In vitro: kolejne miasto uruchomi własny program

28 Lutego 2018, 23:48 in vitro

Grudziądzcy radni zagłosowali za obywatelskim projektem uchwały dotyczący refundacji przez samorząd metody in vitro. Co z rządowymi programami wspierania par?

Za przyjęciem projektu głosowało 13 radnych, 6 było przeciw, dwie osoby wstrzymały się od głosu - poinformowali w mediach społecznościowych inicjatorzy pomysłu.
Projekt przygotowany został przez SLD, Nowoczesną i KOD, pierwszy złożony 1,5 roku temu nie został przyjęty pod obrady.
 
Przypomnijmy, że za rządów PO-PSL powstał program finansowania in vitro z publicznych środków. Ale wielu polityków PiS z powodów głownie religijnych chciało jego likwidacji. Nastąpiła ona, gdy minister zdrowia Konstanty Radziwiłł nie przedłużył działania rządowego programu. 
 
 
Ideologia wygrała?
 
W miejsce programu in vitro miał zostać od razu uruchomiony nowy - zdrowia prokreacyjnego, ale były poważne opóźnienia w przyjęciu rządowych dokumentów w tej sprawie. Pierwszy wygaszano w połowie 2016 r., a drugi wciąż nie w pełni wystartował. W efekcie, jak informowaliśmy, w nowym programie bierze udział niewiele ośrodków, a na dodatek np. w styczniu tego roku, część z tych placówek nie miała jeszcze zawartych umów na realizację programu prokreacyjnego. Więcej na ten temat, w tym lista zakwalifikowanych placówek, znajduje się tutaj
Programy in vitro realizowane przez samorządy (finansowane w części lub całości z ich pieniędzy) dostają jednak pozytywne opinie Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. 
Ponad 8 tys. dzieci
Rządowy program dofinansowania do procedury zapłodnienia pozaustrojowego, który działał w latach 2013-2016, kosztował państwo niespełna 240 mln zł. Łącznie dzięki tej inicjatywie narodziło się ponad osiem tysięcy dzieci. Wielu rodziców nie byłoby stać na sfinansowanie tej procedury samodzielnie. Jednak część zwracała uwagę, że w placówkach biorących w programie nie podejmowano prób wspomagania zapłodnienia innymi metodami. Z kolei program kolejnego rządu wybrał inne formy budzące wręcz obawy co do realnej skuteczności, wycinając ważny element, czyli in vitro
Aleksandra Kurowska
 
Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz