M.Posobkiewicz: Nadzór nad bezpieczeństwem żywności funkcjonuje dobrze

20 Kwietnia 2017, 10:03

Ministerstwo Zdrowia do tej pory było przeciwne łączeniu inspekcji sprawujących nadzór nad bezpieczeństwem żywności. Tymczasem były wiceminister zdrowia Jarosław Pinkas, z ramienia KPRM będzie się teraz zajmował wdrażaniem tej zmiany. O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy Głównego Inspektora Sanitarnego, Marka Posobkiewicza.

Kilka dni temu premier Beata Szydło powołała Jarosława Pinkasa na stanowisko sekretarza stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów  oraz na Pełnomocnika Rządu do spraw organizacji struktur administracji publicznej właściwych w zakresie bezpieczeństwa żywności. Czy to oznacza, że sprawa połączenia inspekcji nadzorującej żywność jest już przesądzona? Pytamy o to Marka Posobkiewicza, szefa GIS.

Sprawa zmian w nadzorze nad bezpieczeństwem żywności nie jest przesądzona

- Powołanie przez Panią Premier na stanowisko Pełnomocnika Rządu do spraw organizacji struktur administracji publicznej właściwych w zakresie bezpieczeństwa żywności Pana Ministra Jarosława Pinkasa, który z zawodu jest lekarzem i posiada wieloletnie doświadczenie w administracji publicznej i systemie ochrony zdrowia, pokazuje jak dużą rolę pełni system nadzoru nad bezpieczeństwem żywności w szeroko rozumianym aspekcie zdrowia publicznego w Polsce – podkreśla Marek Posobkiewicz, ale jednocześnie dodaje, że gdyby sprawa zmian w nadzorze nad bezpieczeństwem żywności była przesądzona nie trzeba byłoby powoływać do tego specjalnego pełnomocnika. - Wystarczyłoby szybko przeprowadzić legislację i wprowadzić dotychczasowe pomysły w życie. Jednak szereg wątpliwości przedstawianych przez ekspertów w tym temacie zmusza do refleksji i zachowania rozsądku, żeby przy okazji porządków nie wylać dziecka z kąpielą – wskazuje Główny Inspektor Sanitarny.

Polski nadzór nad bezpieczeństwem żywności bardzo dobrze oceniany w UE

Teraz to Minister Zdrowia jest odpowiedzialny za koordynację nadzoru nad bezpieczeństwem żywności i żywienia w Polsce. - Dzięki temu mamy sytuację transparentną, Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi odpowiedzialny jest za bezpieczeństwo żywnościowe, czyli za to, żeby produkować dużo żywności, a Minister Zdrowia odpowiedzialny jest za obiektywny audyt w zakresie bezpieczeństwa żywności, niezależny od producentów. System nadzoru w Polsce funkcjonuje dobrze, uzyskuje bardzo dobre oceny od komisji unijnych odpowiedzialnych za zdrowie i nadzór nad żywnością. Jesteśmy jednak z uwagą obserwowani przez naszych sąsiadów. Nie przeprowadziliśmy jeszcze żadnej reformy, ale już niektóre kraje próbują wykorzystać samą dyskusję na ten temat w Polsce do dyskredytowania polskiej żywności na rynku europejskim – mówi Marek Posobkiewicz.

Na czym będą polegały zmiany?

Przypomnijmy, że utworzenie Inspekcji Bezpieczeństwa Żywności będzie oznaczać konsolidację Inspekcji podległych ministrowi rolnictwa, tj. Inspekcji Weterynaryjnej, Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa oraz Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych oraz przeniesienie do skonsolidowanej inspekcji części zadań z Państwowej Inspekcji Sanitarnej, a także części zadań z Inspekcji Handlowej/UOKiK oraz Inspekcji Ochrony Środowiska. Spośród 28 państw członkowskich UE, w 23 dokonano zmian mających na celu scalenie istniejących urzędów zajmujących się nadzorem nad bezpieczeństwem żywności. Aż w 14 krajach UE nadzór nad bezpieczeństwem żywności sprawuje minister odpowiedzialny za rolnictwo, w 8 minister rolnictwa wspólnie z ministrem zdrowia, a sam minister zdrowia tylko w 1 kraju – czytamy w uzasadnieniu.

Aleksandra Smolińska

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

4 komentarze

xxx Czwartek, 20 Kwietnia 2017, 18:06
Bezpieczeństwo żywności to jedno a mniejsza liczba inspekcji to drugie. Będzie mniej kontroli.
godek Czwartek, 27 Kwietnia 2017, 13:09
no tak 6 instytucji kontrolnych ze soimi urzędnikami wspaniale nadzorują żywność która jest tak zdrowa jak twierdzi pan gisu ? to od kiedy taka masa konserwantów ulepszaczy aromatów benzoesanów barwników i innych substacji np w suplamentach diet jest zdrowa? i to twierdzi ministerstwo zdrowia ? no pogratulować perfidii! a wterynaria twierdzi iż ich nadzór jest wspaniały bo tucz jest szybki hormonki antybiotyki by strat nie było pasze z gmo itp!' wydajność zbóż wysoka kosztem chemii a my to wszystko zjadamy i wzrasta luczba chorych na nowotwory a jak przedsiębiorca sie raduje bo co skontroluje 6 inspekcji to nie jedna !'lepiej jeden drugiego poprawi i jest cacy !'urzędnicy otrzymają swoje stołki a konsument spożywa wiadomo co chemię przetworzoną niech już ministerstwo zdrowia nie powtarza wkółko że żywność w obrocie jest zdrowa bo to nieprawda ponieważ ma za dużo konserwatorów i ktoś na to pozwala
de Piątek, 21 Kwietnia 2017, 13:48
Wiesz o czy piszesz ? Normalnie "myślacz" ! Kontrole będą w takiej samej ilości, ponieważ inspekcje chodzą tylko do swoich podmiotów ! Dodatkowo trzeba będzie wyrównać wszystkim pobory do najwięcej płatnej inspekcji. Strzał w kolano jak nic.
inspekcje to biedota Piątek, 21 Kwietnia 2017, 16:16
uważaj jak dostaną godne wynagrodzenia, owszem dostaną ci co będą na tzw. "stołkach" tj. bliżej "koryta", a ci na samym dole będą orać tak jak do tej pory za grosze, przez 8 lat zamrożone wynagrodzenia, szkoda, ze tych pracowników razem z ich rodzinami nie zamrozili, pozbawili tych pracowników jakichkolwiek uczuć, bo człowiek głodny nie jest w stanie dobrze myśleć.