Akty zgonu: nowe przepisy przesunięte w czasie

19 Września 2017, 22:07

Od nowego roku miał wygasnąć akt wykonawczy dotyczący karty zgonu. Ministerstwo nie wyda jednak nowego, związanego z informatyzacją procedury, tylko usunie „datę ważności” z obecnych przepisów.  

Zgodnie z ustawą Prawo o aktach stanu cywilnego (Dz. U. z 2016 r. poz. 2064 oraz z 2017 r. poz. 1524), obecne rozporządzenie w sprawie kart zgonu traci moc z dniem 1 stycznia 2018 r.

Jednak 15 grudnia 2017 r. wejdzie w życie przyjęta w wakacje nowelizacja ustawy o systemie informacji w ochronie zdrowia oraz niektórych innych ustaw skutkująca przesunięciem terminu obowiązywania części przepisów przejściowych ustawy z dnia 28 listopada 2014 r. - Prawo o aktach stanu cywilnego z dnia 1 stycznia 2018 r. na dzień 1 stycznia 2023 r. Stąd dostosowanie rozporządzenia do tych przepisów.

Opóźniona informatyzacja

- W ustawie Prawo o aktach stanu cywilnego przesunięto termin dotyczący określonego zakresu danych zamieszczanych w karcie urodzenia, karcie martwego urodzenia, karcie zgonu, a także przekazywania karty urodzenia i karty martwego urodzenia kierownikowi urzędu stanu cywilnego w formie dokumentu elektronicznego opatrzonego kwalifikowanym podpisem elektronicznym – czytamy w uzasadnieniu projektu rozporządzenia ministra zdrowia, który dziś po południu skierowano do konsultacji.

Prace nad kompleksowymi zmianami trwają

Jak tłumaczy MZ mając na uwadze przesunięcie wejścia w życie zmian w przepisach o aktach stanu cywilnego jak i prowadzone przy ul Miodowej prace mające na celu „pilne wprowadzenie nowych rozwiązań systemowych obejmujących kompleksowe uregulowanie zagadnień dotyczących stwierdzania, dokumentowania i rejestrowania zgonów, w tym wydawania karty zgonu” zaproponowało w rozporządzeniu by odstąpić od określania terminu jego obowiązywania.

W praktyce uchylony zostanie zapis, że rozporządzenie traci moc z dniem 1 stycznia 2018 r.

Niejasny obowiązek

Przypomnijmy, że od lat toczy się dyskusja o tym kto powinien stwierdzać zgon a kto za to płacić. Teoretycznie to zadanie samorządów, ale nie dostają na to funduszy. Jednym z pomysłów było utworzenie w całym kraju instytucji koronerów, ale nie znaleziono źródeł finansowania tego zadania. Część samorządów zatrudnia ich na swój koszt. 

Ze względu na przestarzałe przepisy, tam gdzie koronerów nie ma (czyli w większości miejscowości w Polsce) bliscy zmarłego często mają problem z uzyskaniem dokumentów niezbędnych do wystawienia aktu zgonu. 

Śmierć i jej przyczyna powinny być  - zgodnie z ustawą - stwierdzone przez lekarza, leczącego osobę zmarłą w ostatniej chorobie. Nie zawsze można to ustalić. W razie niemożności dopełnienia powyższego, stwierdzenie zgonu i jego przyczyny powinno nastąpić w drodze oględzin dokonywanych przez lekarza lub w razie jego braku przez inną osobę, powołanych do tej czynności przez właściwego starostę.

Przepisy z PRL

Podstawowe regulacje w zakresie stwierdzania zgonu i jego przyczyny oraz wystawiania karty zgonu zawiera ustawa z  1959 r. o cmentarzach i chowaniu zmarłych (Dz. U. z 2011 r. Nr 118, poz. 687, z późn. zm.) oraz rozporządzenie Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z  1961 r. w sprawie stwierdzenia zgonu i jego przyczyny (Dz. U. Nr 39, poz. 202). Przepisy te maja ponad 50 lat, a zmiany wprowadzone do tej pory w ustawie były kosmetyczne.

Rozporządzenie precyzuje, że wystawienie karty zgonu jest obowiązkiem lekarza, który ostatni w okresie 30 dni przed dniem zgonu udzielał zmarłemu świadczeń lekarskich. Jeśli zachodzi podejrzenie, że śmierć nastąpiła w wyniku przestępstwa, kartę zgonu powinien wystawić lekarz, który na zlecenie sądu lub prokuratora, dokonał oględzin lub przeprowadził sekcję zwłok.

W przypadku, gdy nie ma lekarza zobowiązanego do wystawienia karty zgonu w myśl powyższych przepisów lub lekarz taki zamieszkuje w odległości większej niż 4 km od miejsca, w którym znajdują się zwłoki, albo z powodu choroby lub z innych uzasadnionych przyczyn nie może dokonać oględzin zwłok w ciągu 12 godzin od chwili wezwania, kartę zgonu wystawia m.in.: lekarz, który stwierdził zgon, będąc wezwanym do nieszczęśliwego wypadku lub nagłego zachorowania (np. lekarz pogotowia ratunkowego, ale tylko w sytuacji, gdy pacjent zmarł w jego obecności), lekarz zatrudniony w przychodni bądź ośrodku zdrowia lub jego placówce terenowej i sprawujący opiekę zdrowotną nad rejonem, w którym znajdują się zwłoki.

Jak informowała Naczelna Izba Lekarska, w praktyce, gdy zachodzą wątpliwości jaki lekarz ma wystawić kartę zgonu (np. pacjent zmarł podczas interwencji zespołu ratownictwa medycznego, który nie miał w składzie lekarza), najczęściej robi to lekarz podstawowej opieki zdrowotnej. Jednak nie powinien tego robić w godzinach pracy zakontraktowanych z NFZ ponieważ stwierdzenie zgonu nie stanowi świadczenia zdrowotnego ani też świadczenia opieki zdrowotnej. 

Aleksandra Kurowska

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz