Psycholodzy liczą na dyskusję z NFZ i MZ w środę w Sejmie

Rola psychologa w procesie terapeutycznym nad pacjentem jest w Polsce często niedoceniona. Pacjenci mają trudności w skorzystaniu z ich pomocy. Czy wraz ze zmianą na stanowisku ministra zdrowia sytuacja psychologów w systemie polepszy się? Jakie są szanse na nowelizację wadliwej ustawy o zawodzie psychologa? Dyskusję na ten temat zaplanowano na środę w Sejmie. 

W środę w ramach Parlamentarnego Zespołu ds. Organizacji Ochrony Zdrowia przedstawiciele psychologów spotkają się reprezentantami ministerstwa zdrowia oraz Narodowego Funduszu Zdrowia. Rozmowy dotyczyć będą sytuacji społeczno-prawnej zawodu psychologa w Polsce. - Mamy nadzieję, że spotkanie to będzie wprowadzeniem do dalszej dyskusji dotyczącej profesji psychologa w Polsce - mówi Polityce Zdrowotnej Katarzyna Sarnicka, wiceprzewodnicząca Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Psychologów.

Jakie tematy zostaną poruszone na spotkaniu?

W ramach spotkania przewidziano dyskusję na temat zawodu psychologa w systemie ochrony zdrowia oraz jego roli w realizacji Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego a także zadań psychologa w różnych specjalnościach ochrony zdrowia i obszarach życia społecznego oraz wykorzystania potencjału kadrowego tych specjalistów w systemie opieki zdrowotnej.

Psycholodzy apelują o pochylenie się nad ich sytuacją w systemie

„Rola psychologa jako zawodu zaufania publicznego wpisuje się jednoznacznie i w sposób zasadniczy w system opieki zdrowotnej w Polsce. Zaufanie publiczne względem tego zawodu zbudowane jest na przeświadczeniu społecznym co do należytego poziomu merytorycznej kompetencji zawodowej jak również ufności, że psycholog wykonuje swoje zadania zgodnie z Kodeksem Etycznym Psychologa. Powodzenie rządowych programów ochrony zdrowia jak również zakładana efektywność m.in. projektu koszyka świadczeń gwarantowanych, wymaga uwzględnienia w szerokim zakresie oferty psychologów. Odpowiedzialność za jej zakres (z zachowaniem realnych proporcji w stosunku do liczby leczonych pacjentów) oraz pośrednio za poziom jakościowy świadczonych usług diagnozowania i leczenia (poprzez wymóg angażowania psychologów ze specjalizacją kliniczną), spoczywa na Ministerstwie Zdrowia i NFZ, zaś odpowiedzialność za poziom kompetencyjno-merytoryczny spoczywa głównie na samym środowisku zawodowym psychologów.

Kierując się poczuciem niezbywalnej odpowiedzialności względem społeczeństwa oraz solidarnego partnerstwa wobec organów państwa, w równej mierze zatroskanych dobrem zdrowotnym i publicznym Polaków, staraniem Polskiego Towarzystwa Psychologicznego rozpoczęto procedurę wprowadzania w Polsce Europejskiego Certyfikatu Psychologa. Jego celem jest „ustanowienie jednolitych standardów kształcenia akademickiego (uzyskiwania dyplomu psychologa), zapewnienie jednolitych i wysokich standardów świadczenia usług psychologicznych oraz wprowadzenie europejskiego rejestru psychologów”.

Kolejnym obszarem podejmowania odpowiedzialności społecznej za profesjonalizm usług psychologicznych są działania Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Psychologów, Polskiego Towarzystwa Psychologicznego oraz innych stowarzyszeń i gremiów zrzeszających psychologów na rzecz ustawy o zawodzie psychologa i samorządzie zawodowym psychologów. Tylko bowiem środowisko zawodowe psychologów władne jest realizować zadania warunkujące profesjonalizm usług psychologicznych poprzez sankcjonowane ustawą prawo wykonywania zawodu oraz obligatoryjność przestrzegania zawodowego kodeksu etycznego psychologa” - czytamy w apelu Wojciecha Anczurowskiego, wiceprzewodniczącego OZZP.

Jakie są skutki „martwych” przepisów?

„Skutkami braku ustawy o zawodzie psychologa i samorządzie zawodowym psychologów dotkliwymi dla społeczeństwa oraz kłopotliwymi dla organów państwa są m. in. fakty:

  1. Problemy pracodawców w zakresie weryfikacji uprawnień zawodowych psychologa lub osoby deklarującej się jako psycholog (brak zaświadczenia o prawie wykonywania zawodu).
  2. Problemy w postępowaniach sądowych cywilnych lub karnych, związane z formalnym brakiem uprawnień do wykonywania zawodu, wszczynanych przez osoby niezadowolone z wydanej przez psychologa opinii lub postawionej diagnozy.  
  3. Problemy osób korzystających z usług psychologicznych – brak samorządu zawodowego psychologów uniemożliwia składanie skarg na jakość tych usług czy naruszenie obowiązków zawodowych przez psychologa, który nie ma obowiązku członkostwa w żadnym z towarzystw naukowych i tym samym podlegania kodeksowi etycznemu.
  4. Narażenie obywateli RP na korzystanie z usług osób mianujących się psychologami a nie posiadających koniecznych i potwierdzonych kwalifikacji etyczno-zawodowych.
  5. Niepewność osób wykonujących zawód psychologa co do ich sytuacji prawnej (naruszenie zasady zaufania obywatela do państwa i stanowionego przez nie prawa.

Jako środowisko zawodowe psychologów w imię odpowiedzialności za dobro publiczne wyrażone  stanem psychicznym społeczeństwa polskiego, apelujemy o podjęcie koniecznych inicjatyw parlamentarnych/ustawodawczych dla znaczącego podniesienia szans pozytywnych społecznych skutków działań Parlamentu i Rządu Rzeczypospolitej Polskiej w dziedzinach zdrowia i bezpieczeństwa obywateli” - przekazuje redakcji Polityki Zdrowotnej wiceprzewodniczący OZZP.

W Sejmie duża delegacja

Oprócz zasiadających na stałe w zespole ekspertów w środowym spotkaniu wezmą udział także przedstawiciele ministerstwa zdrowia oraz funduszu. Stronę psychologów reprezentować będą: Sławomir Makowski - Przewodniczący Zarządu Krajowego, Katarzyna Sarnicka - wiceprzewodnicząca Zarządu Krajowego, Wojciech Anczurowski - wiceprzewodniczący Zarządu Krajowego, Aleksandra Bednarska - sekretarz Zarządu Krajowego oraz Elzbieta Magia - członek OZZP. Ponadto obecni będą delegaci Polskiego Towarzystwa Psychologicznego: Przewodnicząca PTP - Małgorzata Toeplitz-Winiewska, wiceprzewodniczący PTP - Adam Tarnowski oraz konsultant ds. psychologii klinicznej na woj. mazowieckie - Aleksandra Kuhn- Dymecka.

Anna Grela

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

10 komentarzy

Psycholog to diagnoza a nie zawód Środa, 11 Kwietnia 2018, 16:25
A wadliwą ustawę psycholodzy sami sobie stworzyli. Jaka głowa taka ustawa!
Psycholog to diagnoza a nie zawód Środa, 11 Kwietnia 2018, 16:23
Psycholodzy od lat ubierają się w nie swoje szaty. Przypisują sobie kompetencje innych/różnych zawodów. A o pod psychoterapeutów (dostali klapsa choć przez lata głosili że to to samo) a to pod lekarzy mówiąc, że mogą stawiać diagnozy medyczne (znając lekarzy też im to wybiją z głowy).
Ciekawe do kogo jeszcze będą się chcieli przykleić?
Psycholog to diagnoza a nie zawód Środa, 11 Kwietnia 2018, 16:14
Diagnoza nozologiczna to kompetencja LEKARZA! A psycholog to nie lekarz.
W procesie diagnostycznym, jeśli lekarz uzna za pomocne, może zlecić diagnozę funkcjonalną którą wykonują osoby po psychologii. Szkoleń czteroletnich by zostać specjalistą psychologii klinicznej dziś już prawie nie ma. Mało kto chce się uczyć parę lat by być przynieś, podaj, pozamiataj, zgodnie z poleceniem lekarza. Psycholog kliniczny a pielęgniarka to ten sam poziom w szpitalu. Jedna i druga może tylko wykonywać polecenia. Przy czym należy rozważyć, że pielęgniarka jest bardziej pożądana, ceniona niż psycholog kliniczny. Nawet lekarz stażysta jest wyżej niż psycholog z I czy II stopniem specjalizacji.
Pablo Piątek, 13 Kwietnia 2018, 23:07
Haha, chyba nie? :-D
Psycholog stawia DIAGNOZĘ PSYCHOLOGICZNĄ w kontekście zaburzenia psychicznego (lub jego braku). NOZOLOGICZNĄ stawia lekarz.
Również nie do końca jest tak jak piszesz w kwestii zleceń. Lekarz do psychologa wystawia np. w poradni skierowanie, jak do każdego innego specjalisty - i to psycholog decyduje o doborze metod, zakresie diagnozy lub rodzaju udzielanej pomocy (interwencja w kryzysie, porada). U nas lekarze generalnie zachowują się po partnersku wobec psychologów. Wychodzą z założenia (przynajmniej niektórzy), że o ile obowiązki pielęgniarek byliby w stanie w ostateczności zrealizować bo coś tam wiedzą ze studiów, o tyle na psychologii klinicznej się po prostu nie znają. Mogą natomiast nie pozyskiwać opinii psychologa, gdyż jest ona tylko jednym z badań dodatkowych.
Szkolenia specjalizacyjne trwają w wielu miejscach - nie tylko z psychologii zaburzeń psychicznych, ale też neuropsychologii czy psychologii dziecięcej. Amen.
Dorota Środa, 11 Kwietnia 2018, 9:28
A co z ustawą o zawodzie psychoterapeuty?
Psychoterapeuta nie jest psychologiem klinicznym Środa, 11 Kwietnia 2018, 11:36
Psychoterapeuci niech sobie robią swoją ustawę odrębną tak jak chcieli. Psycholog uczy się 5 lat pełnych o zdrowiu psychicznym, potem robi ponad 4 lata specjalizację kliniczną. Zakres kompetencji (diagnoza nozologiczna itp.) jest znacznie większa niż psychoterapeuty. Psychoterapeutą może też być Pani pielęgniarka po licencjacie z pielęgniarstwa i magisterce z socjologii która odbyła szkolenie psychoterapeutyczne w jakimś 1 nurcie/paradygmacie i uzyskała certyfikat. To jest znacznie uboższy zakres wiedzy ze zdrowia psychicznego niż psycholog i w dodatku o wiele lat mnie krótszy tok kształcenia w obszarze zdrowia psychicznego. Porównywanie kompetencji i poziomu wykształcenia psychoterapeutów do psychologów klinicznych to jakiś absurd. Lekarze psychiatrzy też robią certyfikaty psychoterapeutyczne i w żadnym systemie nie zarabiają więcej jako psychoterapeuci niż jako psychiatrzy. Związki Zawodowe Psychologów i Polskie Towarzystwo psychologiczne reprezentuje psychologów - jak same nazwy mówią oraz ich statuty działalności.
wołowa Środa, 11 Kwietnia 2018, 11:22
Nie ma czegoś takiego, bo psychoterapia to specjalizacja psychologiczna. Fakt, że od 20 lat ludzie prowadza szkolenia i przyjmują dla kasy kogo popadnie nie nadaje tym osobom żadnych praw. Ew. moga się zwrócić ze skargą do szkolących naciągaczy.
PTP to komunistyczny twór. Czas to rozwiązać. Środa, 11 Kwietnia 2018, 16:34
Bzdury piszesz szkoda tylko, że te bzdury to linia myślenia, pozostałości po komunizmie czyli Polskiego Towarzystwa Psychologicznego. Guru tego PTP to dawna aktywistka PZPR, działaczka ZSMP i tym podobnych grup. A teraz marzy jej się by miała kontrolę jak za dawnych lat. Za komuny mogła niszczyć ludzi i chyba marzą jej się te czasy. A klaka Polskiego Towarzystwa Psychologicznego to osoby z wiedzą jak wyżej.
wołowa ma rację Środa, 11 Kwietnia 2018, 13:52
Dokładnie. Patologia kształcenia w psychoterapii już nawet panie sekretarki czy magistra politologii i dopuszczanie takich ludzi do chorych psychicznie ludzi to skrajnie merkantylne działanie tych wszystkich którzy chcą tylko zarobić na szkolonej masie ludzkiej. Zadziwia że jeszcze się tym nie zajęło Polskie Towarzystwo Psychologiczne czy Psychiatryczne żeby to ukrócić. No ale oni tez na tym zarabiają.... money, money, money. sami podcinają gałąź na której siedzą psychologowie i psychiatrzy.
Grzegorz Wtorek, 17 Kwietnia 2018, 9:05
Nikt nie dopuszcza osób bez odpowiedniego wykształcenia do szkoleń psychoterapeutycznych, ponieważ renomowane szkolenia są częścią Polskiego Towarzystwa Psychologicznego i Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego.W jednym z tych dwóch Towarzystw zdaje się egzamin certyfikujący po dobyciu 4-5 letniego szkolenia, po nim okresu stażu i superwizji klinicznej a następnie opis dwóch przypadków pracy klinicznej. Po więcej szczegółów zachęcam sięgnąć na stronę jednego z dwóch Towarzystw.