Debata PZ: E-recepta - szanse i wyzwania

27 Lutego 2018, 15:33

Czy e-recepta będzie ułatwieniem dla pacjentów? Jak oceniają ją lekarze i aptekarze? Jak przebiega wdrożenie tego nowego rozwiązania I co może być kluczowe dla jego sukcesu? Na te pytania odpowiadali uczestnicy debaty zorganizowanej przez portal PolitykaZdrowotna.com, która odbyła się we wtorek 27 lutego. 

- Chodzi przede wszystkim o bezpieczeństwo pacjentów – podkreślał wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński, odpowiedzialny w MZ za informatyzację.

W połowie lutego ruszył pilotaż e-recepty. Na razie w dwóch miastach – w Siedlcach i Skierniewicach. Ale Ministerstwo Zdrowia chce, żeby od przyszłego roku w każdej aptece w Polsce można było zrealizować elektroniczną receptę. Jak zapatrują się na to pacjenci, lekarze i farmaceuci?

Od 1 stycznia 2019 r. e-recepta w każdej aptece

- Udało nam się 15 lutego ruszyć z pilotażem e-recepty. Rozpoczęliśmy od spotkania z farmaceutami w Siedlcach. Pracujemy z Narodowym Funduszem Zdrowia i z Głównym Inspektoratem Farmaceutycznym. Do końca kwietnia przeprowadzamy testy na oprogramowaniu gabinetowym i w aptekach. Od 1 maja już powinna wejść w życie ustawa, która jest w tej chwili w Sejmie, dotycząca wdrażania e-recepty. Od 1 stycznia 2019 roku chcemy, żeby każda apteka obsługiwała e-receptę – mówił dziś wiceminister Janusz Cieszyński.

Jak na e-recepcie skorzystają pacjenci?

- Dlaczego robimy elektroniczną receptę? To jest sposób żeby technologie poprawiły jeden z najistotniejszych procesów. Rocznie realizuje się ok. 160 mln recept i to tylko tych na leki refundowane. To pokazuje jak istotny jest to proces. Właśnie dlatego zaczęliśmy od e-recepty – mówił podczas debaty wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński i podkreślał, że przede wszystkim jest to korzyść z punktu widzenia ergonomii i bezpieczeństwa pacjenta. - Nie będzie można takiej recepty zgubić ani zniszczyć. To pozwoli nam też rozwiązać kilka praktycznych problemów związanych z realizacją recepty, np.: w przypadku gdy w aptece nie są dostępne wszystkie leki wypisane na recepcie. Będzie można ją wtedy zrealizować częściowo w różnych aptekach, bez kłopotu dla farmaceuty. E-recepta to także wyeliminowanie błędów i nieścisłości, jakie się teraz zdarzają. Z badań wynika, że nawet około 6 proc. recept nie jest z tego powodu realizowanych za pierwszym razem. Problem tzw. nieczytelności przestaje istnieć. Z badań wynika, że spada poniżej 1 proc. To jest kilka milionów wizyt u farmaceuty dla Polaków rocznie mniej – podsumował wiceminister zdrowia.

Jego zdaniem ważną zaletą elektronicznej recepty jest również możliwość monitorowania leczenia chorób przewlekłych, a także wgląd do historii wypisywanych danemu pacjentowi leków – jeśli wyrazi na to zgodę. 

A jak wygląda wdrażanie e-recepty od strony technicznej?

Mówił dziś o tym dyrektor Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia Marcin Węgrzyniak. – Podczas wizyty lekarskiej statystycznie na jednej recepcie jest wypisywane półtora produktu. Techniczne mechanizmy e-recepty powodują, że każdy lek jest osobną receptą, co ułatwi pacjentom wykupowanie leków. Podczas pilotażu w Siedlcach i Skierniewicach będzie można pokazać farmaceucie kod kreskowy na wydrukowanej recepcie lub kod kreskowy, który można skonfigurować na elektronicznym koncie pacjenta. Chcemy sprawdzić w pilotażu oba te systemy, który z nich jest bardziej przyjazny dla pacjenta – mówił dyrektor CSIOZ. Do tego sprawdzane będzie też jeszcze inne rozwiązanie – realizacja recepty na podstawie numeru PESEL i numeru PIN.

Na zmiany w wystawianiu i realizacji recept jest też przygotowany Narodowy Fundusz Zdrowia. - Współpracujemy na bieżąco z CSIOZ i Ministerstwem Zdrowia. Będziemy przygotowani, gdy pierwsze e-recepty spłyną do Funduszu. Założenie jest takie, że e-receptę będziemy mieli od razu. Część weryfikacji będzie można dokonać przed płatnością – mówił Marcin Grabowski, dyrektor Departamentu Informatyki w Narodowym Funduszu Zdrowia.

Farmaceuci zadowoleni, ale boją się kosztów

- Z punktu widzenia pacjenta i apteki to dobre rozwiązanie, bo będziemy mieli zagwarantowaną czytelność recepty i wiarygodność recepty. Również ważne jest to, że pacjent będzie mógł wykupić tę receptę praktycznie w każdej aptece. Zgubienie recepty? Z tym już nie będzie problemu – mówiła podczas debaty Elżbieta Piotrowska-Rutkowska, prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej. Jak podkreślała, apteki od dawna są skomputeryzowane. - E-recepta jest dobrym rozwiązaniem dla pacjentów. Na początku będzie niepewność, a nawet ryzyko chaosu. Ale to dobre rozwiązanie, które funkcjonuje w wielu krajach. Zagrożeniem jest ewentualny czasowy brak dostępu do Internetu – oceniła szefowa NRA.

Lekarze: e-recepta tak, ale nie dla wszystkich

- Te genialne systemy, niosące wiele korzyści, ale mają jeden problem – mówił prof. Romuald Krajewski, wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej. Część lekarzy nie jest zadowolona z planów obligatoryjnego wprowadzenia elektronicznej wersji e-recepty, nie są na to gotowi np. niektórzy medycy seniorzy. - Myślę, że korzyści z e-recepty dla większości są oczywiste, ale na ok. 150 tys. lekarzy i lekarzy dentystów, mamy 25 proc. w wieku emerytalnym. Oni wykonują około 20 proc. świadczeń. Mogą mieć problemy z przejściem na system elektroniczny. Ich odejście z zawodu byłoby ze szkodą dla pacjentów. Należy zachęcać do stosowania e-recepty, ale należy zawsze też umożliwiać równoległe stosowanie dotychczasowych rozwiązań. Przy skoku na głęboką wodę czasem się okazuje, że woda nie była aż taka głęboka – ocenił wiceprezes NRL.

POZ też ma obawy

Wielu lekarzy rodzinnych już teraz nie wypisuje recept ręcznie, lecz w komputerze, a pacjent dostaje drukowaną receptę. Ale jak zwracał uwagę Tomasz Zieliński z Porozumienia Zielonogórskiego i tak w pierwszym etapie wdrażania e-recept będą mieć więcej pracy, ponieważ będą musieli wytłumaczyć pacjentom wprowadzane zmiany. - Ten okres na pewno będzie utrudnieniem. Tu trzeba na pewno znaleźć rozwiązania, które to ułatwią – mówił Zieliński. Podobnie jak wiceszef NRL uważa on, że nie możemy sobie pozwolić na utratę nawet jednego lekarza. - Czy to będzie jednoczesne funkcjonowanie papierowej recepty czy asystent, który pomoże w obsłudze – to czas pokaże. Ale na pewno na to będą potrzebne dodatkowe środki – podkreślał Tomasz Zieliński.

- Ale to jest dobre rozwiązanie i należy je wdrażać, tylko w tempie dostosowanym do możliwości – komentował plany dotyczące uruchomienia e-recepty Tomasz Zieliński.

MZ chce odciążyć lekarzy

- Idziemy właśnie w tę stronę, żeby nowe rozwiązania nie odbywały się kosztem czasu lekarzy – zapewniał wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński i przypomniał, że jednym z pomysłów ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego jest wprowadzenie tzw. asystentów medycznych, którzy przejęliby część niemedycznych zadań. - Badania pokazują, że w innych krajach lekarze są zadowoleni z rozwiązań w ramach e-zdrowia, np. w Szwecji pozytywnie oceniło 90 proc. lekarzy. My chcemy osiągnąć podobne, bądź jeszcze lepsze wskaźniki. Państwo powinni być ambasadorami tych rozwiązań, a nie mieć poczucie, że jesteście do czegoś zmuszani – zwrócił się do lekarzy.

Producenci oprogramowania czekają na e-receptę z niecierpliwością

- E-recepta to nie jest nowy temat – przypomniał Grzegorz Siwiec, przedstawiciel Stowarzyszenia Twórców Oprogramowania Rynku Medycznego STORM. - Myślę, że zabrakło w tej dyskusji informacji o największej zmianie. Dotąd to pacjent był przekaźnikiem informacji, ponieważ szedł z recepta od lekarza do apteki, a teraz próbujemy to przerzucić na formę elektroniczną - podkreślał. Odnosząc się do wypowiedzi o “wykluczeniu cyfrowym” części lekarzy stwierdził, że dzisiaj pilot do telewizora jest niejednokrotnie trudniejszy w obsłudze niż PIN potrzebny do wydrukowania e-recepty. - Mamy sporo czasu na wdrożenie tego rozwiązania. Patrzymy na to jak na proces, który daje niesamowite możliwości. Dzisiaj żeby zrealizować lek muszę się udać do apteki osobiście – recepta musi trafić do apteki. Ale to się zmieni – podkreślał. - Z punktu widzenia dostawców czekamy z niecierpliwością, kiery to wreszcie ruszy. Zwracamy tylko uwagę na jakość, która przy tego typu przedsięwzięciach ma kluczowe znaczenie. Tego się nie da zrobić w tydzień – podkreślił Grzegorz Siwiec.

Kosztów wdrożenia e-recepty obawiają się farmaceuci. - Wdrożenie nowych projektów zawsze wiąże się z kosztami dla farmaceutów. Mamy nadzieję, ze e-recepta nie będzie podrażała kosztów utrzymania całego systemu – mówiła Elżbieta Piotrowska-Rutkowska, szefowa NRA.

Dane medyczne lepiej chronione

Uczestnicy debaty zwracali też uwagę na kwestię ochrony danych pacjentów. - Bardzo mi zależy na wdrażaniu różnego rodzaju innowacji, które poprawią funkcjonowanie pacjentów, świadczeniodawców i farmaceutów, ale będę bardzo bronił tego, żeby się to wszystko odbywało z pełnym poszanowaniem danych medycznych. – podkreślał wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński. A Siwiec podkreślił, że dzięki nowym regulacjom są one lepiej chronione niż dotychczas, ponieważ są jasno znane wymogi.

- Teraz dostęp do tych danych jest bardziej zagrożony, kiedy każdy może zajrzeć do tych dokumentów, które np. leżą na biurku lekarza. E-rozwiązania, w tym elektroniczna dokumentacja medyczna, mogą zwiększyć bezpieczeństwo tych informacji, bo każdy wgląd w dane ma być rejestrowany – oceniła Dagmara Samselska, przewodnicząca Unii Stowarzyszeń Chorych na Łuszczycę i ŁZS, która na dzisiejszej debacie reprezentowała pacjentów. Zwracała uwagę, że dzięki e-recepcie pacjenci będą mieli np. stały wgląd w informacje o dawkowaniu leków. - Pacjenci z innych krajów bardzo sobie chwalą te rozwiązania – mówiła przedstawicielka środowiska pacjentów.

Zdrowie jak w banku

- Ten system może uszczelnić system i poprawić wiele rzeczy, ale jako całość na pewno będzie nas kosztował więcej niż to jest teraz – mówił prof. Krajewski. W czasie debaty uczestnicy często przywoływali przykład banków, w przypadku ich usług Polacy płynnie przeszli od czeków i okienek bankowych do rozwiązań informatycznych. - Banki nie wprowadzały wielu rozwiązań jako obowiązek. Była to po prostu oferta, która okazała się dobra. Jeśli bankom się to udało osiągnąć, to pewnie można to też zrobić w ochronie zdrowia. Musi to trochę potrwać i musimy o ty pamiętać – podkreślał wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej.

- Ja wolę posługiwać się przykładem administracji skarbowej i jednolitego pliku kontrolnego (JPK). Wczoraj mikroprzedsiębiorcy wysyłali go po raz pierwszy i udało się osiągną ponad 95 proc. Pozytywnie zweryfikowanych przy pierwszym złożeniu. To świetny wynik w porównaniu z innymi krajami. To pokazuje, że jeśli pójdziemy tą drogą i postawimy na bardzo szeroką komunikację ze społeczeństwem, na edukację i udostępnianie narzędzi, to jesteśmy w stanie osiągnąć sukces. O tym mówi się już ponad rok. Tyle dajemy sobie na to, żeby e-receptę w pełni wdrożyć – podsumował wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński.

Fotorelacja z debaty

Redakcja PolitykiZdrowotnej.com

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz