Centralne przetargi na leki - czy to dobry pomysł?

13 Lipca 2017, 14:43

Przetargi centralne na leki stosowane w programach terapeutycznych, to najnowszy pomysł ministerstwa zdrowia i NFZ na obniżenie wydatków na refundację – Ta forma zakupu leków w konsekwencji umożliwi leczenie większej grupy pacjentów – wyjaśnia MZ. Propozycja resortu nie wszystkim się podoba.

Pierwszy przetarg centralny zostanie przeprowadzony dla leków stosowanych w programie leczenia przewlekłego wirusowego zapalenia wątroby typu C terapią bezinterferonową. Jak wyjaśnia MZ, zmiany dotyczące finansowania tego programu lekowego nie ograniczą dostępu do leczenia, a wręcz przeciwnie – mają na celu poprawienie dostępności poprzez zwiększenie liczby osób leczonych w Polsce. - Przetargi centralne na leki refundowane w Polsce nie są niczym nowym i są przeprowadzane z powodzeniem w odniesieniu do czynników krzepnięcia, hormonu wzrostu czy szczepionek – przypomina resort zdrowia.

Przetarg nie ograniczy możliwości wyboru sposobu leczenia

Nowe zasady dotyczące zakupu leków w programie lekowym dot. WZW C zostały opisane w zarządzeniu prezesa NFZ. Wprowadzono do niego rozwiązania umożliwiające wspólny zakup leków dla pacjentów zakażonych genotypem wirusa 1b bez marskości wątroby lub ze skompensowaną marskością wątroby.  To populacja obejmująca ok. 70 % wszystkich zakażonych pacjentów w Polsce. Jednocześnie pozostawiono możliwość zakupienia przez szpital innego, odpowiedniego dla chorego leku w sytuacji, gdy u danego pacjenta konieczne będzie zastosowanie innego preparatu niż zakupiony w przetargu centralnym (np. ze względu na choroby współistniejące lub przyjmowane dodatkowo leki).

- Nie jest prawdą, że nowe regulacje odbierają lekarzom i pacjentom możliwość wyboru najlepszej formy terapii HCV – wyjaśnia Milena Kruszewska, rzeczniczka prasowa MZ.  - Zakres świadczenia zawartego w obwieszczeniu Ministra Zdrowia dopuszcza na równoważnym poziomie możliwość prowadzenia terapii pacjentów z genotypem 1b czterema preparatami. Dla pacjentów zakażonych genotypem, 1a, 2- 6 oraz 1b ze zdekompensowaną marskością wątroby sposób zakupu, stosowania i refundacji leków pozostaje bez zmian.  Leczenie pacjentów rozpoczęte przed 1 października 2017 będzie kontynuowane wcześniej stosowanymi lekami – zapewnia Kruszewska.

Nie chodzi o oszczędności

Ministerstwo zaprzecza też, że wprowadzone zmiany mają na celu przede wszystkim oszczędności. W ten sposób MZ chce zwiększyć dostęp do terapii i skrócić kolejki pacjentów. - Wysokość zobowiązań finansowych NFZ wobec placówek prowadzących leczenie w ramach programu nie ulegnie zmniejszeniu. Co więcej, warto podkreślić, że Narodowy Fundusz Zdrowia znacznie zwiększył poziom finansowania leczenia przewlekłego wirusowego zapalenia wątroby typu C. Kwota przeznaczona na ten cel w 2016 roku wyniosła  438 506 055 zł – podkreśla rzeczniczka prasowa MZ.

Producenci leków zaniepokojeni propozycją MZ

Do nowego pomysłu MZ z rezerwą podchodzą innowacyjni producenci leków. Zaniepokojenie branży wynika przed wszystkim z ograniczeń terapeutycznych dla pacjentów oraz możliwości ograniczenia decyzji opartej na najnowszej wiedzy medycznej po stronie lekarza – wyjaśnia Związek Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych INFARMA. Jak podkreśla branża, leki stosowane w leczeniu WZW typu C nie są terapiami równorzędnymi, różnią się one cząsteczkami. Dlatego ograniczenie możliwości terapeutycznych poprzez zastosowanie centralnego przetargu i wybór jednej terapii może spowodować, że dla niektórych pacjentów nie będzie dostępnych opcji terapeutycznych.

Przed rozpoczęciem terapii HCV konieczne jest też sprawdzenie potencjalnych interakcji z innymi lekami przyjmowanymi przez chorego oraz ewentualnych przeciwwskazań medycznych, które mogą mieć wpływ nie tylko na skuteczność i dawkowanie, ale również na bezpieczeństwo. Jeśli terapia wybrana w przetargu nie będzie spełniała odpowiednich kryteriów dla danego pacjenta, chory nie będzie mógł rozpocząć leczenia – wskazuje INFARMA.

Pieniędzy jest za mało

Branża krytycznie odnosi się też do wielkości środków, które NFZ chce przeznaczyć na terapię HCV. Wprowadzona rezerwa, co prawda podwyższona do 20% wobec pierwotnego projektu zarządzenia NFZ nie jest wystarczająca. Przypadki pacjentów są różne, szczególnie, gdy pacjent ma choroby współistniejące. Z tej przyczyny rezerwa powinna wynosić co najmniej 50% - podkreśla INFARMA.

Dodatkowo producenci podkreślają, że wybór jednego leku, z gospodarczego punktu widzenia, może doprowadzić do wycofania się pozostałych firm produkujących leki na WZW typu C z rynku polskiego, co w konsekwencji może doprowadzić do braku możliwości zakupu leków, nawet w ramach rezerwy.

Zdaniem INFARMY przetarg centralny wykluczy też możliwość szerszego stosowania nowych leków, które będą dopuszczone do sprzedaży i objęte decyzjami refundacyjnymi już po dacie ogłoszenia czy rozstrzygnięcia przetargu centralnego, a przynoszących więcej korzyści klinicznych dla pacjentów.

Aleksandra Smolińska

Źródło: MZ, INFARMA

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

1 komentarz

pacjent Piątek, 14 Lipca 2017, 12:04
Niech firmy farmaceutyczne nie robią szumu, bo będzie jeszcze gorzej jak pazernie będą walczyć o swoje zyski.
Wydatki na leki rosną i zwiększają deficyt budżetowy NHS

"Szacuje się, że w ciągu ostatnich 5 lat deficyt NHS podwoił się właśnie w skutek podwyżek cen leków. Obecnie NHS odrzuca już aż 1/3 wszystkich wniosków o refundację nowych leków na raka. Przede wszystkim ze względu na za wysokie ceny i znaczące koszty dla budżetu. Z tego też powodu NHS ogranicza dostęp do terapii leczenia wirusowego zapalenia wątroby typu C, refundując ją jedynie w najcięższych przypadkach zachorowań."