Debata w NIK: Potrzeba pilnych zmian w leczeniu Alzheimera

20 Września 2017, 14:29

Konieczne jest jak najszybsze wdrożenie procedur umożliwiających wczesne wykrywanie symptomów choroby oraz standardów postępowania leczniczego i opiekuńczego wobec osób chorych – w przeddzień Światowego Dnia Chorych na Alzheimera NIK przedstawia konkluzje z wiosennego panelu ekspertów. 

Goście NIK podkreślali m.in., że działania nie mogą ograniczać się jedynie do wsparcia chorych, bo Alzheimer to choroba całych rodzin. I to właśnie rodziny chorych na Alzheimera ponoszą społeczne, ekonomiczne i psychiczne koszty opieki.

Alzheimer to choroba całych rodzin

Ryzyko zachorowania na chorobę Alzheimera po ukończeniu 65 lat ulega praktycznie podwojeniu z upływem każdych kolejnych pięciu lat. Oznacza to, że na chorobę Alzheimera zachoruje 3 proc. osób w grupie wiekowej 65-69 lat, 6 proc. osób w grupie 70-74 lata i blisko połowa w grupie wiekowej 85+. Jest to liczba znacząca, zwłaszcza, że licząc koszty opieki nad chorymi trzeba pomnożyć ją co najmniej przez dwa, a nierzadko i więcej, bowiem Alzheimer, co podkreślali goście panelu, to choroba całych rodzin. Jej skutki odczuwają nie tylko pacjenci, ale także ich opiekunowie: rodziny i najbliżsi. To oni w dużym stopniu ponoszą nie tylko ekonomiczne, ale także społeczne i psychiczne koszty opieki.

Skala problemu rośnie

Liczba osób w Polsce, u których występowało otępienie typu alzheimerowskiego szacowana była w 2015 r. na poziomie od 360 tys. do 470 tys. (według niektórych szacunków mogło to być nawet 501 tys. osób). Niestety, odpowiedzialni za tę sferę nie posiadali rzetelnych informacji na temat skali zjawiska, liczby chorych, kosztów leczenia i opieki. Dane, którymi dysponowali były mocno niedoszacowane - nie mogły więc być wykorzystane ani do planowania ani do podejmowania działań.

A skala tego problemu w Polsce rośnie. I - jak zauważa prof. Grzegorz Opala z Kliniki Neurologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach - dotyka ona wielu tysięcy ludzi w aspekcie etycznym, ekonomicznym, społecznym a często także moralnym.

Kuleje wczesne wykrywanie choroby

Ideałem byłoby wczesne wykrywanie tej choroby, leczenie i rehabilitacja.  Lekarze podstawowej opieki zdrowotnej (m.in. lekarze rodzinni) zazwyczaj jednak nie oceniają stanu funkcji poznawczych pacjentów w wieku senioralnym. Ustalenia kontroli wskazują że zaledwie 3 proc. Polaków w wieku 60+ miało badaną pamięć przez lekarza rodzinnego z jego własnej inicjatywy.

Tymczasem choroba Alzheimera rozwija się kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt lat przed pojawieniem się ewidentnych objawów. Dlatego wyzwaniem dla współczesnych nauk medycznych jest znalezienie sposobu na zdiagnozowanie tej choroby zanim ujawni ona swoje dewastujące oblicze - mówił gość panelu, prof. Andrzej Szczudlik z Polskiego Towarzystwa Alzheimerowskiego.

Jak wskazują ustalenia kontroli NIK, brakuje narzędzi skutecznego i efektywnego rozwiązywania problemów osób z chorobą Alzheimera oraz ich rodzin. Brakuje wypracowanego modelu leczenia i opieki. Chorzy w zaawansowanym stadium choroby często mogąc liczyć przede wszystkim na najbliższych.

AS

Źródło: NIK

Polecamy także:

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz