Pacjenci czekają na e-zdrowie, ale widzą też zagrożenia. Jakie?

13 Listopada 2017, 13:38

To wniosek z zaprezentowanego dziś sondażu opinii przeprowadzonego przez Fundację MY Pacjenci we współpracy z portalem znanylekarz.pl w ramach projektu „Razem dla Zdrowia”. Pacjenci oczekują m.in. wprowadzenia możliwości umawiania wizyt przez Internet, informacji o jakości opieki u danego świadczeniodawcy oraz informacji o dostępności leku w aptece. 

Jak zaznaczali eksperci, podczas dzisiejszej dyskusji o wynikach sondażu, jesteśmy w przededniu wprowadzania dużych zmian w tym obszarze. Ich zdaniem e-zdrowie w dużym stopniu ułatwi czy w niektórych przypadkach wręcz umożliwi realizację niektórych praw, które pacjenci mają, a nie mogą ich realizować z przyczyn czysto technicznych.

Najszybciej doczekamy się e-recepty. Już w najbliższych miesiącach Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia zamierza objąć pilotażem jedno z miast w Polsce właśnie w zakresie wdrażania e-recepty. Jako główną korzyść z wdrożenia tej funkcjonalności pacjenci wskazują na poprawę bezpieczeństwa leczenia wynikającą m.in. z możliwości poinformowania pacjenta i lekarza, że został przepisany lek, którego nie powinno się stosować z innymi lekami. – E-recepta – pierwsza z funkcjonalności uruchamianych w ramach centralnego Projektu P1, realizowana przez CSIOZ, będzie dostępna pod koniec pierwszego kwartału 2018 roku – informuje Marcin Węgrzyniak, dyrektor Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia. Przypomnijmy, że obowiązek prowadzenia recept w postaci elektronicznej wejdzie w życie od początku 2020 roku. – Wdrożenie e-recepty przyniesie szereg korzyści, które są również wskazywane przez uczestników badania w tym m.in. możliwość wglądu do wystawionych recept i dokumentów realizacji z możliwością wydruku czy możliwość przedłużenia recepty bez konieczności wizyty u lekarza – dodaje szef CSIOZ.

E-recepta, którą w tej chwili testuje Centrum obejmie takie funkcjonalności jak informację o tym, jaki lek został przepisany przez lekarza i w jakiej dawce. Taką receptę będzie można zrealizować w dowolnej aptece. E-recepta będzie też miała zadanie kontrolne. W ten sposób Ministerstwo Zdrowia chce zniwelować zjawisko wykupowania leków „na zapas”. Na razie CSIOZ nie zamierza wprowadzać funkcji sprawdzania, gdzie dany lek jest dostępny. - Takie funkcjonalności już są na rynku wiec nie widzimy potrzeby, żeby je powielać – mówił dziś przedstawiciel CSIOZ. 

- Największym pozytywnym benefitem wprowadzenia rozwiązań z zakresu e-zdrowia jest komunikacja związana z umawianie czy odwoływaniem wizyt. Ta funkcjonalność działała u nas od razu. Dla nas e- zdrowie zaczyna się krok dalej i wchodzi w sferę medyczną – mówił dziś Andrzej Osuch reprezentujący Grupę Lux Med. - To głównie rozwiązania telemedyczne. Również wszystkie wyniki badań diagnostycznych są dostępne on line i opatrzone komentarzem lekarza. Część konsultacji z lekarzem odbywa się tez zdalnie – wymieniał. 

Warto zaznaczyć, że z większą rezerwą niż w przypadku elektronicznej recepty respondenci prezentowanego dziś badania podeszli do tematyki prywatności i bezpieczeństwa danych medycznych gromadzonych przez systemy informatyczne, a ich opinie wskazują na potrzebę sprawowania kontroli nad dostępem do własnych danych medycznych. Istotna dla ponad 90 proc. respondentów okazała się możliwość wglądu we własne dane medyczne oraz ich dostępność w sytuacjach zagrożenia zdrowia i życia. Trzy czwarte badanych byłaby skłonna udostępnić swoje anonimowe dane medyczne do celów naukowych i zdrowia publicznego. Przeciwnego zdania była jedna piąta respondentów. Pacjenci nie widzą również potrzeby udostępniania informacji o stosowanych lekach farmaceutom i pielęgniarkom, a także NFZ i Ministerstwu Zdrowia, co pośrednio wskazuje na niski poziom zaufania respondentów do tych instytucji.

Jak widać z przeprowadzonego w ramach projektu „Razem dla Zdrowia” badania, rozwiązania w obszarze e-zdrowia, to nie tylko oczekiwane przez zdecydowaną większość korzyści, ale też pewne ryzyka. Wynikają one głównie z udostępniania poufnych informacji o naszym zdrowiu. – Obecnie nasza dokumentacja jest rozproszona i znajduje się u wielu świadczeniodawców. Po wprowadzeniu elektronicznej dokumentacji medycznej nastąpi „scalenie” rozproszonych danych i w związku z tym pojawi się większe ryzyko dla prywatności i bezpieczeństwa naszych danych medycznych – ocenia Ewa Borek, prezes Fundacji My Pacjenci. 

AS

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz