Projekt dot. łączenia inspekcji wycofany z Sejmu

11 Lipca 2017, 12:55

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o Państwowej Inspekcji Bezpieczeństwa Żywności było zaplanowane jeszcze w tym tygodniu. Nie odbędzie się, ponieważ projekt został wycofany z Sejmu. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie - wróci, ale już w innej formie.

Przeciwko rządowej reformie inspekcji odpowiadających za nadzór nad bezpieczeństwem żywności od dawna protestuje m.in. Główny Inspektor Sanitarny, który po zmianach utraciłby znaczną część kompetencji. W sanepidach w całym kraju odbywały się protesty obawiających się zwolnień pracowników. Reforma była też jednym z powodów zerwania dialogu z ministrem zdrowia przez NSZZ "Solidarność".

To nie jest ustawa, nad którą można pracować szybko

- Prowadziliśmy rozmowy na temat tej reformy z decydentami politycznymi. Jeśli przekonały ich nasze argumenty, to będzie to tylko z korzyścią dla nas wszystkich - mówi w rozmowie z nami Maria Ochman, przewodnicząca Krajowego Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ "Solidarność". - To nie jest ustawa, nad którą powinno się pracować szybko. Nowe przepisy wymagają dyskusji i dokładnego przemyślenia. Na razie patrzymy na tę sprawę optymistycznie - nie z punktu widzenia interesów związku zawodowego i pracowników inspekcji sanitarnej, ale przede wszystkim bezpieczeństwa zdrowotnego Polaków - dodaje Maria Ochman. 

Będzie inna wersja reformy

Połączenie inspekcji odpowiadających za nadzór nad bezpieczeństwem żywności i przekazanie nowej instytucji pod nadzór ministra rolnictwa i rozwoju wsi, było jedną z obietnic wyborczych PiS. Mimo negatywnego stanowiska ministra zdrowia i GIS do planowanej zmiany, rząd konsekwentnie realizował reformę. Kilka tygodni temu ustawa została przyjęta przez Radę Ministrów i skierowana do prac w Sejmie. Dopiero na tym etapie, przy towarzyszących protestach pracowników sanepidów i krytyce "Solidarności", zaczęły się pojawiać głosy, że rząd rozważa wycofanie się z reformy.

Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, rząd nie rezygnuje z reformy zupełnie. Ale ma być ona wdrożona w innej formie niż było to zaplanowane w projekcie, który właśnie został wycofany z Sejmu. 

Aleksandra Smolińska

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

16 komentarzy

Tomasz Wtorek, 18 Lipca 2017, 11:01
To w końcu jest wycofany z Sejmu ten projekt czy nie jest wycofany?????
obserwator Niedziela, 16 Lipca 2017, 11:15
Przywrócic normy polskie które obowiązywały przed wejściem do UE
Pigslips Piątek, 14 Lipca 2017, 22:50
Przejdzie za tydzień - w nocy z czwartku na piątek i po co te nerwy żeby tak od razu zrywać...?
Józef Zbigniew Woroszczak. Czwartek, 13 Lipca 2017, 13:53
Do dobrego dodawaj lepsze.Nie niszcz tego co dobre i sprawdzone przez lata - Inspekcja Weterynaryjna i Inspekcja Sanitarna - nadzorują proces "powstawania" żywności od zagrody aż do konsumenta.Zła żywność - chory człowiek.Zła żywność - perturbacje eksportowe.Zła ustawa - chore państwo.
eweres Niedziela, 16 Lipca 2017, 20:55
widać ewidentnie że masz Pan etat i masz Pan interes by ten biurokratyczny niewydolny system bronić
Emerytowany lekarz weterynarii. Czwartek, 13 Lipca 2017, 12:14
Pytam się gdzie są weterynarze , którzy przy wprowadzeniu reformy najwięcej stracą ?
A tak na marginesie stworzenie inspekcji od wszystkiego oznacz jedno będzie to inspekcja do niczego !!!
monnie Środa, 12 Lipca 2017, 19:15
Podoba mi się to, że nagle PIS się wycofuje... A jedyne rozsądne rozwiązanie "od wideł do widelca" pójdzie do kosza bo sanepid boi się o stołki. W sanepidzie - kontrolerzy to zbieranina ludzi, którzy nie wiedzą nawet jak wyglada zepsute mięso. Chodząc do marketów na kontrole wynosiły panie z sanepidu ryzy papieru do drukarek i środki czystości... tacy to specjaliści... głównie średnie wykształcenie, jak im kazali to robiły wyższe z chemii, ochrony środowiska, co z higieną spożywczą nie ma nic wspólnego.Nadzór i wdrażanie systemów HACCP to dramat. Nic nie wiedziały. Co by nie gadać na inspekcje weterynaryjną nad zakładami przetwórstwa spożywczego czuwają lekarze weterynarii- którzy w programie studiów, na specjalizacjach i innych kursach mają dostępną wiedze na temat technologii żywności, bezpieczeństwa żywności, chorób odzwierzęcych, badania przed i poubojowego. Są to specjaliści a nie zbieranina jak w sanepidzie.
Tomasz Środa, 12 Lipca 2017, 11:35
"Za bezpieczeństwo żywności odpowiadają dwie Inspekcje - Państwowa Inspekcja Sanitarna i Inspekcja Weterynaryjna, które dobrze działają i z sobą w współpracują". Totalna bzdura!!! Mam na myśli to "dobre działanie i współdziałanie" ! Państwowa Inspekcja Sanitarna, tzn. jej kadra - to na pewno też nie "wysokiej klasy lekarze medycyny" - tylko kontrolerzy ze średnim wykształceniem i innymi kobminatorzy! O Inspekcji Weterynaryjnej nie będę pisał, bo ......jest podobnie, tzn. też nie znajdziemy tam "wysokiej klasy lekarzy weterynarii" itd., tylko zwykłych wetów i coraz więcej inż, mgr inż i kontrolerów ze średnim wykształceniem!
bolo Czwartek, 13 Lipca 2017, 14:55
Nie wypowiadaj się jak nie masz zielonego pojęcia o Inspekcji Weterynaryjnej.....
Olga Środa, 12 Lipca 2017, 13:44
Niby jakim cudem chcesz znaleźć w inspekcji "wysokiej klasy lekarzy weterynarii" jeśli pensje są na poziomie najniższej krajowej, lub lekko ponad? Za takie pieniądze, to ciężko już nawet magistra znaleźć... Jeżeli ktoś studiował prawie 7 lat + kosztowne specjalizacje, podyplomówki to nie ma co się dziwić, że nie chce pracować za taką stawkę.
kaszub Środa, 12 Lipca 2017, 8:07
Dlaczego Państwo piszecie, że reforma, ta była jedną z obietnic wyborczych PiS-u? Startowałam w wyborach parlamentarnych i jednocześnie pracuję w Inspekcji i nic mi na ten temat nie wiadomo. Projekt połączenia inspekcji był powolnie procedowany od 2012r., a jego autorem był poprzedni Minister Wsi pan Sawicki. Bardzo proszę nie wprowadzać czytelników w błąd.
dzidek Środa, 12 Lipca 2017, 10:09
odwołuję do programu wyborczego PIS który był dostępny wszystkim ponadto sama Pani Premier Szydło w momencie obejmowania funkcji o tym mówila dziwne że członek tej opcji o tym nie wiedzial ???? to sa materiały dostępne mozna sprawdzić
sawt Środa, 12 Lipca 2017, 7:30
czy moderacja to oznacza cenzurę ?
joart Wtorek, 11 Lipca 2017, 23:23
to było do przewidzenia iż PIS nie dotrzyma obietnicy i nie przeprowadzi regormy 6 instytucji kontrolnych bo przecież musi tam utrzymac swoich kolesi to jasne urzędy górą podatnik musi ten balast utrzymać przedsiębiorcy może KukIz 15'zreformuje te urzędy trzeba na nich głosowac
Edi Środa, 12 Lipca 2017, 9:59
Za bezpieczeństwo żywności odpowiadają dwie Inspekcje- Państwowa Inspekcja Sanitarna i Inspekcja Weterynaryjna, które dobrze działają i z sobą w współpracują. To co dobre nie należy niszczyć tylko należy dofinansować, gdyż wysoce wykształceni specjaliści odchodzą i będą odchodzić a bez dobrych specjalistów w tych Inspekcjach nawet po reformie w nowej "Super Inspekcji" nie należy spodziewać się cudów. Bez pieniędzy nic nie da się zrobić.
tytus Czwartek, 13 Lipca 2017, 14:46
niech doprowadza do bardziej rygorystycznych norm na dodatki konserwanty suplementy diet za ten stan odpowiedzialny jest resort zdrowia bo od wielu lar brak reakcji ani projektów czy pism z rego redortu do sejmu różnych komisji sejmowych senackich itp być może iż politycy by nie zareagowali to inna sprawa ale żadnej propozycji i uwag z tego resoru nie było tylko minister zdrowia ciągle chwali się jaki znakomity jest nadzór nad żywnością i jaka ta nasza żywność jest zdrowa! Panie Ministrze można by pokusić się o stwierdzenie iż żywność jest bezpieczna mikrobiologicznie to fakt natomiast aby mówic że jest zdrowa muszą zniknąć lub radykalnie zmniejszyć chemiczne szkodliwe dla zdrowia dodatki chemiczne powodujące alergie choroby gastryczne nowotwory itp. konserwanty miszanki peklujace pestycydy hormony wzrostu i pan powinien dopilnować by w obronie nie było preparatów nie badanych zwanych suplementami diet to resortu zdrowia działka a tu nie badane producenci wpuszczają do obrotu inny skład na etykiecie inny w rzeczywisyość produkty takie są zafałszowane chyba resort zdrowia ma duże ilości laboratoriów to niech bada skoro odpowiada za jakość zdrowotną żywności