T.Jędrzejczyk: Ryczałt? Dla pacjentów zmiana prawie niezauważalna

14 Sierpnia 2017, 11:09

Ministerstwo zdrowia przygotowało propozycję wzoru, według którego oddziały wojewódzkie NFZ będą naliczały ryczałt dla szpitali, które znalazły się w sieci. O komentarz do projektu MZ pytamy byłego prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, Tadeusza Jędrzejczyka.

- Projekty wzorów gotowe - oddziały NFZ będą mogły zrobić już ostateczną przymiarkę. Do włożenia nowego "garnituru" zostaje coraz mniej czasu. Należy oczywiście przyjąć, że w ramach wewnętrznego obiegu wzory zostały skonfrontowane z rzeczywistością i pozwolą już na ostateczne rozstrzygnięcia – podkreśla Tadeusz Jędrzejczyk.

Jak zaznacza były szef NFZ, ostateczne efekt jest zgodny z oczekiwaniami. - Rozporządzenie uwzględnia aktywność podmiotu leczniczego i szpitale realizujące kontrakt otrzymają podwyższone (chociaż zwiększenie będzie  degresywne) wynagrodzenie. Te, które nie miały szans na wykonanie kontraktu będą z kolei podlegały w pierwszym okresie niewielkiej, maksymalnie 2% korekcie – mówi Tadeusz Jędrzejczyk.

Według byłego prezesa NFZ ciekawym rozwiązaniem, chociaż wprowadzonym jeszcze w ramach rozporządzenia o Ogólnych Warunkach Umów, jest uwzględnienie niektórych elementów jakościowych. - Chociaż jest to rozwiązanie pożądane z punktu widzenia systemu warto zwrócić uwagę, że cała koncepcja sieci jest oparta na zbyt rozbudowanej legislacji w stosunku do relatywnie niewielkich zmian jakie odczują podmioty lecznicze. Mówiąc prościej: przyrost biurokracji jest zdecydowanie większy od pozytywnych rozwiązań "zaszytych" w poszczególnych paragrafach ustaw i rozporządzeń. Innymi słowy projektowane rozporządzenie wpisuje się w cykl zmiany dla zmiany, której realny efekt dla pacjenta będzie, zwłaszcza w początkowej fazie, praktycznie niezauważalny – podsumowuje Tadeusz Jędrzejczyk.

Przypomnijmy, że w ubiegłym tygodniu do konsultacji społecznych trafił projekt rozporządzenia, w którym MZ określa wzory obliczania ryczałtu dla danego szpitala, który posiada umowę w ramach sieci. 

Aleksandra Smolińska

Polecamy także:

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz