Izba Lekarska: MZ dyskryminuje szpitale poza siecią

11 Stycznia 2018, 10:19

Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej negatywnie zaopiniowała większość propozycji, jakie Ministerstwo Zdrowia zawarło w projekcie rozporządzenia o ogólnych warunkach umów. Chodzi m.in. o możliwość łączenia dyżurów na różnych oddziałach. Ale także o nierówne traktowanie szpitali w sieci i poza nią.

Za niedopuszczalne Naczelna Rada Lekarska uznaje różnicowanie zasad zmiany harmonogramu udzielania świadczeń dla szpitali w sieci oraz dla pozostałych świadczeniodawców. Jak wynika z projektu rozporządzenia MZ, do zmiany harmonogramu co do personelu oraz co do dostępności miejsca udzielania świadczeń świadczeniodawca realizujący umowę w ramach systemu podstawowego szpitalnego zabezpieczenia świadczeń będzie potrzebował jedynie opinii kierujących komórkami organizacyjnymi oraz będzie musiał uwzględnić intensywność pracy poszczególnych komórek organizacyjnych. Tymczasem zmiana harmonogramu przez pozostałych świadczeniodawców będzie wymagała zgody dyrektora oddziału wojewódzkiego NFZ.

Szpitale poza siecią muszą pytać o zgodę NFZ

W konsekwencji świadczeniodawcy działający w ramach tzw. sieci szpitali będą mogli w zasadzie na bieżąco dokonywać dostosowania harmonogramu, tymczasem pozostali świadczeniodawcy będą musieli każdorazowo uzyskiwać zgodę dyrektora oddziału wojewódzkiego NFZ na zmianę harmonogramu. Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej nie znajduje dostatecznego uzasadnienia dla takiego nierównego traktowania podmiotów, które korzystają ze środków publicznych realizując umowę z Narodowym Funduszem Zdrowia.

Łączenie dyżurów - nie ma uzasadnienia

Samorząd negatywnie ocenia również tę zmianę, która przewiduje, że personel medyczny wykazany w harmonogramie zgłoszonym do NFZ będzie mógł zostać jednocześnie wskazany do udzielania świadczeń w innym zakładzie leczniczym podmiotu leczniczego w tej samej lokalizacji lub w innej jednostce lub komórce organizacyjnej podmiotu leczniczego w tej samej lokalizacji. 

Jak wskazuje Naczelna Rada Lekarska, co najmniej zaskakujące jest, że w uzasadnieniu do projektu rozporządzenia tak ważna zmiana nie doczekała się choćby wzmianki co do celu jej wprowadzenia i przewidywanych skutków jej uchwalenia. Jest to zdaniem Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej poważne uchybienie legislacyjne, ponieważ projektodawca nie wskazał celu wprowadzenia tej regulacji prawnej.

Prezydium stoi na stanowisku, że wprowadzenie możliwości jednoczesnego wykonywania przez lekarza pracy w kilku zakładach, jednostkach organizacyjnych lub komórkach organizacyjnych tego samego podmiotu leczniczego z jednej strony rodzi poważne niebezpieczeństwo obniżenia jakości świadczeń zdrowotnych udzielanych pacjentom, a z drugiej strony stwarza realne ryzyko zmuszania lekarzy do pracy w warunkach naruszających Kodeks Etyki Lekarskiej.

Ryzyko zmian

Projektowany przepis umożliwiający kierownikom podmiotów leczniczych wyznaczanie lekarzom - w drodze polecenia służbowego - jednoczesnego wykonywania pracy np. na kilku oddziałach szpitalnych, będzie nieuchronnie prowadził do zmuszania lekarzy do pełnienia dyżurów w sytuacji, gdy nie mają odpowiedniej wiedzy specjalistycznej i doświadczenia niezbędnego do pracy na danym oddziale. Łączenie pracy dyżurowej na więcej niż jednym oddziale niesie za sobą ryzyko działania lekarza poza zakresem umiejętności zawodowych, na to nakłada się jeszcze poważne ryzyko braku możliwości udzielenia świadczeń w tym samym czasie w dwóch różnych miejscach. Projektodawca zdaje się tych negatywnych skutków nie dostrzegać lub niezasadnie je bagatelizuje, tymczasem w realiach polskiej służby zdrowia cierpiącej na niedofinansowanie oraz braki kadr lekarskich wprowadzenie w życie tej regulacji prawnej stwarza realne zagrożenie tak dla pacjentów, jak i dla lekarzy – uważa NRL.

AS

Źródło: NIL

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz