Polska w ogonie Europy w leczeniu niepłodności

03 Kwietnia 2017, 13:06

W Parlamencie Europejskim oficjalnie zaprezentowano raport EPAF - European Policy Audit on Fertlity. Raport prezentuje dane dot. leczenia niepłodności z 28 krajów członkowskich UE. Jak wynika z dokumentu, jesteśmy jednym z nielicznych krajów UE obok Irlandii, gdzie państwo nie finansuje ani nie partycypuje w kosztach leczenia niepłodności.

Inicjatywa jest wspólnym dziełem Stowarzyszenia na Rzecz Leczenia Niepłodności i Wspierania Adopcji Nasz Bocian, stowarzyszenia organizacji pacjenckich Fertlity Europe oraz Europejskiego Towarzystwa Rozrodu Człowieka i Embriologii  (ESHRE). Raport ma przyczynić się do zainicjowania  konstruktywnej dyskusji na temat niepłodności oraz wdrożenia realnego wsparcia w tym zakresie. Bardzo istotna jest zatem wymiana wiedzy i doświadczeń między krajami.

Czemu służy inicjatywa?

Projekt miał na celu zebranie, opracowanie oraz zestawienie informacji na temat krajowych uregulowań oraz strategii związanych z płodnością - jej ochroną oraz samym leczeniem niepłodności. Zebrane dane mają na celu ocenić obecną sytuację i rozpoznać potrzeby pacjentów w krajach europejskich. Projekt poddał szczególnej analizie 9 krajów UE - Czechy, Francję, Hiszpanię, Niemcy, Polskę, Rumunię, Szwecję, Wielką Brytanię oraz Włochy.

Problem niepłodności wyzwaniem dla państw UE

EPAF stanowi gotowe źródło usystematyzowanych informacji, jak istotny jest problem niepłodności i jak ważna jest dyskusja zarówno o płodności jak i problemach z nią związanych. Raport pełni także funkcję edukacyjną. Ma na celu podnosić świadomość społeczną z zakresie utrzymania płodności, diagnostyki oraz leczenia w tym szczególnie, dostępnych metod terapeutycznych. Ma także uwrażliwić społeczeństwo na problem. Twórcy raportu obrali sobie za cel upowszechnienie wiedzy na temat praw pacjenta i stworzenie narzędzia użytecznego na poziomie europejskim i krajowym.

Niechlubne statystyki

Głównym impulsem do stworzenia raportu były niechlubne statystyki. Ponad 25 mln obywateli Europy cierpi z powodu niepłodności. Jedna na sześć par na świecie doświadcza pewnych typów niepłodności. Wielu Europejczyków w tym zakresie, nadal napotka na przeszkody nie do pokonania. Problemy przekładają sie na wzmożone występowanie depresji a emocjonalne skutki niepłodności, niejednokrotnie wpływają na społeczeństwo jako całość. To przyczynia się także do spadku demograficznego EU. Konieczne jest zatem rozpowszechnianie informacji i podnoszenie świadomości na temat ochrony płodności.

- Nadszedł czas, abyśmy uznali prawo do posiadania dziecka w ramach uniwersalnej jednostki prawa człowieka. W tym celu odpowiednie reakcje polityczne na niepłodność są bardzo potrzebne, chociażby w celu rozwiązania problemu starzenia się społeczeństwa i pogłębiającej się degradacji demograficznej. Nie możemy milczeć w obliczu problemów, gdy mamy dostępne rozwiązania. Znajdujemy się tutaj, uczestnicząc w postępie. Mamy obowiązek zapewnienia równego dostępu do usług związanych z niepłodnością wśród krajów członkowskich. Choć wiele działań będzie trzeba podejmować w poszczególnych krajach, to sporo może być realizowane na szczeblu UE - w tym gromadzenie danych, podnoszenie poziomu wiedzy, wymiana najlepszych praktyk oraz organizowanie konstruktywnych debat na ten temat, uważa Norica Nicolai, poseł parlamentu Europejskiego.

Na jakie problemy uskarżają się niepłodne pary?

Pacjenci dotknięci problemem skarżą się na niewłaściwe społeczne postrzeganie problemu, trudność z dyskusją z partnerem i fachowcami, ograniczone informacje i brak edukacji w tym zakresie. Wielu pacjentów nie jest dostatecznie rozumiana, przez co także zwyczajnie  piętnowana.

W Polsce rodzi się za mało dzieci

Wskaźnik płodności w Polsce wynosi 1,32. Taki sam wskaźniki odnotowuje się w Hiszpanii. Średnia UE wynosi zaś 1,58. Dla porównania, najwięcej dzieci rodzi się we Francji, wskaźnik wynosi tam 2,01. Dobra sytuacja jest także w Szwecji - 1,88.  Kolejno pod względem urodzeń plasuje się: Wielka Brytania - 1,81; Rumunia - 1,52; Czechy - 1,53; Niemcy - 1,47 oraz Włochy - 1,37.

Najpóźniej rodzą Hiszpanki, Irlandki i Greczynki, najwcześniej mieszkanki Bułgarii oraz Włoszki, Polki średnio w wieku 29 1at. Nie jest to wynik najgorszy, bo ponad 18 krajów EU przyjmuje średnią na poziomie wyższym niż 30 lat.

Dobra ocena przerwanego rządowego programu in vitro

Pierwszy krajowy program leczenia niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego (2013-2016) wygasł w lipcu 2016 r. Nowy program prokreacji na lata 2016-2020, przyjęty we wrześniu 2016 r. wyklucza metodę in vitro. Skupiać się ma na optymalizacji płodności, jej ochrony, diagnozie niepłodności oraz kształceniu kadr medycznych w tym zakresie. Program przewiduje udział około 8 tys. par w ciągu 5 lat. Program nie obejmie par z istniejącą diagnozą niepłodności i nie będzie dotyczył diagnostyki MAR (testy stosowane w diagnostyce niepłodności o podłożu immunologicznym). Jak wynika z raportu rządowy program leczenia niepłodności przyniósł wiele pozytywnych efektów. W znacznym stopniu przyczynił się do zmiany postrzeganie polskich par korzystających z metody in vitro.

Na jaką pomoc niepłodne pary mogą liczyć w Polsce?

W Polsce problem niepłodności dotyka 1,5 mln par rocznie, tj. około 20 proc. populacji w wieku rozrodczym. Jesteśmy jednym z nielicznych krajów UE obok Irlandii, gdzie państwo nie finansuje ani nie partycypuje w kosztach leczenia niepłodności. Raport wymienia dostępne metody diagnostyki oraz zwraca uwagę na brak finansowania badania analizy nasienia. Nowy „Program kompleksowej ochrony zdrowia prokreacyjnego” przyjęty, nie funkcjonuje. Inicjatywa przewiduje pokrycie kosztów podstawowych i zaawansowanych badań diagnostycznych dla par przyjętych do programu. Zakres niezbędnych dla pary badań należeć będzie do decyzji lekarza koordynującego.

W Polsce temat niepłodności często podnoszony jest na debatach publicznych. Raport wskazuje, iż nadal odnotowuje się stygmatyzację takich osób. Niepłodne pary doświadczają także często presji ze strony rodziny.

W publikacji bardzo pozytywnie odnosi się do regionalnych programów leczenia niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego, partycypujących w kosztach, funkcjonujących z sukcesem w Częstochowie, Łodzi, Poznaniu i Sosnowcu. Program leczenia niepłodności w Łodzi jest jednym z  lepiej ocenianych, jakość spełnia europejskie standardy, przy współczynniku sukcesu wynoszącym 32 proc.

Jakie bariery w dostępie do metod wspomagania płodności funkcjonują w Polsce?

Najważniejsze bariery w dostępie do metod wspomagania płodności to brak pomocy ze strony państwa, ograniczone środki osobiste, przekonania oraz wiara katolicka czy napiętnowanie społeczne. Z 1,5 mln niepłodnych par, rocznie w Polsce 2 proc. potrzeba zaawansowanej terapii. Publikacja wyraźnie wskazuje, iż polskie pary nie są świadome rosnącego problemu niepłodności. Nadal popularne jest przekonanie, że problem ich nie dotyczy.

Znikoma liczba kampanii społecznych

Kampanie w większości sponsorowane są przez organizacje skupione wobec problemu, grupy pacjentów, kliniki płodności i towarzystwa naukowo-badawcze.  Od roku 2013 r. liczba takich inicjatyw jednak wzrosła. Kampanie skierowane są do kobiet i mężczyzn, koncentrując się wokół problemu ochrony płodności i diagnozy niepłodności oraz psychologicznych aspektów problemu. Ponadto zmieniają postrzeganie problemu, porzucając powszechne tabu. Dokument wymienia kampanie: „TATA”, „Powiedzieć i Rozmawiać” czy inicjatywę „Płodna Polka. Wskazuje się, iż nadal jednak brakuje kampanii finansowanych ze środków publicznych.

Gdzie w UE dostępność do leczenia jest najlepsza?

Najwięcej klinik zarejestrowano w Hiszpanii, łącznie publicznych i prywatnych - 238, kolejno we Włoszech - 158 oraz Niemczech - 130. W Polska takich placówek funkcjonuje jedynie 41, z tego praktycznie wszystkie są prywatne - 37. A to wyklucza z leczenia wiele polskich par borykających się z problemem niepłodności.

Spośród wszystkich krajów UE najskuteczniejsza i najbezpieczniejsza jest opieka oferowana przez Czechy i Hiszpanię. Wszystko przez elastyczne ramy prawne, wypracowane bezpieczeństwo klinicznie oraz działania oparte na dowodach naukowych, to właśnie tam ceni się także podejście do pacjenta.

Anna Grela

Źródło: Nasz Bocian

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

1 komentarz

hansi Czwartek, 27 Kwietnia 2017, 7:39
PO CO te brednie o "leczeniu niepłodności", skoro celowo się tę niepłodność POWODUJE, i to na masową skalę ?.. Szczególnie właśnie w Polsce ? "SZCZEPIENIAMI", z Polisorbatem80, szczególnie "szczepionki" przeciw HPV (forsowanymi przez kandydata do powieszenia - Radziwiłła ?) , GMO - gdzie właśnie forsowana jest ustawa o GMO w Polsce (trujący GLUTEN GMO) ? PO CO te brednie i głupoty o "leczeniu bezpłodności" ?.. Grupa "działań pozornych", której jedynym celem jest przyssanie do cycka Polski, pod tytułem korzystanie z DOTACJI (na koszt podatnika oczywiście - polskiego Goja ?) ??? :) ..