Psycholodzy w Sejmie: skierowania do nas powinny zniknąć

12 Kwietnia 2018, 12:27 psychiatra

W ramach Parlamentarnego Zespołu ds. Organizacji Ochrony Zdrowia odbyła się dyskusja na temat sytuacji społeczno-prawnej zawodu psychologa w Polsce. Podczas spotkania wybrzmiało wiele problemów, z którymi na co dzień mierzą się psycholodzy oraz pacjenci, potrzebujący ich opieki. Psycholodzy liczbą m.in. na wydanie zaległych aktów wykonawczych do ustawy o zawodzie psychologa i samorządzie zawodowym psychologów.

- Spotkanie było cenne. Dla wszystkich nas priorytetem jest dobro pacjenta oraz gwarancja jakości świadczonych usług. Zapewnieniem takiej jakości będzie rozporządzenie do ustawy oraz powstanie izb psychologicznych, wtedy dopiero będzie wiadomo do osoby z jakimi kwalifikacjami trafia pacjent - przekazał Polityce Zdrowotnej po dyskusji w Sejmie Sławomir Makowski, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Psychologów.

Obecnie kompetencje takich osób nie są potwierdzane, w przypadku ewentualnych naruszeń pacjentom pozostaje jedynie droga sądowa.

Brakuje psychologów klinicznych

Przybyli na spotkanie eksperci wskazywali na trudny dostęp do specjalizacji z zakresu psychologii klinicznej w sytuacji, kiedy w systemie odczuwalny jest brak tych specjalistów. Obecnie jest 1045 miejsc specjalizacyjnych. Teraz specjalizacja ta trwa 4 lata i kończy się egzaminem.

Drugą ścieżką jest uruchomiona przez ministerstwo zdrowia procedura uznawania wieloletniego dorobku psychologa, która pozwala na skróconą realizację specjalizacji.

- Należy zachęcić podmioty do prowadzenia specjalizacji z psychologii klinicznej - uważają zarządzający placówkami medycznymi.

- Zapotrzebowanie na usługi psychologa klinicznego jest bardzo duże. Przez niedoszacowanie ze strony Funduszu pacjent nie ma szans na kontakt z psychologiem. W  konsultowanym do wczoraj rozporządzeniu w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu opieki psychiatrycznej i leczenia uzależnień wskazuje się 1 psychologa na 40 pacjentów, my postulujemy, aby  był to co najmniej 1, ale na 20 pacjentów - mówi przewodniczący OZZP.

Łatwiejszy dostęp do usług psychologa klinicznego powinien być kluczowy, ale tak by kształcenie tych specjalistów nie straciło na jakości.

Psychoterapeuta to nie koniecznie psycholog

Obecni na spotkaniu reprezentanci grupy zawodowej wskazywali, że w wielu aktach prawnych brakuje odpowiedniego zdefiniowania psychologa. Ten często jest mylony z psychoterapeutą lub jego nazwa używana wymieniana - co ma miejsce w rozporządzeniu w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu opieki psychiatrycznej i leczenia uzależnień.

- Psychoterapeutą nie musi być psycholog, może nim zostać chociażby pedagog ze stosowną specjalnością. Psychoterapeuci, którzy nie są psychologami nie mogą przeprowadzić diagnozy psychologicznej, zapisy te są więc niebezpieczne dla pacjentów - tłumaczy nam Sławomir Makowski.

Eksperci wskazywali również na szerokie spektrum działania zawodu psychologa. - Zdrowie to jeden wielu segmentów ich działalności - wskazywał Andrzej Sośnierz. Poseł mówił także, że należy wyznaczyć gdzie jest granica społeczna oraz medyczna działalności psychologa.  - Najpierw musimy policzyć, ilu mamy psychologów klinicznych, aby później stawiać wymogi, w trakcie tego potrzebne byłyby przepisy przejściowe - mówił.

Psycholodzy zwrócili uwagę także na problem szkoleń oraz ich odpłatności. W czasie dyskusji zgłosili oni także swoje zastrzeżenia do projektu centrów zdrowia psychicznego - w założeniach centów nie ma mowy o psychologach - wskazywała Katarzyna Sarnicka, wiceprzewodnicząca OZZP.

Skierowania do psychologów niesłuszne?

Zgromadzeni byli jednomyślni co do problemów jakie od lat funkcjonują w zawodzie. Podczas rozmów postulowano także o zniesienie skierowań do psychologa. Teraz pacjent chcący skorzystać z pomocy psychologa w ramach NFZ musi udać się po skierowanie do lekarza POZ lub psychiatry.

Na koniec spotkania przewodniczący OZZP zwrócił się z apelem, by powstał stały zespół, który służyłby porządkowaniu prac nad reformą zawodu psychologa w Polsce.

Anna Grela

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

2 komentarze

Kleopatra Piątek, 20 Kwietnia 2018, 10:50
Na jakiej więc podstawie prawnej działają psycholodzy jak również biegli sądowi jeśli ustawa o psychologach nie jest wprowadzona w życie, jeśli nie można złożyć skargi na psychologa bo nie ma gdzie i do kogo! To jest po prostu bezprawie.
Wioletta M. Czwartek, 12 Kwietnia 2018, 18:51
Zgadzam się pacjent z problemem zdrowia psychicznego, kiedy zgłosi się do psychiatry zawsze wyjdzie z receptą!a często nie ma takiej potrzeby.
U mnie w Poradni pacjent na ogół jest faszerowany lekami przez 3-4 miesiące a później kieruje się go do psychologa. Chyba powinno być odwrotnie nie każdy kryzys zdrowia psychicznego musi być leczony farmakologicznie to rozleniwia pacjentów.