MZ wprowadzi odszkodowania za niepożądane skutki szczepień?

11 Maja 2017, 13:27

Ministerstwo Zdrowia rozważa wprowadzenie systemu odszkodowań, które miałyby rekompensować szkody powstałe w wyniku niepożądanych odczynów poszczepiennych. Taką deklarację złożył w tym tygodniu Konstanty Radziwiłł.

Konstanty Radziwiłł przyznał, że ministerstwo widzi problem NOP, jednak jak podkreślił zjawisko jest niezwykle rzadkie, bo trudno znaleźć druga grupę preparatów tak dobrze przebadaną, skuteczną i bezpieczną jak szczepionki.

Poważna deklaracja czy obietnica bez pokrycia?

Minister przyznał też, że nie budzą tak wielkich emocji leki, które wywołują znacznie poważniejsze powikłania a są powszechnie stosowane. Zadeklarował także, że w resorcie trwają pracę nad systemem rekompensowania szkód. Jednak przy okazji niego potrzebny będzie solidny sposób oceny, czy rzeczywiście u dziecka wystąpił niepożądany odczyn wywołany szczepieniem.

Szczepienia wywołują znaczne więcej korzyści, dzięki nim możemy ustrzec się wielu chorób, podkreślał minister. Dyskusja czy szczepienia są sensowne jest zbędna. Grupy, które propagują modę na nieszczepienie w opinii ministra zawyżają niejako statystyki poszkodowanych. Tutaj jednak widoczny jest paradoks, bo znany jest problem, że to właśnie sprawozdawczość w zakresie NOP nie jest skuteczna i nie oddaje w pełni występowania zdarzeń poszczepiennych. O lepszą sprawozdawczość apelują przecież fachowcy.

System nie działa sprawnie

- Stworzenie funduszu odszkodowań w obecnej sytuacji to pudrowanie trupa. Nie będzie odszkodowań skoro powikłania nie istnieją w statystykach. System rejestracji NOP to w rzeczywistości system tuszowania tych zdarzeń. Instytucja, która to nadzoruje jest w konflikcie interesów, bo z jednej strony ma dbać o maksymalną liczbę szczepionych, rozprowadza szczepionki i musi wykorzystać zapasy zgodnie z planem, a z drugiej kontroluje to, co do szczepień może zniechęcać. Zasady weryfikacji tych zdarzeń są niejasne i ustawa nie przewiduje udziału rodziców w zgłaszaniu niepożądanych odczynów poszczepiennych. Rozwiązanie jest proste - Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych i Produktów Biobójczych powinien przekazywać zgłoszenia działań niepożądanych szczepionek od pacjentów do Państwowego Zakładu Higieny, komentuje dla nas Justyna Socha z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Wiedzy o Szczepieniach „STOP NOP”.

„Jest ryzyko, musi być wybór”

Pod tym hasłem 3 czerwca odbędzie się międzynarodowy protest przeciwko przymusowi szczepień. Jak uważa Justyna Socha konieczne jest wprowadzenie dobrowolności szczepień, udzielanie rzetelnej informacji o możliwych powikłaniach po podaniu szczepionki oraz rzetelne rejestrowanie NOP. Dopiero wtedy sensowne będzie utworzenie specjalnego funduszu.

Anna Grela

Źródło: Stowarzyszenie STOP NOP, TAK dla szczepień

Foto: KPRM

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

1 komentarz

Anty-antyszczepionkowiec Czwartek, 11 Maja 2017, 14:00
Czyli (jeśli dobrze rozumiem, a mogę rozumieć źle, bo podobno jestem niedouczona) pani Socha proponuje, żeby NOPy mogli stwierdzać rodzice, za co potem mieliby otrzymywać pieniążki z odszkodowań... Taaaak, to na pewno wprowadzi ład i porządek w statystyki. Super pomysł, jak z resztą wszystkie inne!