Z. Małas i K. Ptok o pomysłach MZ kształcenie pielęgniarek

16 Maja 2018, 11:55 pielęgniarka

Przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych uważa, że proponowane zmiany dotyczącej kształcenia pielęgniarek i położnych, są histeryczną reakcją MZ na krytyczną sytuację kadrową w grupie pielęgniarek i położnych. 

Pielęgniarki odejdą na emerytury

Krystyna Ptok przypomina także, że w najbliższych czterech latach prawa emerytalne uzyska blisko 40 tys. pielęgniarek i położnych, a w roku 2017 uzyskało je 17 tys. I wspomina m.in. kampanie billboardowe w 2015r. prowadzoną na terenie całego kraju i „Ostatni dyżur”

Związkowcy: o studiach niestacjonarnych nie było mowy

- Kształcenie na kierunku pielęgniarstwo jest regulowane prawem europejskim i krajowym. Pielęgniarstwo to kierunek, który związany jest z praktyczną nauką zawodu. W ramach programu kształcenia, który trwa 4720 godzin, student jest zobowiązany odbyć i zaliczyć efekty kształcenia w trakcie nie tylko zajęć teoretycznych, ale także odbyć 1100 godzin zajęć praktycznych, 1200 godzin praktyk zawodowych w warunkach rzeczywistych realizacji świadczeń zdrowotnych, głównie w podmiotach leczniczych – wyjaśnia w rozmowie z nami Ptok. - Dla wzmocnienia praktycznego młodych osób wchodzących do zawodu rozmawialiśmy z przedstawicielami MZ o stażu adaptacyjnym, które kończą studia stacjonarne. O studiach niestacjonarnych nie było w ogóle mowy. Dlatego ze zdumieniem i konsternacją przyjęliśmy dokument do opiniowania, dodatkowo ten projekt obarczony jest skróconym, dwutygodniowym terminem konsultacji. 

Wątpliwość związkowców budzi jakość zmian

- Poddaję pod wątpliwość jakość praktyczną tych studiów. Oczywiście, będą uczelnie, które chętnie pozyskają środki z UE, wykładowcy, którzy poprowadzą zajęcia w systemie weekendowym i studenci, którzy bez nakładów finansowych podejmą studia. Ale co z jakością? – zapytuje Ptok. Związki twierdzą, że utrzymanie ilości godzin na studiach niestacjonarnych rozłożonych w tym samym okresie, co na studiach stacjonarnych, jest jedynie pobożnym życzeniem, z realiami, które napotkają mającym niewiele wspólnego. Twierdzą także, że zapisy aktualnie obowiązującej ustawy, które uwzględniają tylko tryb stacjonarny dla studiów pierwszego stopnia na kierunku pielęgniarstwo, wcale nie ograniczają uczelni w zakresie organizacji zajęć pracującym. - Nie wskazującą dni tygodnia ani godzin przed- czy popołudniowych do realizacji procesu kształcenia – opisuje Ptok i zapytuje: Jakie mamy gwarancje, że nowo wykształcone kadry pielęgniarskie zasilą polski system ochrony zdrowia, skoro wynagrodzenia pielęgniarek nadal należą do najniższych w grupie specjalistów i nie wynoszą nawet średniej krajowej, a warunki pracy nie należą do „łatwych i przyjemnych” - dodaje.

Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych nie rozumie celu zmian

- Nie do końca rozumiem cel proponowanej zmiany formy kształcenia pielęgniarek i położnych na studiach pierwszego stopnia, ponieważ dotychczasowe uregulowania prawne nie ograniczają uczelni w zakresie organizacji zajęć w czasie dogodnym dla osób pracujących, albowiem nie wskazują ani dni tygodnia ani godzin przed - czy popołudniowych do realizacji programu kształcenia – podobnie wyjaśnia Zofia Małas, prezes NRPiP. - Wskazana jest natomiast minimalna liczba semestrów, sześć i liczba godzin (4720), liczba ECTS (efekty kształcenia), co musi obowiązywać również na proponowanych niestacjonarnych studiach.

W chwili obecnej część uczelni prowadzi zajęcia teoretyczne np. od czwartku do niedzieli albo w godzinach popołudniowych codziennie od 15.00, także w weekendy – zaleca i wymienia Małas. Wspomina także o zjazdach tygodniowych i dopuszczalnej formie indywidualnej organizacji zajęć teoretycznych, właśnie dla pracujących. Rada twierdzi, że praktyki zawodowe muszą odbywać się w dni powszednie ze względu na system pracy i realizację procedur medycznych w podmiotach leczniczych. - Ponadto nie cierpimy w tej chwili na brak chętnych do studiowania pielęgniarstwa czy położnictwa. Problemem jest podejmowanie pracy przez absolwentów pielęgniarstwa w wyuczonym zawodzie w Polsce - dodaje. 

MZ upiera się przy studiach niestacjonarnych

Ministerstwo Zdrowia uważa, że projektowana zmiana gwarantuje te same treści programowe studiów pierwszego stopnia na kierunkach pielęgniarstwo i położnictwo oraz, że czas trwania i liczba godzin na tych studiach będą takie same jak dla studiów prowadzonych w formie stacjonarnej. Twierdzi także, że wraz z tym otworzą się możliwości finansowe, tj. możliwość pozyskiwania przez uczelnie publiczne i niepubliczne środków z Europejskiego Funduszu Społecznego. Ma to zwiększyć liczby studentów na kierunkach pielęgniarstwo i położnictwo oraz umożliwi efektywne wydatkowanie środków unijnych (w ramach POWER) przeznaczonych na kształcenie pielęgniarek i położnych. Ale, jak wyjaśnia NRPiP i związki zawodowe, to nie wszystko i nie jest to główny problem. 

Janusz Maciejowski

Polecamy także:
O projekcie ustawy pisaliśmy tutaj.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

5 komentarzy

anonim Czwartek, 17 Maja 2018, 20:20
Studentów pielęgniarstwa jest zawsze dużo na roku :) do pierwszych zajęć praktycznych
Iwona Bendig Środa, 16 Maja 2018, 17:00
Uczniowie powinni dostawać wynagrodzenie, normalną pensję w tym urlop jaki przysługuje każdemu. System zmianowy praktyk. Personel z doświadczeniem zawodowym również mógłby być bardziej przyjazdny i pomocny dla młodym chętnym kolegów ( więcej ciepła i otwartości).
Studentka II roku Czwartek, 17 Maja 2018, 13:55
Na każdych praktykach słysze od pielęgniarek że jestem idiotką ponieważ wybrałam ten kierunek i każda pielęgniarka wmawia studentom żeby jechać na zachód bo praca w Polsce nie ma sensu. A jak już chce się czegoś nauczyć, poćwiczyć to Szanowne Panie Pielęgniarki robia wszystko żeby nie dopuścić studentów do pacjenta. A to Polska właśnie. Pozdrawiam z Lublina
nauczyciel zawodu Czwartek, 17 Maja 2018, 10:23
Personel z doświadczeniem zawodowym jest dodatkowo obciążony obowiązkiem uczenia studentów na praktykach - najczęściej za darmo. Dlatego nie jest z tej sytuacji zadowolony. Nadto - musi być nieco wymagający, gdyż najczęściej praktykantki chciałyby spędzić czas nauki praktycznej gdzieś w cichym zakątku i ze smartfonem w ręku .Jak wnoszę z Twojego postu - Ty tylko za naukę chciałabyś otrzymywać pieniądze - a ktoś ma Cię uczyć za darmo?
Studentka II roku Czwartek, 17 Maja 2018, 21:55
Szanowny Nauczycielu Zawodu pielęgniarka ktora jest opiekunem praktyk dostaje za to pieniądze w formie umowy zlecenia czyli podczas swojej pracy otrzymuje dodatkowe wynagrodzenie za przyuczenie studentów 200zl netto za grupę dziennie. Zgadzam się ze wielu studentów spedza czas a kącie ze smartfonem. Ja place ciężkie pieniadze za studia bo to mój świadomy wybór (drugi kierunek) i chce się nauczyć a nie słuchać ze jestem głupia.