Czy sztuczna inteligencja zastąpi tradycyjną diagnostykę?

22 Lutego 2018, 13:33

Sztuczna Inteligencja (SI), to już nie scenariusz do filmu science fiction, a realna propozycja wsparcia tradycyjnej medycyny. Wspomaganie diagnostyki, wsparcie pacjenta, czy konsultacje za pomocą inteligentnych aplikacji w telefonach, są już dostępna w wielu europejskich krajach. Czy Polska ma szansę wkroczyć w XXI wiek?

Choroby przewlekłe są największym zagrożeniem dla krajów rozwiniętych – w 2016 roku spowodowały przedwczesną śmierć 550 tysięcy osób w Europie i pociągają za sobą koszty w wysokości 115 mld USD rocznie. Na szczęście doktor SI ma odpowiednie rozwiązania – zapewniają eksperci Intela.

Doktor SI diagnozuje skutecznie

W listopadzie firma GE Healthcare ogłosiła współpracę z firmami Nvidia i Intel w celu przyspieszenia wdrażania SI w sektorze opieki zdrowotnej i poprawy diagnostyki obrazowej. 500 tysięcy urządzeń obrazujących GE będzie wyposażonych w najbardziej zaawansowaną SI. Natomiast Intel podniesie jakość opieki nad pacjentami i obniży koszty dzięki technologiom obrazowania łączącym urządzenia z chmurą. Dzięki rozwojowi radiografii i możliwości gromadzenia bardzo dużych ilości danych SI można wyszkolić tak, by wykrywała schematy z nadludzką szybkością, co ma przełożyć się na lepsze decyzje lekarzy. Intel podaje przykład: rozpoznanie, czy pacjent cierpi na kardiomiopatię czy zapalenie osierdzia. Z pomocą echokardiogramu – skanu serca i pobliskich naczyń krwionośnych – można określić, że objawy, takie jak trudności w oddychaniu i spuchnięte kostki, mają związek z problemami mięśnia sercowego, ale lekarz musi stwierdzić, która z powyższych chorób za nie odpowiada. Doświadczony kardiolog dokona prawidłowej diagnozy w 3/4 przypadków, ale dla innych specjalistów, czy młodszych lekarzy to już problem. W eksperymencie przeprowadzonym z wykorzystaniem SI różnicę udało się zauważyć w 9 na 10 przypadków.

Czy doktor SI znajdzie pracę w Polsce?

Sztuczna Inteligencja na pewno wesprze tradycyjną diagnostykę, a być może z czasem ją zastąpi. Dzisiaj już pacjenci samodzielnie wyszukują wyników badań i je wstępnie interpretują. Bardziej zaawansowane narzędzia to tylko kwestia czasu. W niektórych krajach także pielęgniarki wspiera SI pomagając im m.in. wypisać właściwy lek pacjentowi. Może z czasem recepta „wypisze się” sama - mówi Polityce Zdrowotnej dr Dorota Kilańska, kierownik Zakładu Pielęgniarstwa Społecznego i Zarządzania w Pielęgniarstwie, Wydziału Nauk o Zdrowiu, Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. - Ponadto strategia e-Zdrowie dla Polski na lata 2018-2022 przewiduje wprowadzenie SI do praktyki klinicznej. Otwiera więc drogę kreatywnym zespołom wielodyscyplinarnym. Czy będziemy korzystać z usług dr SI w wersji polskiej. to już być może niedaleka przyszłość - dodaje.

Doktorowi SI potrzebna jest dusza

Największym wyzwaniem już nie są najnowocześniejsze technologie, potrzeba jednak odpowiednio przeszkolonych profesjonalistów, którzy opracują właściwe algorytmy, które są „duszą” dla maszyny mającej stać się opiekunem pacjenta w zdrowiu i chorobie. - Barierą jest jeszcze niestety brak gotowości personelu medycznego do np. konsultacji z wykorzystaniem technologii informacyjnych, czy też zaufanie wynikom takiej oceny. Często spotykam się ze stwierdzeniem, że nic nie zastąpi kontaktu bezpośredniego z pacjentem. Zgoda, ale ilu pacjentów można ocenić w kontakcie bezpośrednim? Wykorzystując natomiast dostępne obecnie technologie otwieramy taką możliwość dla szerszego grona osób. Jako profesjonaliści bardziej powinniśmy się zaangażować w budowanie kompetencji, które pozwolą na współpracę w budowania odpowiednich algorytmów i wskazywanie wiarygodnych aplikacji pacjentom. W 2014 r. było dostępnych około 165 000 aplikacji dedykowanych zdrowiu, tylko w  iTunes Store było ich ponad 90.000, czyli około dwukrotnie więcej niż rok wcześniej – wyjaśnia Kilańska.

E-zdrowie: Ups! Niestety nic nie znaleźliśmy

„Strategię Rozwoju e-Zdrowia w Polsce na lata 2018 – 2022” zaprezentowali pod koniec grudnia ubiegłego roku na spotkaniu szefów resortów kierujący wiodącymi w projekcie resortami – minister cyfryzacji Anna Streżyńska oraz były minister zdrowia Konstanty Radziwiłł. – Po przyjęciu strategii od razu przechodzimy do opracowania planu działań operacyjnych. Przed nami wiele pracy nad całym obszarem ochrony zdrowia, by zarówno obywatele, jak i pracownicy służby zdrowia odkryli potencjał cyfryzacji – mówił minister zdrowia Konstanty Radziwiłł. W pierwszych dniach stycznia 2018 r. odbędzie się konferencja prasowa, na której ministrowie zdrowia i cyfryzacji oficjalnie poinformują o przyjęciu „Strategii Rozwoju e-Zdrowia w Polsce na lata 2018 – 2022”, a sam dokument będzie dostępny na stronach internetowych obu resortów – zapewniało MZ, a na stronie Ministerstwa Cyfryzacji pojawia się komunikat z wyszukiwarki: Ups! Niestety nic nie znaleźliśmy.

Janusz Maciejowski

Polecamy także:

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz