Leki z legalnych źródeł są bezpieczne

09 Sierpnia 2017, 14:41

W polskich aptekach i punktach aptecznych nie ma sfałszowanych produktów leczniczych – zapewniają producenci, hurtownicy i aptekarze i apelują, aby pacjenci w trosce o własne bezpieczeństwo nie korzystali z nielegalnych źródeł dystrybucji leków.

Izba Gospodarcza „FARMACJA POLSKA”, Polska Izba Przemysłu Farmaceutycznego i Wyrobów Medycznych POLFARMED oraz Związek Pracodawców Aptecznych PharmaNET wyraziły zaniepokojenie ostatnimi doniesieniami medialnymi dotyczącymi sfałszowanych leków, które rzekomo zalewają polski rynek. W ich opinii wiele artykułów może sugerować, iż z uwagi na wzrost zagrożenia lekami sfałszowanymi pacjenci, kupując leki dostępne w legalnym obrocie, mogą być narażeni na utratę zdrowia lub życia. Przedstawiciele tych organizacji zgodnie zapewniają, że bezpieczeństwo pacjentów zaopatrujących się w leki w aptekach i punktach aptecznych, czyli w placówkach uprawnionych do obrotu produktami leczniczymi, nie jest zagrożone

W legalnym łańcuchu dystrybucji nie ma podróbek

- W Polsce nie odnotowano do tej pory ani jednego przypadku sprzedaży sfałszowanych produktów leczniczych w miejscach nadzorowanych przez Państwową Inspekcję Farmaceutyczną – twierdzi Bernard Wilkosz, prezes Polskiej Izby Przemysłu Farmaceutycznego i Wyrobów Medycznych POLFARMED. Wyjaśnia, że miejscem dystrybucji podrabianych produktów leczniczych nie są działające legalnie apteki (stacjonarne i internetowe), punkty apteczne ani hurtownie farmaceutyczne, lecz bazary, siłownie, sex-shopy i sklepy nielegalnie sprzedające leki w Internecie.

Potwierdza to Główny Inspektorat Farmaceutyczny w oficjalnym komunikacie zamieszczonym na stronie internetowej GIF. Zdaniem Inspekcji problem leków sfałszowanych w legalnym obrocie jak na razie nie dotyczy Polski – prowadzone przez narodowe laboratoria badania leków pobranych z aptek, punktów aptecznych oraz hurtowni farmaceutycznych nie wykazały do tej pory obecności leków sfałszowanych w tych miejscach.  

Legalne, czyli zarejestrowane w Polsce i dopuszczone do obrotu

GIF podkreśla, że w sprzedaży na terenie Polski mogą znajdować się tylko produkty lecznicze, które uzyskały pozwolenie na dopuszczenie do obrotu wydane przez Prezesa Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych lub przez Radę czy Komisję Europejską. Każdy produkt leczniczy musi przejść przez proces rejestracji, w którym to oceniane jest jego bezpieczeństwo, jakość i skuteczność. To oznacza, że zarówno skuteczność leku, jak i jego bezpieczeństwo muszą być potwierdzone. W procesie rejestracji zatwierdzane są druki informacyjne, takie jak Charakterystyka Produktu Leczniczego, ulotka dla pacjenta i oznakowania opakowań, stanowią one integralną część pozwolenia na dopuszczenie do obrotu każdego produktu leczniczego.

Bezpieczne są więc jedynie leki dostępne w legalnym łańcuchu dystrybucji, czyli
w aptekach ogólnodostępnych i punktach aptecznych, które na podstawie zezwolenia wydanego przez wojewódzkiego inspektora farmaceutycznego mogą również prowadzić wysyłkową sprzedaż leków bez recepty.

Apteki internetowe mają specjalne logo

Marcin Piskorski, prezes Związku Pracodawców Aptecznych PharmaNET wyjaśnia, jak taką internetową aptekę odróżnić od nielegalnie działającego sklepu ze sfałszowanymi lekami.

- Na głównej stronie internetowej apteki powinno widnieć wspólne logo ustanowione przepisami Unii Europejskiej. Kliknięcie we wspólne logo odsyła automatycznie do strony potwierdzającej, że dana apteka działa legalnie – mówi Marcin Piskorski i dodaje - Legalnie działające apteki internetowe są powiązane z aptekami stacjonarnymi i podlegają pełnej kontroli Inspekcji Farmaceutycznej. Promowanie tej wiedzy w społeczeństwie powinno być jednym z priorytetów Ministerstwa Zdrowia oraz Głównego Inspektora Farmaceutycznego.

Listę legalnie działających aptek internetowych można znaleźć na stronie Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego.

WHO: problem narasta

Proceder podrabiania leków oraz nielegalny obrót nimi to problemy, z którymi mierzą się zarówno kraje wysoko rozwinięte, jak i rozwijające się. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia nawet 1 proc. leków sprzedawanych w krajach rozwiniętych może być podrabianych. W skali globalnej liczba leków podrobionych może stanowić około 10 proc. światowego rynku leków, podczas gdy w niektórych krajach rozwijających się może ona stanowić powyżej 30  proc. leków dostępnych w sprzedaży. Doświadczenia WHO oraz innych organizacji zaangażowanych w zwalczanie nielegalnego obrotu lekami wykazują, iż zjawisko fałszowania nasila się z każdym rokiem

Podróbki  groźne dla zdrowia i życia

Najwięcej, bo aż 50 proc. sfałszowanych leków, sprzedawanych jest za pośrednictwem Internetu. Nieświadomi tego pacjenci za pośrednictwem przypadkowych stron internetowych, zarejestrowanych często np. w krajach azjatyckich, zamawiają różne leki, w tym wydawane wyłącznie na podstawie recepty lekarskiej. Kupują je, nie zdając sobie sprawy, że są one pozbawione substancji czynnej albo zawierają w swoim składzie zbyt małą jej ilość. Nierzadko znajdują się w nich liczne zanieczyszczenia, a nawet substancje czynne niedopuszczone do obrotu – o nieznanym mechanizmie działania. Najczęściej fałszowane są leki stosowane w leczeniu zaburzeń erekcji, chorób psychicznych, kardiologicznych czy nowotworowych, więc nawet jednorazowe przyjęcie takiego produktu może być bardzo niebezpieczne.

- Apelujemy do pacjentów, aby w trosce o własne bezpieczeństwo nie korzystali z nielegalnych źródeł dystrybucji leków. Sprzedaż na bazarach, w sex-shopach, siłowniach, klubach fitness, sklepach z odżywkami dla sportowców oraz za pośrednictwem nielegalnie działających sklepów w Internecie jest całkowicie zabroniona – przypomina Irena Rej, prezes Izby Gospodarczej „FARMACJA POLSKA”.

Ewa Szarkowska

Polecamy także:

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz