M. Balicki: Zmiany w psychiatrii trzeba wprowadzać etapami

07 Września 2017, 9:41

Rząd zajmie się dziś projektem nowelizacji ustawy o ochronie zdrowia psychicznego. Istotnym elementem nowego prawa jest m.in. zmiana regulacji dotyczących centrów zdrowia psychicznego. To długo wyczekiwane reformy, na które czeka polska psychiatria. O komentarz na temat zaproponowanych zmian poprosiliśmy Marka Balickiego – psychiatrę, byłego ministra zdrowia.

Istotnym punktem ustawy są zapisy dotyczące centrów zdrowia psychicznego. Opieka nad pacjentem stać ma się kompleksowa a przede wszystkim w pełni dostępna. Zmienić ma się także finansowanie placówek - centra zostaną w pełni umocowane w ustawie. Reforma poprzedzona ma być pilotażem. Zmiany w ustawodawstwie to szansa na wcielenie modelu, który już dawno funkcjonuje w Europie.

Co zakłada nowelizacja?

Rada Ministrów na czwartkowym posiedzeniu pochyli się nad regulacjami dotyczącymi stosowania przymusu bezpośredniego. Dyskusji poddane zostaną także zmiany w finansowaniu świadczeń w zakresie psychiatrycznej opieki zdrowotnej. Zgodnie z nowelizacją podmiot prowadzący centrum zdrowia psychicznego zobowiązany będzie zapewnić kompleksową opiekę zdrowotną. Osoby z zaburzeniami psychicznymi będą miały zapewnioną: pomoc doraźną, ambulatoryjną, dzienną, szpitalną oraz środowiskową.

Po pierwsze centra zdrowia psychicznego

- Proces reformy psychiatrycznej przebiega z wielkimi oporami. Pamiętamy, że pierwsza edycja Narodowego Programu Zdrowia Psychicznego nie została zrealizowana. Obecnie jesteśmy na początku drugiej edycji programu i jednym z głównych jego elementów jest reforma psychiatrii - mówi w rozmowie z nami Marek Balicki.

Jak wyjaśnia, polega ona na tym, że codzienna podstawowa opieka psychiatryczna ma być przeniesiona do centrów zdrowia psychicznego, które to powinny być usytuowane w lokalnej społeczności. A ta lokalna społeczność jest to populacja 50 do 150 tys. mieszkańców czyli np. ludność powiatu lub dzielnicy dużego miasta. - Centra powinny oferować podstawowe formy opieki. Powinny posiadać mały odział przy szpitalu ogólnym, zapewniać leczenie ambulatoryjne, czyli poradnię zdrowia psychicznego oraz zespół mobilny, tzn. leczenia środowiskowego domowego a także odział dzienny i pomoc w sytuacjach kryzysowych, czyli pomoc doraźną – podkreśla Balicki.

Zmiany także w finansowaniu

- Dzisiejsza organizacja psychiatrii absolutnie nie odpowiada strukturze potrzeb. Pacjentowi zostaje tylko izba przyjęć szpitala a leczenie szpitalne w takim przypadku powinno być ograniczone do niezbędnego zakresu – mówi były minister zdrowia. Opieka powinna być realizowana w środowisku. - Potrzebna będzie jeszcze ustawa, która da możliwość prowadzenia pilotażu tej reformy, ponieważ nie jesteśmy jeszcze przygotowani do takiej zmiany. Po to trwają wielomiesięczne przygotowania, aby rozpocząć reformę w miejscach, gdzie wszystko jest przygotowane – wyjaśnia Balicki.

Pieniądze do placówek pomagających pacjentom, nie będą szły jak teraz za wizytę czy dzień pobytu w szpitalu, lecz za opiekę nad jakąś grupą mieszkańców. - Pieniądze byłyby wliczane według stawki na mieszkańca, nie na pacjenta. Wtedy mamy do czynienia z wzięciem na siebie obowiązku udzielania pomocy wszystkim potrzebującym. Teraz takiego obowiązku nie ma - przekazuje były wiceminister zdrowia.

I dodaje, że to duża reforma. - System w całości nie jest przygotowany dlatego zmiany należy wprowadzać etapami. Po pierwsze pilotaż w miejscach, gdzie centra istnieją tylko nie są finansowane w nowoczesny sposób. Pilotaż ujawni, czy są problemy, co należy doskonalić. Model takiej opieki psychiatrycznej funkcjonuje w Europie - podsumowuje Balicki.

Alarmujące dane

Szacuje się, że około 8 mln Polaków cierpi na zaburzenia psychiczne i prawdopodobnie przyrasta. Według WHO aż 350 mln ludzi na świecie cierpi na depresję a liczba ta rokrocznie ulega zwiększeniu.

 

Anna Grela

Foto: Wikipedia

Polecamy także:

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz