wyobrazić jak to będzie wyglądać w praktyce – istnieje duże ryzyko, że obecność dietetyka zostanie wtedy zmarginalizowana. Kto chciałby się dzielić pieniędzmi? Dlatego napisaliśmy oficjalną petycję do Ministerstwa Zdrowia, aby dietetyk stanowił taką samą część zespołu terapeutycznego jak lekarz, pielęgniarka czy położna. Aby był oddzielnie kontraktowany tak, by mógł pracować niezależnie od funduszy placówki.

PZ: Jaki jest odzew na Państwa petycję?

Celina Kinicka: Niestety procedury w Polsce trochę trwają. Petycja została złożona 01.02.2017. Na razie czekamy aż zostanie opublikowana na stronie MZ. A jaki będzie dalszy krok? Czas pokaże...

PZ: Czy w zespole POZ widzicie Państwo także innych specjalistów?

Celina Kinicka: Ustalaniem kto powinien wchodzić w skład POZ zajmuje się Minister Zdrowia. To leży w jego inicjatywie, aby tak zatroszczyć się o obywateli, by każdy z nich mógł uzyskać odpowiednią opiekę, a przede wszystkim, aby jego zdrowie było należycie chronione. Jak już pisałam wcześniej to dietetyk jest kluczową postacią w profilaktyce zdrowotnej, a w przypadku zaistnienia choroby odpowiednie żywienie skraca czas trwania choroby i zmniejsza koszty leczenia. Rolą Państwa jest dbać o obywateli, aby mogli żyć długo i w zdrowi po ty, by móc pracować i powiększać wielkość produktu krajowego brutto, wpływać na rozwój państwa a nie być jego obciążeniem finansowym. To obywatele tworzą państwo. Im więcej będziemy mięli zdrowych, produktywnych obywateli, tym większy będzie wpływ do budżetu państwa.

PZ: Jakie działania zamierzacie podjąć Państwo dalej?

Celina Kinicka: Obecnie skupiamy się na założeniu Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Dietetyków. Po jego założeniu zyskamy osobowość prawną, a to daje nam możliwość lobbowania jak również uzyskamy prawo do strajkowania. Jako związek zawodowy będziemy mogli zatroszczyć się o regulacje zawodu dietetyka oraz realną obecność dietetyków w państwowej ochronie zdrowia.

Rozmawiała Anna Grela

Foto: celcal.pl 

Polecamy także:
O projekcie ustawy o poz pisaliśmy tutaj.
O uwagach do ustawy jakie zgłosili lekarze rodzinni pisaliśmy tutaj.
O petycji skierowanej do MZ przez dietetyków pisaliśmy tutaj.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz