Raport GIS: Walka z dopalaczami bardziej skuteczna

23 Czerwca 2017, 11:38

Mimo, że inspekcja sanitarna nie zawsze posiada dostateczne narzędzia w walce z dystrybucją dopalaczy, doprowadzenie do zamknięcia sklepów stacjonarnych to niewątpliwy sukces jednostki. Przesunięcie sprzedaży do Internetu, nieuchwytność dealerów działających w sieci, wprowadzanie na rynek nowych substancji, to jednak utrzymujące się problemy utrudniające przeciwdziałanie temu nielegalnemu procederowi, na które zwrócił uwagę Główny Inspektor Sanitarny w opublikowanym raporcie dotyczącym nowych narkotyków.

Środki zastępcze są obecnie najgroźniejszą trucizną, na jaką narażeni są młodzi ludzie. Popularne dopalacze zażyte zaledwie raz, mogą prowadzić do trudnych do przewidzenia konsekwencji zdrowotnych, w tym głębokiego uzależnienia, chorób a w najgorszym przypadku do śmierci. Mimo funkcjonowania od 2010 r. zakazu wytwarzania i wprowadzania do obrotu środków zastępczych i od 2015 r. nowych substancji psychoaktywnych, rynek dopalaczy to nadal często walka z wiatrakami a spożycie tych substancji przez młodzież pozostaje powszechne.

Inspekcja sanitarna w walce z dopalaczami

W 2015 r. przeprowadzono łącznie 1425 kontroli. Ponad 1/3 z nich zakończyła się wycofaniem nielegalnych produktów z obrotu. Zabezpieczono ponad 72 tys. sztuk podejrzanych środków, a nałożone kary na podmioty dystrybuujące dopalacze wyniosły ponad 25 mln zł. W 2016 r. przeprowadzono zaś 893 kontrole, zabezpieczono ponad 36 tys. sztuk produktów, a kary wynosiły  ponad 14 mln. Dysproporcje pomiędzy danymi wynikają z likwidacji części sklepów rozprowadzających dopalacze już w 2015 r. Należy jednak zwrócić uwagę, że dystrybucja tego typu środków zeszła do „podziemia”, co w dużej mierze uniemożliwia inspekcji dotarcie do źródła problemu.

Łącznie w latach 2015 - 2016 najwięcej kontroli przeprowadzono w województwie śląskim, dolnośląskim i mazowieckim. W 2015 r. najwyższe kary nałożono w województwie śląskim, w 2016 r. zaś, w województwie łódzkim. W 2015 r. największą liczbę opakowań zabezpieczono w województwie wielkopolskim (ponad 16 tys.). W 2016 r. w Małopolsce w liczbie 8525, to bardzo niechlubny wynik, ponieważ w stosunku do 2015 r. liczna zabezpieczonych opakować produktów wzrosła tu niemal dwukrotnie.

Problem dopalaczy nasila się w okresie wakacji

Raport wyraźnie wskazuje na tendencję większej ilości przypadków zatruć środkami zastępczymi i nowymi substancjami psychoaktywnymi w okresie wakacyjnym. W 2015 r. łączna liczba zgłoszeń wynosiła 7284. Najwyższą liczbę zgłoszeń interwencji medycznych w 2015 r. odnotowano w województwie śląskim (1854), łódzkimi (1499) i wielkopolskim (713). W 2016 r. łączna liczba zgłoszeń wyniosła 4369, najwyższą odnotowano w województwie łódzkim (1441), śląskim (987) i wielkopolskim (324).

Najwięcej zgłoszeń zarówno w roku 2015 jak i rok później dotyczyło młodzieży w wieku 16 do 18 lat oraz 18 do 24 lat. Liczba zgonów po dopalaczach od roku 2013 znacznie wzrastała, w 2015 r. odnotowano  21 przypadków śmiertelnych.

Młodzież nadal sięga po dopalacze, często także po alkohol i papierosy

Jak wynika z badania przeprowadzonego przez GIS w 2016 r. w wylosowanych szkołach, w Polsce, przeprowadzonego na grupie czternasto i piętnastolatków oraz siedemnasto i osiemnastolatków ustalono, że ponad 10 proc. badanych zadeklarowało zażycie dopalacza. Bardzo negatywnym zjawiskiem jest także palenie papierosów na poziomie ponad 45 proc. oraz wysokie spożycie alkoholu wśród młodzieży, to deklaruje 60 proc. respondentów.

Jeśli chodzi o rozkład płci, częściej zażycie dopalacza deklarują chłopcy (60 proc.) oraz uczniowie szkół ponadgimnazjalnych (10,54 proc), wśród tej grupy największą stanowią uczniowie zasadniczych szkół zawodowych. Pierwszą decyzję o zażyciu dopalacza podejmują głownie dzieci w wieku 16 lat. Niestety spożycie środka odurzającego nie kończy się na jednej próbie, aż 15 proc. badanych zadeklarowało, że zdecydowało się przyjąć substancję  6 razy i więcej a 8 proc. 2 do 5 razy.

Dopalacze dla młodzieży nie są kosztownym wydatkiem, ponad 50 proc. badanych wydało na zakup takiej substancji kwotę do 30 zł., co jest niestety w zasięgu budżetu młodego człowieka.

Po pierwsze i wtóre najważniejsza edukacja i profilaktyka

Jak wynika z raportu walka z dopalaczami wymaga wzmożonych wysiłków wielu służb i inspekcji. Państwowa Inspekcja Sanitarna prowadzi w skali kraju mnóstwo inicjatyw nakierowanych na walkę z problemem. Do tego typu działań należą prelekcje, kampanie i spotkania, zarówno na poziomie lokalnym, jak i centralnym z władzami. Nadal jednak istnieje odsetek wśród młodych ludzi, który nie ma pojęcia o szkodliwości dopalaczy i nie spotkało się z informacją na ten temat. To kolejne wyzwanie nie tylko dla sanepidu, ale przede wszystkim dorosłych -  rodziców i nauczycieli, by budować w młodych ludziach świadomość na temat ogromnej szkodliwości tego typu środków i spustoszenia jakie w organizmie może wywołać już nawet jednorazowe spożycie dopalacza. W tym kontekście błędnie edukuje Internet, nie środowisko, gdzie uczeń spędza najwięcej czasu i gdzie narażony jest przecież najbardziej.

Anna Grela

Źródło: GIS

Foto: GIS 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz