Przedsiębiorcy po expose: Przełomu w służbie zdrowia nie będzie

13 Grudnia 2017, 13:20

Służba zdrowia jest pierwszym najważniejszym zadaniem - stwierdził premier Mateusz Morawiecki w expose. To pozytywne zaskoczenie, że zdrowie ma być priorytetem rządu - uważa ekspertka Lewiatana, ale dalej nie jest już tak optymistycznie. Poniżej publikujemy komentarz dr Dobrawy Biadun.

Od lat zabiegamy, aby przemodelować myślenie o ochronie zdrowia. Zdrowie powinno być rozpatrywane w kryteriach „inwestycji" i tak ukonstytuowane w systemie, aby środki znajdujące się w NFZ były spójnie wydatkowane z innymi znajdującymi się w budżecie (w tym głównie z wydatkami ZUS). Tego, jednak nie usłyszeliśmy od premiera. Wskazanie, że zwiększone zostaną nakłady na ochronę zdrowia to w mojej ocenie jasny przekaz, że będziemy kontynuować projekt poprzedniej premier. Jak wielokrotnie wskazywaliśmy, zwiększenie finansowania do 6% PKB w 2025 r. nie stanowi znaczącej zmiany w myśleniu o systemie ochrony zdrowia.

Nowoczesna ochrona zdrowia? Raczej jeszcze nie teraz

W tym kontekście zastanawiająca jest zapowiadana w exposé budowa Narodowego Instytutu Onkologii oraz Narodowego Programu Zdrowia Kardiologicznego. Mam nadzieję, że te dwa projekty faktycznie wpłyną na oczekiwane zmiany w zakresie dostępności i efektywności leczenia w Polsce. Obawiam się jednak, że oprócz zapowiedzi niewiele z tego będzie wynikało.

Bez wsparcia wszystkich podmiotów działających na tym rynku, bez budowania rozwiązań konkurencyjnych, opartych na jakości i efektywności nie będziemy mogli mówić o nowoczesnej ochronie zdrowia. Powtarzanie od 20 lat, że system należy uszczelnić, a pieniądze publiczne nie powinny trafiać do prywatnych rąk (bo cóż innego oznacza „prywatyzacja zysków"?) w żaden sposób do tej pory nie zmieniła sytuacji pacjentów. Jeżeli nadal będziemy traktować ochronę zdrowia jako działalność specjalnej troski, która nie poradzi sobie bez czarodziejskiej ręki państwa, to nie uda nam się zbudować konkurencyjnej gospodarki.

Rząd nie widzi kryzysu w kadrach medycznych

Szkoda również, że w zapowiedziach nie znalazły się słowa dotyczące wprowadzenia planu kryzysowego dotyczącego przeciwdziałaniu migracji pracowników medycznych i stworzenia przyjaznych warunków zachęcających młodych ludzi do wybierania kierunków medycznych. Czyżby katastrofalna sytuacja w zakresie personelu zupełnie nie dotarła do rządzących? Na konkrety przyjdzie nam zatem poczekać, ale na to już czasu zbyt dużo nie mamy...

AS

Źródło: Konfederacja Lewiatan

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz