MZ: Program prokreacyjny ruszy jeszcze w tym roku

31 Października 2017, 10:41

Program ochrony zdrowia prokreacyjnego oficjalnie zainaugurowany został przez ministra zdrowia ponad rok temu. W rzeczywistości 1 września 2016 r. rozpoczęły się jedynie prace zmierzające do jego uruchomienia. Pacjenci zostali wprowadzeni w błąd - uważają eksperci. Resort deklaruje, że przyjmowanie pacjentów rozpocznie się zgodnie z harmonogramem, czyli z końcem 2017 roku.

Zero przyjętych pacjentów, brak ciąż oraz rozżalone telefony do ośrodków referencyjnych z zapytaniami, kiedy w ramach programu możliwe będzie uzyskanie pomocy - to wynik działającego od ponad roku „na papierze” programu kompleksowej ochrony zdrowia prokreacyjnego. W praktyce wszystko dzieje się zgodnie z harmonogramem a przyjmowanie pacjentów ma się rozpocząć pod koniec roku.

Rok temu zainicjowano jedynie organizacyjną część programu

- Program kompleksowej ochrony zdrowia prokreacyjnego faktyczne nie funkcjonuje - pacjenci nie mają z niego żadnego pożytku. Został dumnie otwarty z końcem zeszłego roku i nic się nie dzieje. Sprawdziliśmy dokładnie jak wygląda jego harmonogram i niestety okazało się, iż wszystko dzieje się zgodnie z nim. Minister zdrowia otworzył program nie w momencie, gdy był on gotowy dla pacjentów, tyko w czasie gdy zaczęły się jedynie prace przygotowawcze - konkursy ofert, wybór personelu oraz doposażenie placówek. Wielkie otwarte to swego rodzaju falstart - nie otwieramy szpitala, kiedy zaczynamy kopać fundamenty, tylko gdy rozpoczynamy przyjmować pacjentów. To jest bardzo mylące dla chorych, bo oni liczyli, na pomoc a tymczasem okazuje się, że ta pomoc na dzień dzisiejszy realnie nie istnieje - mówi Polityce Zdrowotnej Marta Górna, przewodnicząca zarządu Stowarzyszenia Nasz Bocian.

Ośrodki przygotowują się na przyjęcie pacjentów

- Centrum Ginekologii Położnictwa i Neonatologii w Opolu przygotowuje się do udzielania świadczeń polegających na leczeniu niepłodności. Została podpisana umowa na utworzenie laboratorium andrologicznego, które powstanie do końca roku. Trwa procedura konkursowa na doposażenie ośrodka leczenia niepłodności. W momencie jego kompletnego wyposażenia, nasze Centrum będzie mogło przyjmować pierwszych pacjentów - informuje nas Iwona Nawrot-Szczepanik, rzecznik prasowy Centrum Ginekologii, Położnictwa i Neonatologii w Opolu - jednego z wyłonionych do tej pory ośrodków diagnostycznych.

17 ośrodków referencyjnych, ale nabór jeszcze trwa

Do tej pory w przeprowadzonych na przełomie 2016 i 2017 r. postępowaniach konkursowych wybrano 17 tzw. ośrodków referencyjnych, w tym aż cztery w Warszawie i dwa we Wrocławiu. Dwa ośrodki funkcjonować będą także w województwie pomorskim. Założeniem programu było wyłonienie co najmniej 16 realizatorów - po jednym w każdym województwie. Jak informuje nas rzecznik ministra zdrowia Milena Kruszewska w przyszłości lista podmiotów może ulec zmianie m. in. w wyniku rozstrzygnięcia obecnie trwającego konkursu. Na ten moment brakuje podmiotów w czterech województwach: kujawsko-pomorskim, lubuskim, podlaskim i warmińsko-mazurskim. Brak ośrodków w tych miejscach wywoła dysproporcje w dostępie do świadczeń, czego wynikiem może być spora liczba par pozbawionych dostępu do jakiejkolwiek pomocy z zakresu diagnostyki i leczenia niepłodności.

Przyjęcia pacjentów dopiero pod koniec roku

Obecnie w ośrodkach trwają jeszcze prace modernizacyjne oraz kompletowanie niezbędnego sprzętu i aparatury medycznej. Realizatorzy otrzymują na ten cel dofinansowanie. - Trwa także ostatnie postępowanie konkursowe, w ramach którego dotychczasowi realizatorzy mają możliwość otrzymania dodatkowych środków finansowych - informuje Milena Kruszewska.

W drugim roku realizacji programu zaplanowano także zainicjowanie działań promujących program. Harmonogram zakłada, że przyjmowanie pacjentów rozpocząć ma się w drugim półroczu 2017 r., tymczasem półrocze to zaczęło się dobre kilka miesięcy temu. Rzecznik ministra zdrowia w przesłanej nam informacji zapewnia jednak, iż udzielanie świadczeń rozpocząć ma się terminowo, czyli do końca roku.

Perturbacje w Centrum Zdrowia Matki Polki

Klinika diagnostyki i leczenia niepłodności w ICZMP to otwarty pod koniec zeszłego roku pierwszy ośrodek, który zagwarantować miał potrzebującym parom wszechstronną pomoc. Centrum miało być modelowym ośrodkiem diagnostyki i leczenia niepłodności. Placówka rozpoczęła przyjmowanie pacjentów w poradniach, czego wynikiem było kilka ciąż. Było to jednak możliwe tylko dzięki wcześniej zawartej z NFZ umowie, która obejmowała finansowanie wizyt i diagnostyki w poradniach, które to znalazły się w strukturze utworzonej kliniki. Jak potwierdza rzecznik placówki Beata Aszkielaniec, sama klinika działa, gabinety w poszczególnych poradniach są pełne pacjentów. Jednak jak tłumaczy do tej pory nie było tu hospitalizacji a pacjentom udzielane są jedynie porady. Otwarcie kliniki nie oznaczało uruchomienia programu. Koszty realizowanych do tej pory części świadczeń nie zostały pokryte ponieważ kompleksowe przyjmowanie pacjentów w ramach ministerialnego programu będzie możliwe dopiero z końcem roku.

Szerzej w sprawie sytuacji Centrum wypowiada się rzecznik MZ Milena Kuszewska. - Realizacja zadań związanych z udzielaniem świadczeń zdrowotnych z zakresu diagnostyki i leczenia niepłodności w ramach programu polityki zdrowotnej „Program kompleksowej ochrony zdrowia prokreacyjnego w Polsce w latach 2016-2020” powinna się rozpocząć do końca 2017 r. Ani Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi, ani żaden inny realizator nie rozpoczął jeszcze realizacji tego zadania w ramach programu. Nie mógł więc otrzymać z tego tytułu wynagrodzenia. Sprzęt zakupiony w ramach programu służy także osobom spoza programu - przekazuje Polityce Zdrowotnej rzecznik ministra zdrowia. Stąd też szansa, że zakupiony już sprzęt w jakiejś części służy chorym. - Świadczenia zdrowotne w przedmiotowym zakresie będą kontraktowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia -podsumowuje rzecznik ministra zdrowia.

Anna Grela

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz