Standardy opieki okołoporodowej: zdiagnozujemy depresję i co dalej?

04 Maja 2018, 9:24 psychiatra

7 maja mija termin przekazywania uwag do rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie standardu organizacyjnego opieki okołoporodowej. Psycholodzy zwracają uwagę, że nie wskazano w nim m.in. jakim narzędziem położne mają badać ryzyko depresji. A co jeszcze ważniejsze - bez dodatkowych etatów psychologów, zdiagnozowane kobiety mogą być pozostawione same sobie.

Nowe standardy mają wejść w życie 1 stycznia 2019 r. i stać się kodeksem praw rodzącej. W projekcie rozporządzania znalazły się zapisy dotyczące łagodzenia bólu czy jednolitej edukacji przedporodowej. MZ chce też ograniczyć odsetek cieć cesarskich oraz promować karmienie piersią. Swoistym novum jest diagnostyka depresji wśród przyszłych mam. Do rozporządzenia uwagi zgłosili m.in. psycholodzy zaniepokojeni częścią zapisów.

Bo to właśnie wokół diagnostyki wystąpienia ryzyka depresji rozpostarła się najszersza dyskusja. Zapisów, które wymagają doprecyzowania jest wiele, chociażby co stanie się z kobietą, u której rozpoznano depresję. Głos w tej sprawie zabrali psycholodzy.

Zwrócono uwagę na wcześniej nieuregulowane kwestie

- Obecny projekt wskazuje, że ustawodawca dostrzegł dodatkowo kilka ważnych obszarów, wymagających odgórnych regulacji, którymi są: zdrowie psychiczne matek, wydolność środowiska i wsparcie psychospołeczne kobiet w ciąży i matek po porodzie. W rozporządzeniu rozpoznaje się potrzeby fizyczne i psychiczne  matek/rodziców w przebiegu ciąży fizjologicznej, a także w związku z poronieniem, rozpoznaniem wad letalnych, nieprawidłowego rozwoju/choroby dziecka zarówno w okresie pre- i postnatalnym - przekazuje Polityce Zdrowotnej dr Jadwiga Łuczak-Wawrzyniak,kierownik Zespołu Psychologów z Ginekologiczno-Położniczego Szpitala Klinicznego UM w Poznaniu.

Pomoc dla rodziców i szkolenia dla personelu

- Cennym zaleceniem zawartym w projekcie rozporządzenia jest podkreślenie zasad udzielania pomocy rodzicom chorych dzieci z wadami letalnymi, chorobami wrodzonymi, które będą potrzebowały po leczeniu w oddziale noworodkowym opieki oraz  pomocy paliatywnej i hospicyjnej, także pomocy i wsparcia psychologicznego - podkreśla dr Jadwiga Łuczak-Wawrzyniak.

- Ustawodawca w omawianym standardzie organizacyjnym po raz pierwszy chce uregulować kwestię wsparcia i szkoleń dla personelu pracującego z kobietą i dzieckiem w sytuacjach szczególnych lub pozostających w kryzysie w związku z ciążą, porodem, połogiem. Niestety nie określono zasad realizacji takiego zalecenia - przekazuje Polityce Zdrowotnej nasza rozmówczyni.

Położna zdiagnozuje depresję

Druga edycja standardów nakłada na położne nowy obowiązek. Personel ten będzie zobligowany diagnozować ryzyko wystąpienia depresji. Pod znakiem zapytania pozostaje kwestia, czy położne chętnie przyjmą na siebie kolejny obowiązek. Faktem jest jednak, że ta grupa zawodowa pozostaje najbliżej kobiety w ciąży a później mamy w pieszych tygodniach po porodzie.

- Jako Ogólnopolski Związek Zawodowy Psychologów uważamy, że w związku z tym rozporządzeniem wrasta w sposób bardzo znaczący zapotrzebowanie na etaty psychologów na oddziałach ginekologicznych i położniczych. Jeżeli położna czy lekarz dokona przesiewowego badania oceniającego ryzyko depresji, to w przypadku stwierdzenia tego rodzaju objawów wskazana jest niezwłoczna konsultacja psychologiczna - uważa Katarzyna Sarnicka, wiceprzewodnicząca OZZP.

I dodaje - Zdajemy sobie sprawę, że psycholog w obecnych realiach publicznej ochrony zdrowia nie dotrze do wszystkich kobiet w ciąży, aby wykonać powyższe badanie, chociaż według nas byłoby to rozwiązanie najbardziej optymalne. Uważamy, że ocenę ryzyka depresji najlepiej jakby wykonywał psycholog, a nie położna czy lekarz.

Wpisujemy w akty prawne nowe zadania, dostrzeżmy także nowych specjalistów

Polski system ochrony zdrowia wydaje się być hermetycznie zamknięty na innych specjalistów, co niewątpliwie jest dużym błędem. Powód takiego stanu rzeczy jest oczywisty. Przy okazji wcielania diagnostyki depresji pomoc w realizacji tego zadania oferują psycholodzy. Zgodnie z nowym rozporządzeniem to jednak na położne nałożone zostaną kolejne kompetencje a ekspertem od diagnozowania depresji nie stanie się psycholog.

Kolejki do lekarzy psychiatrów, którzy zechcą przyjmować kobiety w ciąży chociażby ze względu na ograniczone możliwości leczenia mogą spowodować, że ciężarna nie otrzyma pomocy w odpowiednim momencie lub pomoc ta w ogóle nie zostanie jej udzielona.  

Statystyki pokazują skalę problemu, jeżeli chodzi o występowanie objawów depresji. Depresja poporodowa dotyka od 10 do 20 proc. mam. Znacznie częstszym zjawiskiem i mylonym z depresją jest tzw. baby blues, tutaj mówi się o 50 do nawet 80 proc. przypadków.

- Obecnie bardzo często jest tylko jeden etat psychologa na cały oddział lub nawet nie ma go wcale - to stanowczo za mało - skarży się K. Sarnicka W przypadku stwierdzenia depresji położna czy lekarz muszą mieć możliwość przekazania danej pacjentki pod opiekę psychologiczną - tłumaczy.

Psycholog potrzeby od zaraz

- W przypadku ciąży czy połogu farmakoterapia jest bardzo ograniczona, w tej sytuacji wskazane jest podjęcie oddziaływań typowo psychologicznych, terapeutycznych. Obawiamy się, że w przypadku rozpoznania objawów depresji u kobiety w ciąży czy w okresie po urodzeniu dziecka nie będzie możliwości skierowania jej do psychologa, co może oznaczać, iż pozostanie ona bez koniecznej opieki psychologicznej. Postulujemy więc, aby zwiększyć ilość psychologów zatrudnionych na oddziałach ginekologicznych i położniczych – przekazuje nam K. Sarnicka z OZZP.

- W rozporządzeniu wskazuje się konieczność umożliwienia pacjentce otrzymania pomocy psychologicznej po przekazaniu informacji o nieprawidłowym rozwoju płodu/dziecka, wadach letalnych, zagrożeniu życia.  Czy w obecnych realiach zatrudnienia psychologów na tego rodzaju oddziałach jest to możliwe? - zastanawia się dr Łuczak-Wawrzyniak.

OZZP domaga się także, by wpisać w rozporządzenie konkretne zalecenia dla położnej i lekarza położnika, w jakich przypadkach potrzebna byłaby konsultacja psychologiczna.

Jak zdiagnozujemy depresję?

- Ustawodawca po raz pierwszy uwzględnił potrzebę oceny ryzyka i nasilenia objawów depresji. Ta ocena będzie wykonana trzykrotnie - dwa razy w czasie ciąży, w I trymestrze pomiędzy 11-14 tc, w III trymestrze, pomiędzy 33-37 tc i w połogu, około 4 tygodnie po porodzie - przekazuje kierownik Zespołu Psychologów z Ginekologiczno-Położniczego Szpitala Klinicznego UM w Poznaniu.

- Istotnym brakiem w tym rozporządzeniu jest fakt, że ustawodawca nie wskazał narzędzia pomiaru ryzyka i nasilenia objawów depresji.  Popularną skalą samoopisową dla kobiet w ciąży i połogu jest Edynburska Skala Depresji Poporodowej, która jest udostępniona przez jej twórców do powszechnego stosowania. Jako OZPP uważamy, że warto zastosować  tę skalę do badania - przekazuje wiceprzewodnicząca Związku.

- Pojawiły się w ostatnich miesiącach na portalach medycznych informacje, że grupa ekspertów (w jej składzie nie było psychologa) rekomenduje do przesiewowego badania depresji w ciąży i po porodzie skalę Becka (BDI). Zastosowanie owej skali będzie możliwe dopiero po opublikowaniu jej przez Pracownię Testów Psychologicznych PTP, co jest planowane na I połowę 2019 r. Korzystając z etapu konsultacji społecznych dotyczących tego rozporządzenia zwracamy uwagę na potrzebę wskazania „legalnego” narzędzia do oceny ryzyka i nasilenia objawów depresji - informuje J. Łuczak Wawrzyniak.

Na całą Polskę tylko jeden szpital z całodobowym dyżurem psychologa

- W Ginekologiczno-Położniczym Szpitalu Klinicznym UM w Poznaniu od 10 lat psychologowie pełnią we wszystkie dni tygodnia, całodobowe, płatne dyżury, które pozwalają spełnić wymóg formułowany w omawianym zapisie.  Natomiast w wielu innych placówkach publicznej ochrony zdrowa sytuacja jest o wiele gorsza, jeżeli chodzi o dostęp do pomocy psychologicznej - mówi nam dr Jadwiga Łuczak-Wawrzyniak i podkreśla, iż psycholog musi być stałym członkiem zespołu interdyscyplinarnego, bo udzielanie pomocy o charakterze interwencji w kryzysie wymaga podjęcia natychmiastowych działań.

Dokument wymaga kilku poprawek

- Jako psychologowie zwracamy również uwagę na rozszerzenie katalogu czynników ryzyka i powikłań w ciąży i w okresie okołoporodowym o zaburzenia psychiczne i zaburzenia zachowania. Pracując z kobietami ciężarnymi i po porodzie jako psychologowie obserwujemy, że do oddziałów ginekologiczno-położniczych trafiają pacjentki, z rozpoznaniem zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania w przeszłości, a u kolejnej grupy zaburzenia te rozwijają w związku ze stresem, traumą sytuacyjną po wystąpieniu powikłań w przebiegu ciąży i w okresie okołoporodowym - przekazuje dr Łuczak-Wawrzyniak.

- Mamy nadzieję, że wprowadzone niedługo rozporządzenie ureguluje omówione powyżej kwestie, a efekt wdrożenia standardów opieki w obszarze zdrowia psychicznego kobiet w ciąży i okresie okołoporodowym przyczyni się do poprawy kondycji zdrowotnej nie tylko kobiet/rodziców i ich potomstwa, ale także personelu oddziałów położniczych, porodowych i neonatologicznych - puentuje wiceprzewodnicząca Związku.

Anna Grela

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz