Radziwiłł o głodówce lekarzy: coś tu jest nie tak

12 Października 2017, 18:58

W ten sposób minister zdrowia Konstanty Radziwiłł odniósł się w RMF FM do swoich słów z dzisiejszej debaty w Sejmie, kiedy stwierdził, że protest głodowy rezydentów trwa zaledwie „od wczoraj”. Zapewnił też, że weźmie udział w jutrzejszym wyjazdowym posiedzeniu sejmowej Komisji Zdrowia.

- Była umowa, że głodówka zostanie zakończona do czasu rozmowy z panią premier, a dzisiaj usłyszałem, że trwała cały czas i nie była przerwana. Coś tu jest nie tak. Moja wypowiedź wynikała z wprowadzenia mnie w błąd przez deklarację lekarzy – wyjaśniał dziś swoje słowa minister zdrowia Konstanty Radziwiłł.

Jednocześnie minister odciął się od słów posłanki PiS Józefy Hrynkiewicz, która na Sali plenarnej mówiła „niech wyjeżdżają” w momencie, gdy posłowie opozycji wskazywali, że coraz więcej młodych lekarzy planuje pracę za granicą lub już wyjechało. – To nie moje słowa – podkreślił Radziwiłł w RMF FM. - Oceniając sytuację na zimno mamy do czynienia z okolicznościami, w których nie możemy mówić o exodusie lekarzy za granicę. Nikogo do wyjazdu zachęcać nie będę. Ubolewam nad tym, że więcej lekarzy z Polski wyjeżdża, niż przyjeżdża. Pracujemy nad tym, żeby na przykład lekarze z Ukrainy mogli pracować w Polsce – wyjaśnił minister i dodał, że wśród lekarzy są również tacy, którzy wyjeżdżają z Polski i z czasem wracają.

Mimo, że już wczoraj lekarze rezydenci odrzucili ofertę premier Beaty Szydło dotyczącą współpracy w ramach specjalnego zespołu, który miałby zajmować się realizacja postulatów młodych lekarzy, minister zdrowia poinformował, że w Ministerstwie Zdrowia trwają prace nad powołaniem tego zespołu. - Zwracam uwagę, że na stole wciąż jest zaproszenie od pani premier – podkreślił minister. - Przygotowujemy zarządzenie powołujące zespół - dodał.

Radziwiłł odniósł się także do jutrzejszego posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia, która wyjątkowo, ze względu na strajk młodych lekarzy – odbędzie się w szpitalu przy ul. Żwirki i Wigury. - To dosyć dziwny pomysł i nie wiem skąd się to zrodziło – powiedział minister. – Szefem Komisji jest Bartosz Arłukowicz, który jest w znacznej mierze sprawcą tych kłopotów, które dzisiaj mamy. To w dużej części jego wątpliwa zasługa – podkreślił Radziwiłł. - Oczywiście będę na tej komisji. Nie sądzę, żeby była na niej premier Beata Szydło. Z całą pewnością na komisji będzie duża reprezentacja MZ – dodał minister. 

AS

Źródło: RMF FM

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz