Solidarność i Lewiatan proszą prezydenta o weto korzystne dla NFZ

06 Grudnia 2017, 14:50 Duda

Jeśli Senat przegłosuje dzisiaj ustawę dotyczącą zniesienia limitu składek na ZUS, nawet z wydłużonym vacatio legis do 1 stycznia 2019 r. (rządowy projekt przewidywał styczeń 2018 r.), to i tak NSZZ „Solidarność” i Konfederacja Lewiatan, będą apelowali do prezydenta o jej zawetowanie.

We wspólnym oświadczeniu Henryka Bochniarz, prezydent Konfederacji Lewiatan i Piotr Duda, przewodniczący NSZZ „Solidarność” napisali, że sprzeciwiają się zniesieniu limitu składek na ubezpieczenie emerytalne i rentowe.

Wprowadzenie limitu wiązano ze stworzeniem jednolitego systemu emerytalno-rentowego w celu zagwarantowania jego stabilności w przyszłości i niedopuszczenie do tworzenia tzw. „kominów” emerytalnych (dużych różnic wysokości przeciętnej emerytury w stosunku do emerytur najwyższych). Powstawanie dużych rozbieżności w wysokości świadczeń emerytalnych w przyszłości, będzie także wpływało na sposób waloryzacji świadczeń, który stanie się ułomny i niesprawiedliwy, a koszty z tego wynikające przekroczą spodziewane zyski.

Nie podnośmy kosztów zatrudnienia

We wspólnym oświadczeniu Duda i Bochniarz napisali także, że nie zgadzają się na dalsze zwiększanie kosztów związanych z zatrudnianiem osób w ramach umów o pracę. Obecnie osoby zatrudnione na podstawie stosunku pracy i ich pracodawcy ponoszą zdecydowanie największe koszty z tytułu  utrzymywania systemu ubezpieczeń społecznych. Sprzeciwiają się również zwiększaniu kosztów zatrudnienia w sektorach i na stanowiskach, szczególnie nowych technologii, które w przyszłości będą stanowiły o rozwoju Polski

Prośba o weto

„Solidarność” i Konfederacja Lewiatan zaapelowali do prezydenta RP o zawetowanie ustawy, która obarczona jest błędem proceduralnym, a u jej podstaw leżą błędne założenia społeczno – gospodarcze. Umożliwi to partnerom społecznym przeprowadzenie rzetelnej dyskusji z rządem na temat zmian w systemie ubezpieczeń społecznych. 

Efekt dla NFZ

Biorąc pod uwagę, że wyższe składki na ZUS zapłaci 350 tys. osób, tyle samo mniej płacić będzie składki zdrowotnej. Jak oszacowali eksperci m.in. Pracodawców RP spowodować to może spadek wpływów do NFZ w wysokości 260-270 mln zł. I to w czasie gorącej dyskusji nad koniecznością zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia. 

AK

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz