Raport PIU: Polacy wybierają prywatną ochronę zdrowia, bo nie chcą czekać

29 Listopada 2017, 11:36

Polska Izba Ubezpieczeń (PIU) zaprezentowała raport „Jak ubezpieczenia zmieniają Polskę i Polaków”, opisujący wpływ branży ubezpieczeniowej m.in. na gospodarkę i na zdrowie. Z dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych korzysta już w 2 mln Polaków. 

Choć na tle krajów Europy Zachodniej nasza skłonność do ubezpieczania się jest wciąż niska, to świadomość zagrożeń, dotyczących zdrowia, życia i mienia stale rośnie.Składki opłacone w ciągu roku mają wartość 3 proc. PKB naszego kraju. To wynik wyższy niż na Słowacji, Węgrzech, w Chorwacji czy Rumunii. Jednocześnie to nadal mniej od średniej wynoszącej 7,4 proc. w Europie i kilkukrotnie mniej niż wśród liderów, takich jak Finlandia, Holandia czy Wielka Brytania, gdzie ubezpieczenia w niektórych obszarach, np. systemu emerytalnego czy ochrony zdrowia, mają charakter powszechny.

Z danych PIU wynika, że w 2016 r. liczba osób mających prywatne ubezpieczenie zdrowotne zwiększyła się o 30 proc. rok do roku i sięgnęła 1,87 mln (na początku 2017 r. przekroczyła poziom 2 mln). Największą popularnością cieszą się grupowe polisy wykupione przez pracodawców, którymi objętych jest 1,48 mln osób. Około 390 tys. Polaków ma wykupione indywidualne ubezpieczenia medyczne.

Polacy wybierają prywatną ochronę zdrowia, bo nie chcą czekać na leczenie. Ci, którzy skorzystali z usług świadczonych poza powszechnym ubezpieczeniem zdrowotnym, zdecydowanie najczęściej (70 proc.) swoją decyzję uzasadniają krótszym czasem oczekiwania na umawianą wizytę. Co czwarty ankietowany wśród najważniejszych powodów wymienia większe kompetencje lekarzy i osób wykonujących badania, możliwość załatwienia wszystkiego „od ręki”, podczas jednej wizyty, a także większe zaangażowanie lekarzy i personelu medycznego wykonującego badania i sprawniejszą obsługę. Co dziesiątego zmusił brak refundacji danej procedury przez NFZ.

Cały raport jest dostępny tutaj

AS

Źródło: PIU

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz