17 proc. na refundację leków na osobnym rachunku - NFZ się zgodził

14 Grudnia 2017, 14:14 leki

Wiceminister rozwoju Jadwiga Emilewicz poinformowała dziś, że dwa miesiące temu Andrzej Jacyna pełniący obowiązki prezesa NFZ zgodził się na to, by pieniądze na refundację leków były na wydzielonym rachunku. To oznaczałoby, że ewentualne oszczędności nie trafią na inne cele. 

Od kilku lat obowiązuje nowa ustawa refundacyjna oraz zapis, zgodnie z którym na refundację leków nie powinno trafiać więcej niż 17 proc. budżetu NFZ. W praktyce jednak Fundusz wydaje na dopłaty do leków mniej. To ma się jednak zmienić. Jak poinformowała wiceminister, NFZ wstępnie zgodził się na wydzielenie pieniędzy na leki na osobne konto. Ma to być dyskutowane przez rząd. 

O to samo apelowali od dawna eksperci i pacjenci. „Dzięki temu będzie możliwa kontynuacja polityki, która daje nadzieję w walce z rakiem oraz zapewnienie leczenia zgodnego z aktualną wiedzą medyczną, które jest zagwarantowane ustawowo. Póki co, jedynie formalnie” – podkreślają pacjenci, ale jednocześnie chwalą resort za kilka ostatnich list refundacyjnych, na których pojawiły się nowe leki – także dla chorych onkologicznie.

Polityka lekowa nie zachęca do inwestycji?

- Strategia najniższej ceny jest mocno ograniczająca - mówiła Emilewicz podczas seminarium Fundacji Watch Health Care oraz Warsaw Enterprise Institute. - Chcemy by przy wprowadzaniu strategii jakościowej można było od najniższej ceny częściowo odejść - dodała. 

Wspieranie inwestycji w leki

Rząd chce też zachęcać do inwestycji poprzez refundacyjny tryb rozwojowy - czyli preferowanie w refundacji firm, które m.in. zatrudniają specjalistów w Polsce, prowadzą tu działalność badawczo-rozwojową. Ponadto ma zostać zintegrowana działalność różnych instytucji wspierających innowacje w zdrowiu. - Polityka lekowa i to co oferuje NCBiR powinny "się widzieć" - wspominała Emilewicz. 

Zakupy grupowe

Wiceminister rozwoju mówiła tez m.in. o zakupach centralnych, by osiągnąć efekt skali. - Jeżeli każdy podmiot realizuje osobno, to jest to zarówno szkodliwe dla polskich producentów generyków jak i zagranicznych producentów leków innowacyjnych - wyjaśniała.

Jej zdaniem zniesienie konieczności ogłaszania przetargów ze szpitali, mogłoby je odciążyć. Ale sprawa nie jest jeszcze przesądzona i trzeba tez wziąć pod uwagę, że część szpitali zamawiając samodzielnie, mogą mieć szybszy dostęp do leków. Podkreśla, że niezbędne byłyby dobre rozwiązania informatyczne.

Szpitale są jednym z ważnych nabywców biorąc pod uwagę przekrój zamówień publicznych w Polsce. Równocześnie w dużych zamówieniach ogółem, najwięcej jednoofertowych jest właśnie w szpitalach

AK

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

1 komentarz

bart Poniedziałek, 18 Grudnia 2017, 8:18
Wiceminister występuje na seminarium WHC czyli firmie powiązanej z Panem X, bardzo dobra znajoma Pana Landy zaczyna się mieszać w zdrowie? powiązania krakowskie nadal próbują oplatać pajęczyną zdrowie? Już Pani Emilewicz smog nie wystarcza? Już nie chce być ministrem środowiska? albo prezydentem Krakowa? Teraz będzie "ekspertem" do polityki lekowej? Jak takim dobrym jak jej kolega Landa to strach w oczy zagląda. Kto finansował seminarium WHC? Pani Emilewicz chce odejść od najniższej ceny? Ciekawe. Czyli zagraniczne koncerny farmaceutyczne miałyby zarabiać jeszcze więcej? Ciekawe.