Medycy wyjdą na ulicę

17 Lipca 2017, 14:30

19 lipca 2017 wyjdziemy na ulicę, żeby zaprotestować przeciwko działaniom polityków i rządu lekceważących obywatelski projekt ustawy w sprawie warunków zatrudnienia w ochronie zdrowia – zapowiadają członkowie Porozumienia Zawodów Medycznych (PZM).

Demonstracja rozpocznie się w środę o godz. 15 przed Sejmem, gdzie odbywać się będzie pierwsze czytanie obywatelskiego projektu. Następnie medycy przejdą na Plac Trzech Krzyży. Blokowane będą ulice w okolicach Sejmu.

Jak podkreśla w imieniu PZM przewodniczący OZZL Krzysztof Bukiel, społeczny projekt jest wypracowaną przez całe środowisko medyczne propozycją ustawy, która określa płace minimalne w odniesieniu do średniej krajowej dla poszczególnych grup zawodów medycznych zatrudnionych na umowy o pracę w ochronie zdrowia. Projekt ustawy bierze pod uwagę niezbędne wykształcenie, specjalizacje, obciążenie i odpowiedzialność oraz staż pracy. PZM zebrało pod nim aż 239 tysięcy podpisów mimo, że potrzebne było jedynie 100 tys.

Tuż po jego złożeniu Sejm przegłosował w ciągu 36 godzin własny projekt ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego pracowników wykonujących zawody medyczne zatrudnionych w podmiotach leczniczych.

Jak twierdzi Krzysztof Bukiel, w rzeczywistości propozycja rządowa stanowi jedynie utrwalenie dotychczasowych niesprawiedliwie niskich płac pracowników medycznych zatrudnionych na etatach w ochronie zdrowia i jest kontynuacją polityki wyznawanej przez poprzednie Rządy RP, która doprowadziła to niedoborów pracowników medycznych, i skrajnego przepracowaniu tych, którzy zostali, i muszą pracować nawet 400 godzin miesięcznie by wyżywić swoje rodziny.

- Godziwe wynagrodzenia to podstawowy element dobrze działającego systemu ochrony zdrowia w każdym państwie. W Polsce problem ten trwa od prawie 30 lat i kolejne rządy i ministrowie finansów nic z nim nie robią – podkreśla szef OZZL i dodaje - Niskie płace to bardzo komfortowa sytuacja dla systemu, gdyż pracownicy muszą pracować na kilka etatów i dlatego nie widać tak bardzo niedoborów w zatrudnieniu. Taka polityka jest wyrazem arogancji rządów wobec niemal 600 tysięcznej rzeszy pracowników ochrony zdrowia. I jest okradaniem pacjentów.

Ewa Szarkowska

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz