Jak zlikwidować kolejki? Bierzmy przykład z Macedonii

16 Maja 2017, 9:20

System rezerwacji wizyt online pomógł Macedonii zlikwidować listy oczekujących. Mimo ograniczonych zasobów finansowych uporali się z jednym, z większych problemów, jaki trapi systemy ochrony zdrowia na świecie. Wygląda na to, że warto podążać za tym przykładem w zakresie e-zdrowia. 

Nie ma kolejek do lekarzy

Zastosowane w nieco ponad dwumilionowym kraju narzędzie, pozwoliło znacznie skrócić czas oczekiwania pacjentów na świadczenia, a tym samym zmniejszyć kolejki do specjalistów. Rozwiązanie wprowadzone w połowie 2013 r. przyczyniło się w dużej mierze do eliminacji list oczekujących. Rejestracja wizyt online pozwala wypełniać wolne terminy, tak aby czas lekarzy i kosztowny sprzęt diagnostyczny nie pozostawał niewykorzystany. Medycy udostępnili swoje terminarze, dzięki temu system działa wyjątkowo przejrzyście. Dodatkowo od lipca 2013 r. dzięki usługom w zakresie e-zdrowia, każdy lekarz rodzinny może umówić pacjenta na wizytę u specjalisty lub badania diagnostyczne, wszystko zatem odbywa się bardzo sprawnie. Konsekwencja we wdrażaniu rozwiązań z zakresu e-zdrowia pozwoliła także elektronicznie przekazywać pacjentom informacje, jakie placówki i którzy specjaliści odnotowują najlepsze wyniki w skali kraju. To powoduje, że rynek jest konkurencyjny, bo jawne dane pozwalają pacjentowi na wybór, a samym świadczeniodawcom w konsekwencji, zależy na jakości. Macedoński system e-zdrowia o nazwie „IZIS” obejmuje także e-recepty.

Niskie finansowanie nie musi oznaczać kolejek

Macedonia dzięki rozwijaniu narzędzi z zakresu e-zdrowia pokazuje, iż mimo niskich zasobów finansowych, dostępność do opieki zdrowotnej jest na dobrym poziomie, co oznacza że nie tylko finanse determinują łatwiejszą dostępność, cenne są także sprawdzone rozwiązania.

Sprawa oczywistą jest, że długie listy oczekujących są niekorzystne dla pacjenta i świadczą o nieefektywności systemu. Pacjent w kolejce do specjalisty nierzadko trapiony jest przez kolejne dolegliwości, jego schorzenie pogłębia się, co gdy chory doczeka się wreszcie świadczenia może generować znacznie wyższe koszty niż początkowo, gdyby otrzymał pomoc niezwłocznie. Nie powinno dziwić dlatego zjawisko, ze pacjenci obchodzą przepisy i zapisują się na kilka list. Brak rozwiązań informatycznych w Polsce nie pozwala tego dostatecznie weryfikować, traci zatem pacjent i system.

W ubiegłorocznym Konsumenckim Indeksie Zdrowia biorąc pod uwagę całokształt opieki, Macedonia zajmuje wyższe miejsce niż Polska, wyprzedza także m.in. Grecję, Włochy i Irlandię. Jeśli chodzi zaś o zależność miedzy wydanymi pieniędzmi a osiągniętymi rezultatami - Macedonia jest zwycięzcą, ze sporą przewagą chociażby nad Czechami. Kraj ten najwyższą możliwą ocenę otrzymał również w kategorii dostępu pacjentów do opieki zdrowotnej.

Wydłużające się kolejki w Polsce

Konstanty Radziwiłł w wywiadzie dla tygodnika Do Rzeczy przyznał, że na izby przyjęć i szpitalne oddziały ratunkowe zgłaszają się często osoby, które nie zdążyły zgłosić się do przychodni w godzinach jej pracy - trapi ich przeziębienie czy skończyły im się leki, na które potrzebują recepty. Minister wskazuje, że w takie miejsca powinni trafiać pacjenci rzeczywiście chorzy, wymagający natychmiastowej pomocy. W części wydawać może się to trafne spostrzeżenie, ale nie należy tego uznać za regułę. Tych wyczekujących w kilkunastogodzinnych kolejkach na szpitalnych oddziałach ratunkowych, tylko po receptę należałoby pochwalić za wytrwałość. Wnioskiem jednak jest, że pacjenci źle dobierają pomoc, jaka im w danej chwili powinna się należeć. Może, kiedy czekamy jeszcze na koordynacje pacjenta należy edukować chorych, jak mają poruszać się po systemie, na pewno jednak nie winić ich za powstawanie kolejek.

Co może skrócić czas oczekiwania?

Polskim pomysłem ma być koordynacja pacjenta, który według obietnic ministra zdrowia będzie kierowany w odpowiednie miejsca, a nie pozostawiony w systemie sam sobie. Resort planuje także znacznie wzmocnić rolę i znaczenie lekarza POZ, który miałby się zająć stabilnymi pacjentami, by ci bez konieczności, nie musieli oczekiwać na wizytę u specjalisty, a przez to blokować miejsce pacjentom rzeczywiście potrzebującym takiej konsultacji.

Niewątpliwie, duże znaczenie w walce z kolejkami mają wdrażane, w wielu już krajach rozwiązania w zakresie e-zdrowia. Wprowadzenie ich wymaga jednak bardzo dużo ostrożności, by tym najbardziej potrzebującym np. osobom starszym nie utrudnić dostępu do opieki. Ale zaimplementowanie systemu podobnego do tego, zastosowanego w Macedonii, powaliłoby chociażby śledzić drogę pacjenta po systemie. 

Anna Grela

Źródło: Euro Health Consumer Index 2016, Do Rzeczy

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

2 komentarze

Myslsam Środa, 17 Maja 2017, 7:32
Bierzmy przykład ze Sparty. Wtedy w ogóle nie będzie kolejek i nikomu nie trzeba będzie płacić. Jak widać kolejki do specjalistow to nie wina niskich zasobów finansowych ani braku zapisów online. W Sparcie internetu nie mieli a państwo mimo wszystko prężnie działało.
rez Wtorek, 16 Maja 2017, 17:25
Pewnie, za komuny gdyby były komputery i internet też nie byłoby kolejek.