M. Okła-Drewnowicz: konieczna poprawa dostępności i jakości opieki geriatrycznej

13 Lutego 2018, 13:25

Dane na temat starzenia się polskiego społeczeństwa są alarmujące. Ponad 8,5 mln stanowią osoby w wieku powyżej 60 r. ż. To 22 proc. całej populacji Polski. Dla systemu ochrony zdrowia tak drastyczny przyrost osób w podeszłym wieku to spore wyzwanie, któremu będzie trzeba sprostać. O funkcjonowaniu opieki zdrowotnej nad seniorami, dostępie do lekarzy geriatrów, bieżących problemach i oczekiwaniach osób starszych oraz działaniach władz w tym zakresie rozmawiamy z wiceprzewodniczącą Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, zasiadającą w Komisji Polityki Senioralnej oraz Podkomisji  stałej ds. polityki społecznej, posłanką Platformy Obywatelskiej - Marzeną Okłą-Drewnowicz.

Opieka zdrowotna dla polskiego seniora ogranicza się jedynie do wizyt u lekarza podstawowej opieki zdrowotnej. Dostęp do geriatry jest utrudniony, na co wskazują chociażby wielokrotne apele pacjentów do RPO oraz RPP. Mamy także do czynienia z dramatycznym niedoborem łóżek geriatrycznych. W Polsce na milion mieszkańców przypada zaledwie kilku geriatrów, podczas gdy zachodni pacjent w dostępie do tego specjalisty nie jest niczym skrępowany. Chętnych do kształcenia w tym obszarze nie przybywa. Z całą pewnością odnieść można wrażenie, iż bagatelizujemy prognozy demograficzne. Kreując politykę senioralną ciągle raczkujemy, ponieważ brakuje nam przemyślanych i kompleksowych rozwiązań na rzecz osób starszych. Światełkiem w tunelu są zapowiedzi nowego ministra zdrowia. Czy wreszcie przyszedł czas na zmiany?

PZ: Czego od władz oczekują dzisiejsi seniorzy? 

Marzena Okła-Drewnowicz: Seniorzy przede wszystkim oczekują dostępu do lekarzy i rehabilitantów. Kiedy spotykamy się z nimi w małych miasteczkach i dużych miastach, widzimy, że problemy są w zasadzie takie same. Starsi ludzie narzekają na długi czas oczekiwania, szczególnie do specjalistów. Wielką bolączką są dla nich także ceny leków. Przynoszą nam paragony z apteki i pytają, gdzie są darmowe leki i kto je dostaje. W każdym z miejsc zadajemy zawsze to samo pytanie. „Kto z państwa korzysta z darmowych leków?” Proszę sobie wyobrazić, że na ponad 1000 osób nie znalazł się nawet jeden entuzjasta tego programu.

PZ: Jak wygląda w Polsce opieka zdrowotna nad osobą starszą?

Marzena Okła-Drewnowicz: Dopóki osoba starsza jest samodzielna, można powiedzieć, że mimo kolejek do lekarzy daje sobie radę. Jednak problem pojawia się, gdy przychodzi niesamodzielność. Gdy jest ona nieduża jeszcze nie jest źle, bo wtedy osoby te mogą korzystać z usług opiekuńczych, świadczonych przez gminę. Są to jednak zaledwie 2 lub 4 godziny dziennie. Gdy potrzebna jest opieka przez dłuższy czas w ciągu dnia, gmina praktyczni nie ma już takich możliwości. Pozostaje wtedy kierowanie do domu pomocy społecznej. Gminy taką decyzję wydają w ostateczności, gdyż jest to dla nich duży koszt, który ponoszą ze środków własnych. Brakuje więc takiej przejściowej formy opieki, bardziej elastycznej, pomiędzy usługami opiekuńczymi dwugodzinnymi a domami pomocy społecznej. Oczywiście w niektórych gminach mamy mieszkania chronione, czy też dzienne domy opieki, ale w stosunku do potrzeb to kropla w morzu. Jeszcze gorzej wygląda sytuacja osób starszych na wsi. Zgodnie z kodeksem rodzinnym i opiekuńczym to właśnie rodzina powinna taką opiekę sprawować, ale we współczesnym świecie nie jest to łatwe, chociażby z uwagi na jej aktywność zawodową oraz tak naprawdę zupełnie inny model rodziny i wychowania.

PZ: Na czym polega przygotowany przez Państwa program Polska Seniora? Jakie są jego mocne strony? 

Marzena Okła-Drewnowicz: To kompleksowy program. Obejmuje trzy ważne obszary życia seniora, począwszy od potrzeby jego aktywizacji, przyzwoitych świadczeń, przez dostęp do profilaktyki i leczenia po opiekę w sytuacji niesamodzielności. Ważne jest to, że przy tendencji starzejącego się społeczeństwa uwzględniamy zarówno rynek pracy, jak i solidarność międzypokoleniową, by skutecznie sprostać temu wyzwaniu. Nasz program opiera się na trzech filarach: Godne Życie, Zdrowe Życie, Aktywne Życie. Godne Życie czyli emerytury bez podatku, co zwiększy opłacalność dorabiania sobie do swojego świadczenia emerytalnego. Ponadto zwolnienie z płacenia składek  po osiągnięciu wieku emerytalnego dla osób, które zdecydują się kontynuować pracę zawodową i nie pobierać jeszcze emerytury, co zachęci pracodawców do zatrudniania osób starszych, a im samym w przyszłości zwiększy wysokość emerytury. Godne Życie to także czek opiekuńczy finansujący opiekę na seniorami dla opiekunów aktywnych zawodowo i urlop wytchnieniowy dla opiekunów osób niesamodzielnych, wprowadzenie instytucji Asystenta Osoby Niesamodzielnej czy dofinansowanie teleopieki. Zdrowe Życie to kompleksowe badanie stanu zdrowia - bilans 60 latka, powszechny zestaw zniżek na leki, geriatria w każdym województwie, rozwój telemedycyny i rehabilitacja ustawiczna. W ramach Aktywnego Życia proponujemy m.in. finansowe wsparcie Rad Seniorów, Biuro Seniora w powiecie, Senioralny Budżet Obywatelski, całodobowy telefon zaufania. Bardzo mocno chcę jednak podkreślić, że te propozycje przybiorą ostateczny kształt dopiero po konsultacjach z seniorami we wszystkich regionach naszego kraju. Do tej pory zespół Polska Seniora był w pięciu województwach i odbył w każdym po kilka spotkań. Nasza propozycja to program dla seniorów napisany wspólnie z nimi i to jest jego najmocniejsza strona. To największe konsultacje polityki senioralnej w Polsce, które do tej pory miały miejsce. 

PZ: Dostęp do geriatry jest mocno ograniczony, ich rolę przejmują w większości lekarze pracujący w podstawowej opiece zdrowotnej. Specjalizacja z geriatrii przez wielu młodych adeptów medycyny nie jest uważana za atrakcyjną. Gdzie w Polsce dostęp do tych specjalistów jest najgorszy? 

Marzena Okła-Drewnowicz: Lekarzy geriatrów jest zaledwie dwustu. Właściwie tylko w dużych miastach i to na szpitalnych oddziałach geriatrycznych można ich dzisiaj spotkać.  Funkcjonujący system opieki zdrowotnej i społecznej nad osobami starszymi w Polsce jest niestety fragmentaryczny, rozproszony, niespójny, z ograniczonym dostępem do świadczeń i nierównym finansowaniem. Jest bardzo wiele białych plam na tej zdrowotnej mapie. Tworząc kilka lat temu Narodowy Instytut Geriatrii chcieliśmy, żeby zaowocował stopniowym rozrastaniem się tej swoistej „pajęczyny” od klinik wojewódzkich, aż po coraz mniejsze powiatowe placówki. Niestety, przyszedł PiS, uchwalił słynna ustawę o sieci szpitali i jednym ruchem właściwie zlikwidował polską geriatrię, dla której nie znalazło się miejsce na poziomie podstawowym w sieci szpitali. Dlatego jej odbudowa jest naszym wielkim zadaniem. W zespole „Polska Seniora” tą dziedziną zajmuje się była wiceminister zdrowia, lekarz Beata Małecka-Libera. 

PZ: Instytucja opiekuna osoby starszej nie jest u nas jeszcze tak popularna jak chociażby w Niemczech, pewną alternatywą mają być pilotażowe programy teleopieki w poszczególnych województwach. Jak ocenia Pani ten pomysł? To przełom w opiece czy coś co powinno być już dawno zagwarantowane samotnym seniorom? 

Marzena Okła-Drewnowicz: Powszechna teleopieka będzie wielkim krokiem w opiece nad seniorami. Z rozmów, które z nimi odbywam bardzo często wynika, że teleopieka zwiększy ich poczucie bezpieczeństwa, da im to swoisty komfort psychiczny. To właśnie ta forma opieki jest bardzo ważna także dla ich bliskich, bo po prostu są o nich spokojniejsi. Gdy coś złego będzie się działo,  od razu będzie możliwość powiadomienia odpowiednich służb. Sami będą więc mogli lepiej pracować. Musimy otworzyć się na nowe technologie i korzystać z nich szczególnie w takich dziedzinach jak opieka zdrowotna. Potrzebne są śmiałe inwestycje w tym zakresie. 

PZ: Na rozwiązaniach jakiego kraju powinniśmy się wzorować konstruując własny model opieki nad seniorem? 

Marzena Okła-Drewnowicz: Podczas poprzedniej kadencji Sejmu z ramienia Komisji Polityki Senioralnej, której miałam zaszczyt być wiceprzewodniczącą, uczestniczyłam w wizycie studyjnej w niemieckim Bundestagu, gdzie miałam możliwość bezpośrednio zapoznać się z polityką rządu niemieckiego wobec osób starszych. Myślę, że istniejący u naszych zachodnich sąsiadów system wsparcia dla seniorów jest nie tylko godny przeanalizowania, ale i w znacznej mierze twórczego powielenia. Oparto go bowiem na wieloletnim doświadczeniu w tym zakresie, zdeterminowanym utrzymującym się od lat wysokim odsetkiem starszej ludności. Śmiało można powiedzieć, że w Niemczech polityka senioralna prowadzona jest od ponad 30 lat właśnie na tym poziomie rządowym, w którym u nas zaczęła funkcjonować dopiero od kilku lat, abstrahując oczywiście od indywidualnych świadczeń w zakresie pomocy społecznej czy świadczeń zdrowotnych. Mam tu na myśli skoordynowany system świadczeń materialnych i niematerialnych na rzecz seniorów na szczeblu rządowym i pozarządowym jako politykę senioralną państwa, zawartą w strategicznych dokumentach rządowych i wdrażanych na poszczególnych szczeblach poprzez kierunkowe, konkretne działania. Chcę jednak mocno zaznaczyć, że rząd PO-PSL, a szczególnie gabinet premier Ewy Kopacz jest mocno chwalony w Europie jako ten, który pioniersko myślał o seniorach. To przecież w naszym parlamencie powstała pierwsza na naszym kontynencie sejmowa Komisja Polityki Senioralnej. 

PZ: Czy możemy pochwalić się jakimiś rozwiązaniami sprzyjającymi osobom starszym? Jak ocenia Pani program 75 +? 

Marzena Okła-Drewnowicz: Tak naprawdę konkretne działania z zakresu polityki  senioralnej w Polsce rozpoczęły się zaledwie kilka lat temu. Seniorzy wcześniej sami organizowali sobie swoją aktywność, głównie na forum Uniwersytetów Trzeciego Wieku i zdecydowanie wyprzedzili w tym wszystkie rządy, jak i polski parlament. Działania sprzyjające seniorom to powołanie w Sejmie, w lipcu 2011 r. Parlamentarnego Zespołu ds. Uniwersytetów III Wieku. Następnie w sierpniu 2012 r. utworzenie Departamentu Polityki Senioralnej w MPiPS. W listopadzie 2013 r. Sejm na wniosek grupy posłów PO uchwalił ustawę umożliwiającą powstawanie Rad Seniorów. W maju 2014 r. powstała wspomniana przeze mnie pierwsza w historii polskiego parlamentu stała Komisja Polityki Senioralnej, dzięki której we wrześniu 2015 r. Sejm uchwalił Ustawę o osobach starszych. W tym samym roku odbyła się I sesja Obywatelskiego Parlamentu Seniorów. Niestety po zmianie władzy od 2016 r. kolejne sesje odbyły się poza parlamentem. Jeszcze za rządów PO-PSL Rada Ministrów przyjęła trzy strategiczne dokumenty tj. Założenia Długofalowej Polityki Senioralnej do 2020 r., Program ASOS i Solidarność Pokoleń. Milowym krokiem w polityce senioralnej było uruchomienie programu Senior Wigor, dzisiaj Senior Plus, którego celem było stworzenie sieci placówek wspierających aktywizację osób starszych. W zakresie polityki zdrowotnej takim krokiem było powołanie Narodowego Instytutu Geriatrii, którego celem miało być nie tylko leczenie, ale przede wszystkim prowadzenie badań naukowych i wyznaczanie standardów opieki nad seniorami oraz kształcenie lekarzy i opiekunów. W samych zaś procedurach zdrowotnych ważne było wydanie do dziś obowiązującego rozporządzenia MZ z dn. 20.12.2012 r. w sprawie określenia priorytetowych dziedzin medycyny, w którym ważne miejsce zajęła geriatria. Z kolei rozporządzenie z dn. 22.11.2013 r. w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia szpitalnego zobowiązało świadczeniodawców do opracowania i wdrożenia procedury oceny geriatrycznej pacjenta. Już za rządów PiS rozwiązaniem istotnym dla seniorów w zakresie polityki zdrowotnej miały być darmowe leki dla osób powyżej 75 roku życia. Z spotkań, które odbywam z seniorami to właśnie to hasło 75+ wywołuje największe oburzenie, bo po pierwsze premier Szydło obiecała, że darmowe będą wszystkie leki, po drugie za większość medykamentów muszą płacić dużo drożej niż przed wejściem programu 75+. Kuriozalny jest też fakt, że darmowych leków z programu nie może wypisać lekarz geriatra!

PZ: Jakie zmiany według Pani w opiece zdrowotnej osób starszych są konieczne od zaraz? Czego w tym aspekcie oczekiwałaby Pani od nowego ministra zdrowia? 

Marzena Okła-Drewnowicz: Wobec prognoz starzenia demograficznego oraz bieżących problemów opieki zdrowotnej i społecznej nad osobami starszymi należy w pilnym trybie wprowadzić przedmiot „geriatria” do obligatoryjnego programu kształcenia studentów medycyny na kierunkach lekarskich wszystkich uczelni medycznych na bazie klinik geriatrycznych oraz obowiązkowe kształcenie podyplomowe lekarzy rodzinnych z zakresu geriatrii. Istotne jest również zwiększenie liczby miejsc specjalizacyjnych z geriatrii na bazie klinik i oddziałów geriatrycznych, a także inwestycja w rozwój jednostek geriatrycznych, wraz z zapewnieniem ich finansowania na podstawie realnych kosztów, a co za tym idzie poprawa dostępności i jakość opieki geriatrycznej nad osobami starszymi.

 

Rozmawiała  Anna Grela

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz