Jakie są zarobki w centrali NFZ, a jakie w oddziałach?

28 Marca 2018, 15:34

Ile zarabia prezes NFZ, a ile jego zastępca? Jakie są zarobki pracowników w oddziałach Funduszu? Czy zatrudnienie w NFZ rośnie, czy spada? Mamy dane.

Ponad 5,5 tys. etatów

5 532  - tyle w przeliczeniu na pełne etaty pracowników miał NFZ na koniec 2017 r. To niewiele biorąc pod uwagę, że dane dotyczą centrali oraz 16 oddziałów, które odpowiadają m.in. za współpracę i kontrolę tysięcy poradni i szpitali. Dla porównania ubezpieczeniowa grupa PZU zatrudnia kilkanaście tysięcy osób (nie licząc pracowników Alior Banku).

 

Przybyło pracowników

W porównaniu do roku 2016 w NFZ przybyło ok. 130 pełnych etatów, choć nie wszędzie równomiernie. Zwiększenie planu zatrudnienia odnotowano w Centrali Funduszu i oddziałach: dolnośląskim, kujawsko-pomorskim, łódzkim, opolskim, pomorskim, śląskim, warmińsko-mazurskim, wielkopolskim i zachodniopomorskim.

Fundusz tłumaczy, że zwiększenie planu zatrudnienia związane było z koniecznością wzmocnienia realizacji zadań Funduszu z zakresu informatyzacji i działalności kontrolnej, rozpatrywaniem wniosków dotyczących zwrotu kosztów świadczeń opieki zdrowotnej udzielonych poza granicami kraju (dyrektywa transgraniczna), rozpatrywaniem indywidualnych spraw z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego, zmianami organizacyjnymi i z powstaniem nowych delegatur.

Zarobki w NFZ: Centrala i oddziały w regionach. 

Średnie miesięczne wynagrodzenie w Funduszu na koniec 2017 r. wyniosło 5 355,18 zł (w poprzednim okresie sprawozdawczym wynosiło 5 349,97 zł).

W Centrali Funduszu średnie wynagrodzenie wyniosło 7 289,87 zł (w 2016 r - 7 311,51 zł), co oznacza, że średnia płaca była niższa (mogło to być efektem np. wzrostu zatrudnienia osób o niższych płacach, ale też tym, że w 2016 r. Funduszu miał jeszcze jednego wiceprezesa - ds. mundurowych). W oddziałach NFZ - 5 189,47 zł (w 2016 r. - 5 185,77 zł). Podane kwoty zawierają wynagrodzenia Prezesa Funduszu, jego zastępców oraz dyrektorów oddziałów wojewódzkich Funduszu i ich zastępców.

Zarobki prezesa i zastępcy

W ciągu 2017 r. pełniący obowiązki prezesa NFZ Andrzej Jacyna zarabiał średnio 23,6 tys. zł, przy czym w drugiej połowie roku przekraczały 25 tys. zł. Jego zastępca ds. finansowych zarabiał średnio niecałe 23 tys. zł.

Kadra kierownicza w Centrali zarabiała średnio 11 tys. zł (z tego 7,5 tys. to płaca zasadnicza). Pracownicy administracyjni zarabiali w sumie średnio 6 tys. zł, a obsługa techniczna ok. 5 tys. zł. 

Dyrektorzy oddziałów Funduszu zarabiali 15-20 tys. zł, przy czym najwięcej na Mazowszu. A kadra kierownicza, w zależności od regionu średnio 7,75 do 10,5 tys. zł miesięcznie brutto. 

Warto podkreślić, że ze względu na wymogi NFZ trudno znaleźć za takie pensje np. kontrolerów z wykształceniem medycznym. NFZ jest uznawany za jedną z najtańszych lub wręcz najtańszą instytucję ubezpieczeniową w Europie, biorąc pod uwagę jakie są koszty jego działania w porównaniu do skali. 

Przeczytaj o podwyżce limitu zarobków w Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia

AK 

Polecamy także:

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

4 komentarze

Eva Wtorek, 17 Lipca 2018, 20:28
Odradzam pracę w NFZ w Oddziałach względu na niskie zarobki i zmuszanie pracowników do pracy po godzinach bez zapłaty oraz magminne przeciążenie obowiazkami. Manipulacja i wyzysk to prawdziwe oblicze tej instytucji. Zaproponują Ci zarobki 2 tys. brutto i do tego musisz pracować nie osiem ale dziesięć godzin dziennie i więcej. Dla nich człowiek nic nie znaczy! Przestrzegam!
anonimus Czwartek, 12 Lipca 2018, 21:34
HAHA skąd kwota zwykły pracownik NFZ ma 1800zł na rękę mniej niz w markecie! Od 10 lat nie ma podwyżek ... dlatego pracownicy odchodzą..
wlad Czwartek, 29 Marca 2018, 9:18
NFZ najtańszą instytucją ubezpieczeniową? A ja myślałem do dzisiaj ze to tylko płatnik .....hmmm
cccc Wtorek, 03 Kwietnia 2018, 11:04
Średnia płaca widdxusjach NFZ to 5200??? Dyrektor OW 20.000 a 10 referentów po 2500. Stąd ta średnia. Zero podwyżek, zero perspektyw. Odchodzą ludzie doświadczeni a w ich miejsce albo nikt się nie pojawia albo tak obniżą wymogi że zaczynają po studiach historycznych się zjawiać ludzie. W kontroli brakuje kejarzy- zatrudniaha emerytów 75 letnich. To jest kpina co się dzieje. A na górze ministrowie sobie rozdają nagrody równe dwuletnim poborom pracownika NFZ