MZ zrezygnowało z koncepcji Urzędu Zdrowia Publicznego?

13 Września 2017, 15:25

Urząd zdrowia publicznego to nieistniejąca obecnie instytucja, która od 1 stycznia 2018 r. miała połączyć zakres kompetencji Państwowej Inspekcji Sanitarnej, części profilaktycznej należącej do NFZ, Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, Krajowego Centrum ds. AIDS oraz Krajowego Biuro ds. Przeciwdziałania Narkomanii. Zapytaliśmy ministerstwo zdrowia na jaki etapie są prace nad utworzeniem nowego urzędu.

Utworzenie jednostki było jedynym z priorytetów koncepcji Narodowej Służby Zdrowia Konstantego Radziwiłła, służyć miało integracji systemu zdrowia publicznego w Polsce.

Zdrowie publiczne rozproszone

Do tej pory za zdrowie publiczne w Polsce odpowiada szereg instytucji, które w zamyśle resortu należałoby połączyć w jeden urząd. To zwiększyłoby sprawność działania owych instytucji i skupiłoby rozproszone zadania. Wsparciem merytorycznym dla całego obszaru miałby być Instytut Zdrowia Publicznego - Państwowy Zakład Higieny, który co zaskakujące w nowej instytucji nie miał się znaleźć.

Na poziomie wojewódzkim i powiatowym utrzymane zostaną jednostki inspekcji sanitarnej, co oznacza, że nadal będą one odpowiadać za realizację przypisanych zadań. Działania regionalne opracowywane przez UZP będą realizować wojewodowie.

Projekt o UZP niedoskonały?

Jak poinformowała nas rzecznik ministerstwa zdrowia - Milena Kruszewska „Projekt ustawy o Urzędzie Zdrowia Publicznego, po uzgodnieniach wewnętrznych w Ministerstwie Zdrowia, powrócił do etapu analizy założeń projektu.” Nie wiadomo więc, czy ustawa ma szanse wejść w życie, jak zakładano od 1 stycznia 2018 r.

W Polsce brakuje pomysłu na zdrowie publiczne?

W dobie rosnących kosztów opieki, negatywnych trendów epidemiologicznych, w realiach starzejącego się społeczeństwa i niedoborów kadrowych, w Polsce ciągle zastanawiamy się czym jest zdrowie publiczne i czy słuszne jest zasilanie tego elementu systemu. Kształcimy specjalistów zdrowia publicznego, dla których w systemie nie ma godnego miejsca. Ciągle zbyt mało rozmawiamy o profilaktyce i promocji zdrowia. Dostrzegamy, że budżet na ochronę zdrowia jest coraz mniej wydolny, ale nie chcemy budować wśród pacjentów przekonania jak istotne jest wzięcie odpowiedzialności za swoje zdrowia. Nakłady na zdrowie publiczne mimo, że w dłuższej perspektywie - są gwarancją pewnego zwrotu w postaci zdrowszych obywateli i zahamowania przynajmniej części rosnących kosztów.

„Analizujemy różne systemowe rozwiązania w obszarze promocji zdrowia i profilaktyki chorób, czerpiąc także z doświadczeń międzynarodowych, w celu osiągnięcia odpowiedniej koordynacji w realizacji zadań z zakresu zdrowia publicznego, większej wydajności i skuteczności działań. Zmieniające się uwarunkowania zdrowotne oraz powiązane z nimi uwarunkowania demograficzne, społeczne i ekonomiczne wymagają poszukiwania nowych, bardziej efektywnych rozwiązań bazujących na dorobku instytucji od lat uczestniczących w realizacji zadań z zakresu zdrowia publicznego” - informuje rzecznik resortu zdrowia.

Jest koncepcja, nie ma zgody

Koncepcja utworzenia nowego urzędu kilka miesięcy temu wywołała sporą dyskusję. Zwolennicy uznali pomysł za integrację obszaru zdrowia publicznego, która zwiększyłaby efektywność ekonomiczną wydatkowanych środków oraz usprawniła działanie systemu, w którym zadania są rozproszone a niekiedy także dublowane. Przeciwnicy powstania podmiotu uważają, że dotychczasowe instytucje odpowiedzialne za zdrowie publiczne w Polsce bardzo dobrze realizują powierzone zadania. Reforma spotkała się także z dużym oporem pracowników instytucji, które miałyby zostać połączone, ponieważ powstanie urzędu wiązałoby się z likwidacją części dotychczasowych stanowisk.

Anna Grela

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz