Punkty apteczne do likwidacji? Technicy skarżą się na MZ i mgr. farmacji

12 Października 2017, 10:10

Pod koniec września do konsultacji społecznych trafił projekt nowelizacji rozporządzenia MZ w sprawie wykazu produktów leczniczych, które mogą być dopuszczone do obrotu w placówkach obrotu pozaaptecznego oraz punktach aptecznych. Lista zaproponowanych substancji nie wypełnia jednak rzeczywistego zapotrzebowania na leki w tych miejscach - twierdzą właściciele placówek. Do punktów aptecznych trafić mają głównie preparaty homeopatyczne.

Jak zauważają technicy farmaceutyczni lista w żaden sposób nie wyczerpuje potrzeb punktów aptecznych, co w konsekwencji uniemożliwia pacjentom mieszkającym na prowincji zdobycie potrzebnego leku. Ministerstwo zaproponowało poszerzenie spisu leków sprzedawanych w punkach aptecznych jedynie o preparaty roślinne i homeopatyczne. Propozycje poprawek techników nie zostały uwzględnione i w efekcie obawiają się, że działania resortu spowodują powolną likwidację punktów aptecznych i wykluczenia z rynku techników farmaceutycznych. 

Technicy farmaceutyczni negatywnie oceniają listę

Rozporządzenie dotyczące obrotu pozaaptecznego weszło w życie w 2010 r. i początkowo miało być nowelizowane co dwa lata. Przez siedem lat dokument nie doczekał się zmian.

W grudniu ubiegłego roku, ówczesny wiceminister Krzysztof Łanda poprosił Izbę Gospodarczą Punktów Aptecznych i Aptek oraz Związek Zawodowy Techników RP o przekazanie listy leków, których punkty apteczne nie posiadają w sprzedaży, a jakich brakuje. Ale do zmian nie doszło. - Lekarze przepisują swoim pacjentom coraz to nowsze leki, które są dopuszczone do obrotu w Polsce. Niestety punkty apteczne nie maja ich na stanie, bo od 7 lat obowiązuje lista pozytywna, czyli jak czegoś na niej nie ma to punkt apteczny nie może tego posiadać - wskazuje w komentarzu dla Polityki Zdrowotnej Aneta Klimczak, wiceprezes Zarządu Głównego ZZTF RP.

Nowela rozporządzenia

Jak wskazują technicy nowelizacja rozporządzania zasadniczo nic nie zmienia, bowiem wszystko to co jest w  niej zawarte punkty apteczne mają już w swoim asortymencie.

- Zastanawiam się, kto i w jakim celu wprowadza takie zmiany. Na domiar złego ani ZZTF RP ani IGWPAiA nie są ujęte jako organizacje, które mogą wnosić poprawki oraz swoje uwagi do tego projektu. Poinformowana została między innymi Izba Rzemieślnicza, ale nie organizacje skupiające techników. Następnie portale farmaceutyczne hucznie odtrąbiły, że punkty apteczne dostaną nowe leki. Dla laika to informacja in plus, natomiast dla techników z punktów aptecznych to kolejny policzek ze strony ministerstwa zdrowia, tym bardziej bolesny, że odbija się to najbardziej na ludności wiejskiej, dla której punkty apteczne stanowią jedyną placówkę zaopatrzenia w leki - tłumaczy wiceprezes A. Klimczk.

Technicy skażą się na przygotowany projekt zarzucając, że nie wnosi on nic nowego i nie uwzględnia koniecznych w tym obszarze zmian. W ich opinii taka nowelizacja to jedynie zbędne działanie. - Na liście zmian nie znalazła się żadna pozycja, o którą prosiliśmy ministerstwo zdrowia, za to przepisano to co już jest, dodając parę pozycji z homeopatii - mówi nam przedstawicielka ZZTF RP i dodaje, że  wszystko wskazuje, że ministerstwo malutkimi kroczkami realizuje szeroko zakrojony plan likwidacji punktów aptecznych i to niezależnie kto jest u władzy - wszyscy w tym względzie prą do przodu. Najpierw ograniczenie dostępności leków poprzez wprowadzenie listy pozytywnej w miejsce negatywnej, później likwidacja kształcenia techników farmaceutycznych (będących główną kadrą w punktach aptecznych) a teraz rozszerzanie homeopatii - komentuje.

Ministerstwo chce zlikwidować punkty apteczne?

Technicy zarzucają ministerstwu zdrowia, że jest "obsadzone" farmaceutami działającymi na niekorzyść techników, pozbawiających zawodu samodzielności.- Uzurpują sobie prawo do wyłączności opieki farmaceutycznej tworząc jakąś oderwaną od rzeczywistości manię wyższości - dodaje wiceprezes.

- Wszem i wobec głoszone są tezy, że technicy muszą pracować pod nadzorem farmaceuty, co stoi w sprzeczności z funkcjonowaniem punktów aptecznych, gdzie kierownikiem może być technik farmaceutyczny. Dlatego też priorytetem farmaceutów, przede wszystkim tych z MZ i NRA jest wprowadzanie ograniczeń dla punktów aptecznych i techników farmaceutycznych, tak by punkty jak najszybciej upadły i przestały być konkurencją dla aptek, jak technicy są konkurencją dla magistrów farmacji. O tym świadczy również projekt tego rozporządzenia - podsumowuje wiceprezes Aneta Klimczak.

Anna Grela

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

3 komentarze

Michał Czwartek, 12 Października 2017, 18:58
Przecież lista leków, które będą dostępne w punktach aptecznych została ROZSZERZONA. Skąd w ogóle ta polemika dotycząca chęci zamknięcia punktów aptecznych. Przecież to jakaś głupota.
Aga Czwartek, 12 Października 2017, 21:46
Tak, o leki HOMEOPATYCZNE
mp Czwartek, 12 Października 2017, 21:38
Rozszerzona o badziewie ktorego nikt nie kupuje, a nie można zamowic clatry, biofenacu, ziridu itp itd