Niespełnione obietnice ministra w sieci szpitali

18 Maja 2017, 15:54

Pod koniec marca tego roku minister Konstanty Radziwiłł zadeklarował, że zatrzyma proces wyprowadzania laboratoriów diagnostycznych ze szpitali. Miało się tak stać przy okazji wdrożenia sieci szpitali. – MZ nie wywiązuje się ze swojej obietnicy – alarmują diagności laboratoryjni i piszą list otwarty do ministra. 

Zapisy, o które postulują od lat diagności laboratoryjni miały się znaleźć w ustawie lub rozporządzeniach towarzyszących tej reformie. Chodziło o to, żeby w wśród wymogów dla szpitali, które chcą się znaleźć w sieci był zapis o posiadaniu własnych laboratoriów diagnostycznych.

Dialog nie przynosi efektów

- Niestety po raz kolejny przekonaliśmy się, że cywilizowane metody i próby dialogu z Ministerstwem Zdrowia nie przynoszą efektów. W projekcie rozporządzenia, w którym resort reguluje kwestie wymogów dla placówek, które znajdą się w sieci szpitali, nie ma słowa na temat powrotu laboratoriów diagnostycznych do struktur szpitali – wskazuje Krajowa Izba Diagnostów Laboratoryjnych.

Do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego trafiło za to pismo, w którym MZ potwierdza, że nie zamierza spełnić postulatów diagnostów. Powodem mają być zbyt wysokie koszty takiej zmiany. - Ucierpią na tym pacjenci, często nieświadomi tego jak ważne w procesie leczenia jest prawidłowe wykonanie badań diagnostycznych. Gwarantują to tylko dobrze wyposażone i zatrudniające odpowiednia liczbę diagnostów laboratoria w szpitalach. Tylko w takiej formule możliwa jest współpraca lekarzy z diagnostami, bez której nie może być mowy o odpowiedzialnym i skutecznym leczeniu pacjentów – podkreślają diagności.

Petycje do ministra zdrowia w sprawie powrotu medycznych laboratoriów diagnostycznych w struktury szpitali podpisało kilka tysięcy diagnostów laboratoryjnych. - Jesteśmy rozczarowani zmianą decyzji rządu w sprawie przyszłości diagnostyki laboratoryjnej w Polsce. W marcu, na posiedzeniu senackiej Komisji Zdrowia, minister K. Radziwiłł złożył tę deklarację nie tylko nam – diagnostom, ale przede wszystkim polskim pacjentom, którzy powinni mieć pewność w czyje ręce powierzają swoje zdrowie i życie. Teraz takiej gwarancji nie ma – poskreśla samorząd.

Jedynym wyjściem protest?

Czy możemy zatem wnioskować, że tak ważne dla prawidłowej opieki nad pacjentami środowisko medyczne jak nasze, będzie traktowane przez rząd lekceważąco tylko dlatego, że do tej pory ani razu jeszcze nie groziliśmy protestem? – pytają diagności. List otwarty do ministra Konstantego Radziwiłła trafił też do wiadomości premier Beaty Szydło i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.

Przypomnijmy, że diagności laboratoryjni, to już kolejna grupa zawodów medycznych skonfliktowana z ministerstwem zdrowia. W najbliższym czasie protest zapowiadają ratownicy medyczni oczekujący podwyżek. Płace w ochronie zdrowia to także temat gorącej dyskusji między MZ a Porozumieniem Zawodów Medycznych. Z nowych regulacji na rynku aptek niezadowoleni są z kolei technicy farmaceutyczni. Brak oferty ze strony MZ dla tych grup zawodowych może doprowadzić do eskalacji konfliktu, a to może oznaczać, że najbliższe miesiące w ochronie zdrowia nie będą spokojne.

Aleksandra Smolińska

Źródło: KIDL

Foto: KPRM

Polecamy także: 

  • O deklaracji ministra Radziwiłła o spełnieniu postulatu diagnostów laboratoryjnych pisaliśmy tutaj
Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz