Co piąty lekarz rodzinny w Anglii rozważa odejście od zawodu

21 Kwietnia 2017, 12:23

Badania ujawniły przeciążenie pracą i złe nastroje dominujące wśród lekarzy rodzinnych. Coraz więcej z nich chce zrezygnować w najbliższym czasie z pracy z pacjentem, co sprawia, że NHS staje w obliczu poważnego kryzysu.

Wyniki badań opublikowanych w BMJ Open wskazują, że w ciągu najbliższych pięciu lat dwóch na pięciu lekarzy rodzinnych w południowo-zachodniej Anglii zamierza zrezygnować z bezpośredniej opieki nad pacjentem. Analiza wykazała, że spośród 2,177 GP biorących udział w sondażu, 473 osoby (20,3 procent) wyraża chęć zaprzestania pracy z pacjentem w ciągu najbliższych dwóch lat, a 863 (36,8 procent) w ciągu najbliższych pięciu lat.

Przyczyną kryzysu wypalenie zawodowe

W badaniu wykazano na tzw. czynniki ryzyka, które mogą świadczyć o wypaleniu zawodowym i zwiastują chęć odejścia od wyuczonego zawodu. Należy do nich na przykład skrócenie godzin pracy. Aż 1252 (56,7 procent) uczestników badania wyraziło chęć skrócenia godzin pracy w najbliższym czasie. Autorzy badań wskazują, że w ciągu najbliższych pięciu lat łącznie 1535 (70,0 procent) lekarzy rodzinnych w południowo-zachodniej Anglii będzie wykazywało tendencje i zachowania, które mogą wpłynąć negatywnie na ilość lub jakość wykonywanych przez nich pracy.

Stwierdzono także, że w tej grupie panowały złe nastroje społeczne, przy czym znacznie większy odsetek uczestników (1195 czyli 54,4 procent) wskazywał na nastroje społeczne „złe” lub „bardzo złe”, a tylko 305 (14,2 procent) ankietowanych nastroje społeczne oceniło jako „dobre" lub „bardzo dobre".

Naukowcy są zdania, że ich badanie wyraźnie wskazuje jak duży jest problem wypalenia zawodowego wśród lekarzy rodzinnych i podkreśla niezwykle ważną rolę nastrojów społecznych w tej grupie.

Trzeba naprawić system

—Uzmysłowienie sobie wielkości problemów jest pilnie potrzebne, wraz ze wdrożeniem  odpowiedniej polityki i strategii postępowania. Masowe odchodzenie lekarzy od zawodu może mieć wpływ na zdolność NHS do zapewnienia skutecznej opieki nad ludnością brytyjską—ostrzegają autorzy tekstu.

—Wprawdzie udało się zrekrutować nowych lekarzy rodzinnych i ułatwić powrót do pracy po przerwie zawodowej związanej np. z wyjazdem zagranicznym, niepokojący jest jednak fakt odpływu dobrze wykwalifikowanej siły roboczej—powiedziała profesor Helen Stokes-Lampard, Przewodnicząca Stowarzyszenia Lekarzy Rodzinnych (RCGP).

Praktyki GP stoją obecnie w obliczu obciążeń związanych z dużą ilością pracy i niedostateczną ilością lekarzy. Sytuacja w całej Wielkiej Brytanii wygląda bardzo podobnie. Ostatnie dane z raportów NHS wskazują na to, że liczba rodzinnych w Anglii ubywa, zamiast się zwiększać. Wbrew zapowiedziom Ministra Zdrowia, Jerem’ ego Hunta, który twierdzi, że zrekrutuje 5 tys. lekarzy rodzinnych, obecnie liczba rodzinnych wynosi 34,5 tys. i zmniejszyła się w ostatnim czasie o 0,3 proc.

Magdalena Mroczek

Źródło: pharmatimes.com

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

Przeładuj