Szpitalne apteki bez zapasów. NFZ karami wymusi poprawę?

06 Grudnia 2017, 15:34 Leki

O tym, że w szpitalnych aptekach brakuje wielu leków, a odpowiedzialność przerzuca się na hurtownie, które mają medykamenty dostarczyć np. w kilka godzin, mówi się od dawna. Kara dla szpitala w Rawie Mazowieckiej może nieco poprawić sytuację. 

NFZ wezwał Szpital im. Świętego Ducha w Rawie Mazowieckiej do natychmiastowego zapewnienia leków, bo ich brak stanowi zagrożenie życia i zdrowia pacjentów. Lecznica ma z tego tytułu zapłacić 330 tys. zł kary - informuje Dziennik Łódzki. To nie jedyne problemy placówki - brakuje też lekarzy i innych pracowników medycznych, a z aparatury medycznej takiej jak tomograf czy USG nie można korzystać całodobowo. Łączna kara wyniesie 458 tys. zł

Placówka tłumaczy problemy zbyt niskim finansowanie z NFZ, które dodatkowo pogorszyło się po wejściu do sieci szpitali. 

Kto odpowiada za bezpieczeństwo

Z brakami leków ma jednak problem wiele placówek. Częściowo to świadoma polityka - zapasy leków kosztują, a zwrócić ich nie można. Częściowo efekt szukania oszczędności, gdzie tylko się da. Stąd w umowach z hurtowniami wpisują dostarczanie leków w krótkim czasie i nawet kilka razy dziennie. Umowy hurtowni ze szpitalami w ponad 90 proc. przypadków nakładają na nie obowiązek dostawy takiego preparatu w czasie 24 godzin.

1-2 dni: dużo czy mało

76 proc. szpitali deklaruje, że ma zapas leków na co najmniej tydzień, jednak ok. 60 proc. placówek przyznaje, że dysponuje najpilniejszymi farmaceutykami ma zapas jedynie na kilka dni - wynika z raportu "Polityka lekowa i zarządzanie ryzykiem operacyjnym w szpitalach".

- W przypadku leków ratujących życie zapas w szpitalach jest tak mały, że wystarcza zwykle na 1-2 dni. A dla pacjentów którzy nagle ich potrzebują, to często kwestia życia lub śmierci. Co jeśli np. kierowca wiozący taki lek będzie miał sam wypadek albo zepsuje mu się samochód - mówiła w czasie prezentacji tego raportu Dorota Haśko z firmy PGF Urtica. 

Część ekspertów postuluje wprowadzenie wytycznych co do zapasów leków, dzięki którym ograniczono by naciski szefów szpitali na farmaceutów w zakresie oszczędności. Inni proponują, by posiadanie zapasów leków było premiowane w umowach z NFZ. Na to jednak zwłaszcza w rozliczaniu placówek poprzez ryczałt trudno liczyć. Kary finansowe mogą nieco zmobilizować do ograniczenia oszczędności w tym obszarze. 

Pacjent ma prawo do leków

Przypomnijmy, że przyjętemu na oddział pacjentowi szpital musi zapewnić bezpłatnie leki i wyroby medyczne potrzebne nie tylko w celu leczenia schorzenia, będącego przyczyną hospitalizacji, ale również innych schorzeń współistniejących – wynika to z art. 35 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.

Próby przerzucania obowiązku zakupu leków na pacjentów np. gdy hospitalizacja nie ma związku z ich chorobami przewlekłymi, kończyły się w przeszłości interwencjami Funduszu. 

 

AK 

Polecamy także:

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz