Program zdrowia prokreacyjnego: nadal nie wszystkie ośrodki przyjmują pacjentów

30 Marca 2018, 8:59

Zgodnie z harmonogramem ministerialnego programu kompleksowej ochrony zdrowia prokreacyjnego rozpoczęcie przyjęć pacjentów miało nastąpić  w drugim półroczu 2017 r. Choć w części ośrodków pacjenci są już przyjmowani. Reszta nadal jest na etapie doposażenia lub czeka na kontrakt z Funduszem. Tymczasem zainteresowanie programem w pełni działających już placówkach jest bardzo duże. Przyjrzeliśmy się sytuacji poszczególnych ośrodków realizujących program.

Sztandarowy program byłego już ministra Konstantego Radziwiłła funkcjonować ma do 2020 r. Niestety już teraz można stwierdzić, że mimo bardzo dużego zainteresowania programem, wielu parom nie uda się pomóc z racji ograniczonych środków na kontrakty w tym zakresie.  Resort nie może pochwalić się także pierwszymi efektami programu, tłumacząc się naszej redakcji krótkim okresem jego działania. Tymczasem brak ośrodków w 4 województwach już teraz sprzyja rotacji pacjentów między placówkami - to pierwsze wnioski z „działającego” od 2016 r. programu. Ministerstwo zdrowia nie wyklucza jednak zmian w programie.

W najlepszej sytuacji pacjenci z Mazowsza

Bo to właśnie w stolicy powstały aż 4 ośrodki. W części z nich realizowane są także stołeczne programy zapłodnienia pozaustrojowego metodą in-vitro. Dwa ośrodki powstały także na Dolnym Śląsku.

W samych Kielcach np., gdzie niedawno otwarto ośrodek szacuje, że rocznie będzie można przyjąć około 2 tys. pacjentów. Koszt całej inwestycji wyniósł niespełna 20 mln zł. Na samą realizację programu w 2017 r. Fundusz przekazał ośrodkom ponad 2,5 mln zł.

Samorządy tymczasem stawiają na lokalne programy refundacji in-vitro. Do grona kolejnych miast dołączy także Ostrów Wielkopolski. Wczoraj na sesji Rady Miasta zabezpieczono środki na ten cel.

Warto podkreślić, że niepłodność w Polsce dotyka 1,5 mln par - a samo schorzenie uznane jest już za społeczne.

Finalizacja przygotowań do programu

- Uniwersyteckie Centrum Kliniczne do programu kompleksowej ochrony zdrowia prokreacyjnego przystąpiło w 2017 r.  Finalizujemy właśnie kontrakt na udzielanie świadczeń w tym zakresie z Narodowym Funduszem Zdrowia. Podpisaliśmy także umowę z Ministerstwem Zdrowia na zakup niezbędnego sprzętu do powstającej właśnie Poradni Andrologicznej, w której będziemy diagnozować przyczyny męskiej niepłodności. Specjalistyczna diagnostyka niepłodności kobiecej funkcjonuje już w naszym szpitalu, zatem nowo powstający program wykorzystywał będzie istniejące już w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym struktury, które również zostaną doposażone w ramach umowy z Ministerstwem Zdrowia.

Jesteśmy w trakcie ostatnich przygotowań. Pierwsi pacjenci będą przyjmowani w II kwartale 2018 roku - informuje Politykę Zdrowotną Jakub Kraszewski, dyrektor naczelny Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku.

Podobna sytuacja dotyczy szpitala na Karowej w Warszawie. W tamtejszym ośrodku umowa z NFZ została podpisana w ubiegłym tygodniu.

- Otrzymaliśmy pieniądze na przystosowanie pomieszczeń oraz zakup sprzętu. Ta inwestycja kończy się z końcem kwietnia, program na dobre ruszy z początkiem maja - mówi nam Katarzyna Malinowska-Olczyk, rzecznik prasowy Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Białymstoku.

Pierwsi pacjenci, pierwsze efekty

- Od 1.01.2018 r. do 21.03.2018 r. udało się przyjąć 117 par (w sumie 408 wizyt). Zainteresowanie programem jest ogromne. Większość par, które do nas się zgłosiło to pary z województwa śląskiego (112 par). Są również pary z województwa dolnośląskiego (2 pary), świętokrzyskiego (1 para), małopolskiego (1 para), lubuskiego (1 para). Są również pierwsze efekty programu - U trzech pacjentek potwierdzono ciąże - informuje portal Natalia Stefańczyk, rzecznik prasowy Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.

- W grudniu 2017 do programu zostały włączone pierwsze pary pacjentów. Wcześniej trwały prace przygotowawcze w zakresie organizacji pracy Laboratorium Andrologicznego i Poradni Niepłodności. Na dzień dzisiejszy w programie uczestniczy ok. 100 par. Program polega na kompleksowej diagnostyce obu partnerów w zakresie niepłodności, z uwzględnieniem wsparcia psychologicznego. W pierwszym miesiącu rozpoczęcia programu zgłosiło się kilkanaście par, zainteresowanie z każdym kolejnym miesiącem wciąż wzrasta. Pacjentami Poradni Niepłodności są nie tylko pary z województwa mazowieckiego, ale również z województwa dolnośląskiego, lubelskiego, łódzkiego, małopolskiego, podlaskiego, śląskiego, świętokrzyskiego, warmińsko-mazurskiego oraz wielkopolskiego. 

W przeciwieństwie do programów dotyczących metod wspomaganego rozrodu, nie można liczby uzyskanych ciąż i urodzonych dzieci traktować jako parametru oceny efektywności programu ochrony zdrowia prokreacyjnego. Należy podkreślić, że celem programu jest przede wszystkim diagnostyka i identyfikacja modyfikowalnych przyczyn zaburzeń płodności. Stosowanie procedur wspomaganego rozrodu jest jedną z metod leczenia, które należy podjąć w kolejnym etapie starań o upragnione dziecko - przekazuje nam Agnieszka Michalska z Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie.

- Obserwujemy  duże zainteresowanie programem kompleksowej ochrony zdrowia prokreacyjnego. Obecnie najbliższe wolne terminy na umówienie wizyty możemy zaproponować  w maju. Program jest kierowany wyłącznie do par,  borykających się z problemem niepłodności, które wcześniej nie były diagnozowane i leczone z tego powodu. Niestety nie wszyscy zainteresowani  spełniają jego kryteria. Ośrodek diagnostyki niepłodności w Centrum Ginekologii, Położnictwa i Neonatologii przyjął już 33 pary, w tym jedną spoza województwa opolskiego - przekazuje naszej redakcji Iwona Nawrot-Szczepanik, rzecznik prasowy Centrum Ginekologii, Położnictwa i Neonatologii w Opolu.

- Obecnie zostały ustalone warunki finansowe realizacji świadczeń w tym zakresie na rok 2018. Przewidziana jest możliwość przebadania ok. 16 par miesięcznie. Dotychczas przebadano trzy pary. Liczba diagnozowanych par wynika z faktu, iż środki finansowe na realizacje tych świadczeń w roku 2017 zostały przekazane w połowie miesiąca grudnia - mówi nam Lesław Ciesiółka, rzecznik prasowy Ginekologiczno-Położniczego Szpitala Klinicznego UM w Poznaniu.

Efektywność programów „wspomagających” płodność

W województwie mazowieckim działa także pilotażowy program refundacji naprotechnologii. Rok działania programu „przyniósł” jedynie 3 ciąże, choć leczeniem objęto 43 pary. Jak informuje Stowarzyszanie „Nasz Bocian” skuteczność programu wynosi zaledwie 7 proc. Dla porównania skuteczność in-vitro, gdy procedura była refundowana plasowała się na poziomie 43 proc. (liczba ciąż).

Dla przykładu, w ramach programu zapłodnienia pozaustrojowego w Łodzi na ponad 300 zakwalifikowanych par urodziło się 65 dzieci a ponad 100 kobiet jest w ciąży. Koszt działającego od połowy 2016 r. wyniósł nieco ponad 1,6 mln zł.

Anna Grela

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz