Czechy: Lekarze rodzinni domagają się podwyżek

14 Listopada 2017, 8:58

W październiku kilka tysięcy lekarzy pierwszego kontaktu rozpoczęło protest. Jak podkreślają, rząd stawia nowe wymagania i jednocześnie redukuje budżet. Protest trwa. Obecnie punktem zapalnym w dyskusji jest przede wszystkim kwestia e-recepty. 

W połowie października blisko 30 proc. gabinetów lekarskich w Czechach zostało zamkniętych na jeden dzień w ramach protestu. Niektóre apteki wsparły protest i były symbolicznie zamknięte przez pół godziny między 10:30 a 11:00. Niektórzy lekarze i lekarze rodzinni, wzięli udział w symbolicznym pogrzebie w miejscowości Žleby. Pochowali trumnę, która obrazowo odzwierciedlała zamknięcie przychodni w Republice Czeskiej.

Według Denik.cz (czeski dziennik internetowy), inni zwolennicy protestu nosili czarne opaski na białych fartuchach i informowali pacjentów o możliwym zbliżającym się upadku opieki medycznej. Dr. Petr Šonka, przewodniczący  Czeskiego Stowarzyszenia Lekarzy Rodzinnych, ogłosił, że "Zamykają gabinety lekarskie na jeden dzień teraz, aby nie musieć zamknąć na zawsze w przyszłości".

Walka o e-recepty

Obecnie punktem zapalnym w dyskusji między lekarzami a rządem jest przede wszystkim kwestia e-recepty. Lekarze chcą, aby była ona dobrowolna, tak jak ma to miejsce od 2007 roku. Poza tym wskazują na niedostatki systemu, który nie pozwala na monitorowanie skutków ubocznych działania leku ani na kontrolę czy nie nastąpiła duplikacja recepty. Ponadto mówią o tym, że niektórzy lekarze nie zdążą do 1 stycznia uzyskać dostępu do systemu. Proces rejestracji trwa 4-6 tygodni. Tymczasem ministerstwo obiecuje, że każdy lekarz otrzyma dostęp do systemu e recept do 24 listopada i upiera się przy dacie 1 stycznia 2018. W połowie listopada odbędzie się konferencja, która ma doprowadzić do uzyskania konsensusu w tej sprawie.

"Mamy coraz więcej biurokracji, jesteśmy obciążeni EET (elektronicznymi zapisami) i jakby to było niewystarczające, ministerstwo przygotowuje redukcję wynagrodzeń GP. Wiejskie przychodnie mogą poważnie ucierpieć. Nie ma wystarczającej liczby lekarzy pierwszego kontaktu, aby leczyć pacjentów na wsiach i w małych miejscowościach" mówi Dr. Petr Šonka

Brak lekarzy rodzinnych

Według szacunkowych danych w 2020 w  Republice Czeskiej będzie brakowało prawie 800 lekarzy, Obecnie jeden GP opiekuje się średnio 1700 pacjentami, a na wsi nawet do 2000 pacjentami. Lekarz rodzinny w miejscowościach Chebsko lub Mostecko ma pod opieką prawie 4000 pacjentów. Medycy masowo emigrują za granicę. W 2016 roku w Niemczech pracowało pond 1000 czeskich lekarzy.

Magdalena Mroczek

Źródło: brnodaily.cz

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz