W Polsce rośnie liczba zachorowań na choroby tropikalne

07 Sierpnia 2017, 13:11

Instytut Zdrowia Publicznego - Państwowy Zakład Higieny podaje, że w 2015 roku zarejestrowano w Polsce 12 przypadków dengi, a rok później – 41. W 2015 roku zarejestrowano 29 przypadków malarii, a rok później – 38. Eksperci NIZP-PZH wskazują, że w Polsce mamy do czynienia ze stosunkowo wysoką śmiertelnością z powodu np. malarii, a przyczyną tej sytuacji jest opóźnienie diagnozy. Dodają, że statystyka nie obejmuje wszystkich zachorowań.

Przyjmuje się, że ok. 15-20 proc. turystów przebywających w strefie tropikalnej ma problemy zdrowotne podczas podróży, a 11 proc. z nich cierpi na gorączkę o nieznanej przyczynie (FUO – Fever of Unknown Origin). Od 30-40 proc. gorączek o nieznanym podłożu może mieć przyczynę zakaźną. Najczęstszymi przyczynami FUO związanymi z podróżami są:

  • Malaria
  • Dur brzuszny
  • Dury rzekome
  • Żółta gorączka
  • Wirusowe zapalenie wątroby
  • Riketsjozy
  • Ostra choroba retrowirusowa

Coraz więcej Polaków wybiera egzotyczne kierunki

Polskich amatorów podróży w odległe rejony świata przybywa co roku. Z danych Urzędu Lotnictwa Cywilnego wynika, że o ile w 2015 roku z Polski do „pozostałych krajów”, czyli poza większością państw europejskich, USA, Kanadą, Izraelem, Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi, poleciało w sumie 1 082 024 pasażerów, to w roku następnym liczba ta zwiększyła się o pół miliona osób. Ta statystyka nie obejmuje pasażerów linii czarterowych, a to zwykle takimi latają turyści na zorganizowane przez biura podróży dalekie wycieczki.

„Niechciane pamiątki” z wakacji

Lista chorób, na które można zachorować w odległych od Polski rejonach jest bardzo długa. Wiele z nich przenoszą owady (przede wszystkim komary i kleszcze), np.

  • Zika
  • Malaria
  • Denga
  • Chikungunya

Zarazić się chorobą można także wskutek zjedzenia niewłaściwie przyrządzonego pokarmu. Np. anikioza to choroba wywoływana przez nicienie, które żyją w ssakach morskich i rybach. Człowiek staje się żywicielem tych pasożytów, jeśli zje zarażone surowe ryby. Ostrygi mogą zaś „sprzedać” człowiekowi bonamiozę wywoływaną przez pierwotniaki.

Specjaliści wiedzą co robić

Jak podkreślają eksperci, w Polsce są możliwości diagnozy i leczenia chorób tropikalnych – działają nie tylko poradnie i oddziały specjalizujące się w tym obszarze medycyny, ale także oddziały zakaźne w szpitalach w całej Polsce, których specjaliści wiedzą, jak zająć się pacjentem z podejrzeniem choroby zawleczonej zza granicy. W Polsce wykonuje się też testy laboratoryjne wykrywające patogeny i pasożyty z odległych miejsc świata. Kluczowa jest jednak informacja od pacjenta o tym, że gorączka, biegunka, ból stawów itp. może mieć swoją przyczynę w egzotycznych wakacjach.

AS

Źródło: GIS

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz