Diagności przeciwko autoryzacji badań "na odległość"

11 Lipca 2017, 10:10

W ubiegłym tygodniu do konsultacji społecznych trafiło rozporządzenie, w którym MZ wprowadza możliwość zdalnej autoryzacji badań. Oznacza to, że diagnosta będzie mógł zatwierdzić wyniki badań bez konieczności fizycznej obecności w laboratorium. Przeciwko takiemu rozwiązaniu protestuje Krajowa Izba Diagnostów Laboratoryjnych. 

Zdaniem KIDL, takie rozwiązanie stanowi wielkie zagrożenie bezpieczeństwa pacjenta i to w tak ważnej dziedzinie medycyny laboratoryjnej, jaką jest immunologia transfuzjologiczna.

Zmiany bez konsultacji ze środowiskiem

Jak podkreślają diagności, niejednokrotnie badania wykonywane są pod presją czasu i w warunkach zagrożenia życia pacjenta.  „Zastanawiające, że wcześniej pojawiło się obwieszczenie Ministra Zdrowia z wymaganiami dobrej praktyki w sprawie pobierania krwi i innych procedur, które dokładnie opisuje zdalną autoryzację, jako panaceum na patologie występujące w niektórych placówkach ochrony zdrowia, czyli nieobecność diagnosty laboratoryjnego w medycznym laboratorium diagnostycznym. Z kolei po 3 tygodniach pojawił się projekt rozporządzenia w którym proponuje się wyżej cytowany przepis. Najbardziej zatrważający jest fakt, że zarówno treść projektu rozporządzenia, jak i wymagania dobrych praktyk przygotowane zostały przez pracowników Ministerstwa Zdrowia bez uwzględnienia stanowisk samorządu diagnostów laboratoryjnych oraz szczegółowej analizy dotyczącej bezpieczeństwa pacjentów i przepisów  regulujących zasady wykonywania zawodu diagnosty laboratoryjnego” – czytamy w oficjalnym stanowisku KIDL.

Bezpieczeństwo pacjentów zagrożone

Krajowa Izba Diagnostów Laboratoryjnych sprzeciwia się proponowanym przepisom o zdalnej autoryzacji ze względu na dobro i bezpieczeństwo pacjentów, a także mając na uwadze prawidłowość wykonywania zawodu diagnosty laboratoryjnego. Zdalna autoryzacja wiąże się bezpośrednio z licznymi niebezpieczeństwami dla diagnostów, które na skutek braku faktycznego nadzoru nad badaniami będą skutkować znaczącym zwiększeniem ilości prowadzonych postępowań w przedmiocie odpowiedzialności karnej, cywilnej i zawodowej – podkreśla KIDL.

W opinii KIDL jedynym dopuszczalnym rozwiązaniem jest zdalna konsultacja z doświadczonym diagnostą dyżurującym w regionalnym RCKiK, która będzie zgodna z prawem i zapewni bezpieczeństwo pacjenta i diagnosty laboratoryjnego. Zdalna autoryzacja jest zaprzeczeniem sensu autoryzacji. Jeśli stosowanie zdalnej autoryzacji jest warunkowane stosowaniem technik automatycznych i teleinformatycznych, które mają gwarantować poprawność przeprowadzonego badania, to idąc tym tokiem rozumowania, pod znakiem zapytania pozostaje sens   samej autoryzacji przez diagnostę takiego badania automatycznego. Co właściwie ma zdalnie zautoryzować diagnosta? – pyta KIDL.

Propozycja MZ doprowadzi do patologii i nadużyć

„Prawne zmuszanie diagnosty do czynności niezgodnych z jego etyką zawodową doprowadzi w konsekwencji do ogromnych patologii i nadużyć w systemie, które niestety już się pojawiają.. Samorząd zawodowy diagnostów nie zgadza się na przerzucanie odpowiedzialności  na nieuczestniczącego w procesie diagnostycznym diagnostę laboratoryjnego w imię oszczędności jednostki” – czytamy w stanowisku Izby.

Krajowa Izba Diagnostów Laboratoryjnych apeluje do ministerstwa zdrowia o natychmiastowe wykreślenie z projektu rozporządzenia zapisów dotyczących zdalnej autoryzacji badań.

Aleksandra Smolińska

Źródło: KIDL

Polecamy także: 

  • O tym, że MZ wprowadza możliwość zdalnej autoryzacji badań pisaliśmy tutaj
Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

6 komentarzy

Chłodnym okiem Poniedziałek, 17 Lipca 2017, 22:17
KIDL jest skuteczny tylko w jednej kwestii, a mianowicie egzekwowaniu składek comiesięcznych. Wystarczy raz nie zapłacić i gazetki firmowej już do końca roku nie uświadczysz. KIDL to instytucja , która wprowadziła zamęt w zawodzie, wprowadziła zamiennik analityka medycznego tzw. diagnostę laboratoryjnego. Po czym wszyscy się pogubili bo nie wiadomo kto jest kim, a każdy może wszystko. Już widzę jak analitycy, albo podyplomowi diagności laboratoryjni z sieciówek, lub RCKiK potępiają zapisy o zdalnej autoryzacji?
diagnosta Sobota, 15 Lipca 2017, 9:11
Ile było już tych petycji? Nie nadążam ich wypełniać, a efektów nie widać. Co do zdalnej autoryzacji jestem przeciwny zdecydowanie, bo po co diagnosta? Niech roboty robią badania.
Anka Piątek, 14 Lipca 2017, 16:26
Proponuję zamknąć przychodnie, szpitale- zlikwidować etaty w szpitalach, przychodniach- leczyć zdalnie, recepty wypisywać zdalnie , operować zdalnie!!! Proszę Państwa- doszliśmy już do absurdu- autoryzacja zdalna !!!! ???? Każdy wynik, transfuzjologia ??? To wielkie niebezpieczeństwo dla życia pacjentów , brak powagi dla zawodu diagnosty , jego wykształcenia i kompetencji .
MJ Czwartek, 13 Lipca 2017, 17:26
KIDL nie ma, żadnej siły przebicia. Pisze tylko sprzeciwy, oświadczenia i swoje wolne pomysły. Gdyby nie było KIDL to tak naprawdę nic by się nie działo bo i tak nic nie znaczy.
Analityk Medyczny Czwartek, 13 Lipca 2017, 11:29
Proponuję dopisać w informacji na stronie KIDL, boldem. że petycję można wypełnić anonimowo - wystarczy odhaczyć ptaszka, osoby pracujące w sieci boją się.
AB Poniedziałek, 17 Lipca 2017, 12:04
Laboratoria sieciowe napędzane są ich strachem. Jaka jest jakość wydawanego wyniku skoro nawet nie widziałeś nigdy na oczy laboratorium, w którym autoryzujesz albo jak to wolicie mówić uwalniasz wynik, bo z autoryzacją nie ma to nic wspólnego. Gdzie Wasza etyka drodzy diagności laboratoryjni???