Polacy gorzej niż Europejczycy oceniają stan swojego zdrowia

18 Kwietnia 2017, 11:30

Bardzo dobrze i dobrze ocenia stan swojego zdrowia 66,9 proc. obywateli Unii Europejskiej, a źle - 7,8 proc. – wynika z badań Eurostatu za 2015 r. Polacy znaleźli się na końcu tej listy.

Jak wskazuje dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka Konfederacji Lewiatan, średnio w krajach UE bardzo dobrze i dobrze ocenia swój stan zdrowia ( w 2015 r.) ponad 67 proc. obywateli, w Polsce - 57,8 proc. Źle - w UE 7,8 proc. populacji, a w Polsce - 11,8 proc.

Polacy wciąż poniżej średniej w UE

Najlepiej swój stan zdrowia oceniają Irlandczycy - ponad 82 proc. populacji uznaje za bardzo dobry i dobry. Najgorzej - Portugalczycy, Łotysze i Litwini (42-46 proc. ocenia swoje zdrowie jako bardzo dobre i dobre). Polska mieści się na końcu tej listy. Jesteśmy na 23 miejscu pod względem pozytywnych ocen stanu zdrowia, a na 22 miejscu pod względem odsetka źle oceniających stan swojego zdrowia. Pozytywna informacja jest taka, że od 2004 r. odsetek Polaków bardzo dobrze i dobrze oceniających swoje zdrowie wzrósł z 54,3 proc. do 57,8 proc., a źle - spadł z 15 proc. do 11,8 proc. Ciągle jesteśmy poniżej unijnej średniej, ale do tej pory trend był pozytywny – wskazuje dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek.

Reforma powinna być przemyślana

Jak wyjaśnia dr Starczewska-Krzysztoszek, na oceny stanu zdrowia przez obywateli wpływ ma wiele czynników - warunki dostępu do systemu ochrony zdrowia, poziom dochodów obywateli, poziom wydatków publicznych na zdrowie. Także starzenie się społeczeństwa, wczesna dezaktywizacja zawodowa, czy relacje międzyludzkie. - Warto, aby rząd i politycy wzięli to pod uwagę przygotowując rewolucję w polskim systemie ochrony zdrowia. System ten tworzy warunki bowiem dla dostarczania jednego z najważniejszych dla ludzi, dla każdego z nas, dóbr jakim jest opieka zdrowotna, jej dostępność, a także koszty z nią związane. Wprowadzanie zmian do tak ważnego systemu wymaga namysłu, analiz, dyskusji publicznej, wielkiej rozwagi, a tym samym czasu – podkreśla główna ekonomistka Konfederacji Lewiatan. 

Aleksandra Smolińska

Źródło: Konfederacja Lewiatan

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz