Konflikt w szpitalu w Proszowicach. Czy placówka zostanie zamknięta?

21 Listopada 2017, 13:01

W ubiegłym tygodniu miało miejsce spotkanie dyrekcji szpitala, przedstawicieli pięciu związków zawodowych funkcjonujących na terenie placówki oraz przedstawiciela Starostwa Powiatowego - organu odpowiadającego za funkcjonowanie placówki. Postulaty lekarzy są jasne - medycy żądają zmiany na stanowisku dyrekcji oraz reform w obszarze polityki kadrowej i płacowej. Spekuluje się, że jeśli postulaty nie zostaną spełnione jednostka przestanie funkcjonować.

Strony na wtorkowym spotkaniu przedstawiły swoje oczekiwania. Jak deklaruje szpital wśród lekarzy jest wola dialogu, jednak sytuacja w jednostce ciągle jest napięta. Wycofanie wypowiedzeń będzie możliwe tylko wtedy, gdy szpital w najbliższych dniach rozpocznie prace mające na celu usprawnienie funkcjonowanie podmiotu. W czasie spotkania przedstawiciele Oddziału Terenowego OZZL złożyli na ręce dyrekcji pisemne stanowisko dotyczące zastrzeżeń w zakresie organizacji placówki. Dzisiaj mija termin, kiedy takie stanowiska przekazać mają pozostałe podmioty.

Spełnienie postulatów, albo upadek placówki

Bezpieczeństwo pacjentów po podjęciu ostatecznej decyzji o odejściu 23 etatowych lekarzy jest zagrożone. Złożone wypowiedzenia przez 80 proc. personelu jeszcze bardziej dezorganizuje funkcjonowanie placówki, która pełni istotną rolę zabezpieczenia zdrowotnego dla okolicznych mieszkańców. Nie wiadomo także, czy trwający cały czas konflikt nie przyniesie kolejnych zwolnień. Lekarze wzięli udział w spotkaniu, które odbyło się w ubiegły wtorek w siedzibie szpitala wyrażając wolę współpracy - jednak jak deklarują - swoje decyzje dotyczące odejścia z placówki cofną jedynie wtedy, gdy szpital spełni ich postulaty.

Winą za złe funkcjonowanie jednostki została obarczona dyrektor Janina Dobaj, która nie chce komentować sprawy. Decyzja o fali zwolnień lekarzy to pokłosie złej kondycji placówki, o której mówi się już od dłuższego czasu. Niezadowolenie lekarzy powodują także niskie uposażenia. W swoich żądaniach lekarze uwzględnili także wzrost płac.

Szpital pilnie poszukuje nowych pracowników

Jak zadeklarował starosta proszowicki - Grzegorz Pióro w szpitalu ma być przeprowadzony audyt, który wykaże zaniedbania w funkcjonowaniu placówki. Jego wyniki maja być znane na początku przyszłego roku - o czym pisaliśmy już w poprzednim artykule dotyczącym proszowickiego szpitala. Kontrola ma skupić się m.in. na prawidłowości naliczania składek ZUS, ustalania grafików, dyżurów oraz nadgodzin.

Rozłożenie działań mających na celu ratować placówkę w czasie nie podoba się lekarzom proszowickiego szpitala - ci uważają, że należy działać teraz, kiedy placówkę można jeszcze próbować zrestrukturyzować. Po nowym roku, może nie być już na to nadziei, w najgorszym przypadku placówka zostanie zamknięta - uważają.

Okres wypowiedzenia lekarzy trwa trzy miesiące, właśnie tyle czasu ma dyrekcja na znalezienie nowego personelu. Niestety do obarczonego złą sławą szpitala próżno znaleźć będzie zastępców. W każdej chwili także lekarze będący „na wypowiedzeniach” mogą nie pojawić się w pracy. Ich obecność w placówce jest podyktowana jedynie względami bezpieczeństwa pacjentów.

Anna Grela

Źródło: Zarząd Powiatu w Proszowicach, SPZOZ w Proszowicach

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz