M. Ruciński: prawo musi nadążać za realiami życia

12 Października 2017, 10:08

Dziś sejmowa Komisja Zdrowia zajmie się projektem ustawy złożonym przez klub Nowoczesna. Umożliwiłby on młodzieży poniżej 18 roku życia samodzielne korzystanie z porad takich specjalistów jak ginekolog czy urolog. O komentarz do poselskiego projektu ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta oraz ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty poprosiliśmy posła Marka Rucińskiego, wiceszefa sejmowej Komisji Zdrowia.

Jednym z podstawowych przejawów autonomii jednostki i swobody dokonywania przez nią wyborów jest prawo do podejmowania samodzielnych decyzji o samej sobie. Nie ulega wątpliwości, że dotyczy to także kwestii zdrowotnych, wliczając w to zarówno wybór metody leczenia, jak i stworzenie możliwości niewyrażenia zgody na zabieg medyczny. Twierdzenie to z jednej strony ma swoje źródła w aksjologii zawodu lekarza, z drugiej w przepisach obowiązującej Konstytucji dotyczących gwarancji nietykalności i wolności osobistej czy zasady poszanowania i ochrony wolności człowieka. Co więcej, znajduje potwierdzenie w orzecznictwie Sądu Najwyższego (post. Sądu Najwyższego z dnia 27 października 2005 r., III CK 155/05, OSNC 2006, Nr 7–8, poz. 137).

W oparciu o ten pogląd .Nowoczesna przygotowała projekt ustawy o zmianie ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta oraz ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty (druk sejmowy nr 1631), którego celem jest zapewnienie realnego dostępu do usług medycznych w zakresie zdrowia intymnego osób małoletnich po 15 roku życia. W tym celu proponuje się dodanie w ustawie o prawach pacjenta przepisu zgodnie z którym małoletni, który ukończył 15 lat, ma prawo do wyrażenia samodzielnej zgody na przeprowadzenie badania lub udzielenie innych świadczeń zdrowotnych z zakresu ginekologii lub wenerologii. W ustawie o zawodach lekarza i lekarza dentysty proponuje się z kolei dodanie przepisu, zgodnie z którym lekarz może przeprowadzić badanie lub udzielić innych świadczeń zdrowotnych z zakresu dziedziny ginekologii lub wenerologii, pacjentowi będącemu osobą małoletnią, która ukończyła 15 lat, po uzyskaniu jego zgody. Oświadczenie o zgodzie pacjenta nie wymaga kumulatywnej zgody ze strony jego rodzica lub innego opiekuna prawnego. W tym samym kierunku zmierzały w przeszłości opinie Rzecznika Praw Dziecka, Konsultanta Krajowego w Dziedzinie Ginekologii i Położnictwa, czy Rzecznika Praw Obywatelskich, w których wskazywano m.in. brak swobodnego dostępu do świadczeń ginekologicznych nastolatków. Zaproponowana zmiana ma więc wyjść naprzeciw także realiom życia współczesnej młodzieży, która niejednokrotnie rozpoczyna aktywność seksualną wcześniej niż bywało to w przeszłości.

Abstrahując więc od jakichkolwiek ideologii nie możemy nie zauważać istniejącego problemu, którego konsekwencją mogą być problemy zdrowotne Polaków w późniejszym, dorosłym życiu. Nowoczesna przedłożony projekt nowelizacji traktuje jako element potrzebnej edukacji seksualnej. Wiemy bowiem, że nie w każdym domu istnieje otwarta przestrzeń do prowadzenia rozmów na tematy intymne, jakie pojawiają się na spotkaniach z lekarzem specjalistą. Proponowane przepisy mają też wykształcić w polskich nastolatkach potrzebę kontaktu z lekarzem w przypadku zaobserwowania u siebie niepokojących zmian, o których czasem trudno rozmawiać z rodzicem. 

Marek Ruciński

Foto: Sejm/K.Białoskórski

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz